Zdaniem Michała Matysa Donald Tusk nie musi się obawiać o swoje stanowisko. – W Brukseli wiele się mówi, a potem często niewiele z tego wynika. Propozycja Junckera dotyczy kolejnych kadencji, więc Donald Tusk może być spokojny. Pytanie też czy zgodzi się na to 27 krajów tworzących Unię, a wiele wskazuje na to, że nie. Dlatego wygląda, że to szpilka wbita Tuskowi przez Jean-Claude’a Junckera. Szef KE tłumaczył jednak, że to nie chodzi o personalia, tylko o zazębiające się stanowiska – powiedział publicysta.
Według Jakuba Jałowiczora relacje między Junckerem a Tuskiem są wyjątkowo szorstkie. – Biorą pod uwagę tempo zmian w UE, to nie tylko Tusk może być spokojny, ale i jego następca. Przydałoby się uproszczenie – realna władza jest w KE, a stanowisko „prezydenta Europy” to funkcja do robienia wrażenia. Propozycje Junckera idą w kierunku tworzenia z Unii superpaństwa. KE ma władzę niedemokratyczną, ponieważ nie jest wybierana w wyborach – mówił gość Polskiego Radia 24.
W ocenie Matysa powinniśmy zadać sobie pytanie jaka powinna być Europa. - Wizja Junckera jest propozycją kompromisu między Niemcami, Francją, a także Grupą Wyszehradzką. Tu nie chodzi tylko o stanowisko Donalda Tuska, tylko wizję jaka ma być Europa – zintegrowana czy narodowa. Z punktu widzenia Polski niebezpieczne są propozycje integracji wokół strefy euro – wskazywał komentator.
Jak podkreślał Jałowiczor, w Europie są tez zgrzyty, jeśli chodzi o politykę obronną i energetyczną. – Pytanie czy Niemcy zdążą zmienić zdanie w sprawie Nord Stream 2, zanim gazociąg będzie gotowy. Mam wrażenie, że publikacje prasowe, krytykujące gazociąg, to ciągle mało, bowiem prace postępują. Nie tylko Niemcy pracują przy tym projekcie, tylko to jest konsorcjum 5 zachodnich firm – stwierdził dziennikarz.
Więcej w całej audycji.
Gospodarzem audycji był Sławomir Jastrzębowski.
Polskie Radio 24/IAR/PAP
Debata Poranka w Polskim Radiu 24 - wszystkie audycje
Data emisji: 18.09.2017
Godzina emisji: 08:07