"Rosjanie będą musieli wycofać się z postawionych wcześniej warunków". Kusznieruk o rozejmie na linii Kijów-Moskwa

- Obecne zmiany na froncie ukraińskim pokazują, że międzynarodowe wsparcie Zachodu, przynosi spodziewany skutek - mówił w Polskim Radiu 24 Piotr Kusznieruk z Trybuny.info. Gościem audycji był też publicysta Miłosz Lodowski. 

2022-04-01, 18:15

"Rosjanie będą musieli wycofać się z postawionych wcześniej warunków". Kusznieruk o rozejmie na linii Kijów-Moskwa

Goście PR24 rozmawiali o sytuacji na Ukrainie i kolejnej turze negocjacji pokojowych pomiędzy Ukrainą a Rosją. Zdaniem Piotra Kusznieruka, w najbliższym czasie nie dojedzie do przełomu w negocjacjach. Dodał, że Rosja przegrywa na froncie wojennym, ale Władimir Putin nie chce przyjąć tej informacji, a negocjacje prowadzone z pozycji siły nie odniosą pozytywnego skutku.

"Ukraina z szansami na zwycięstwo"

- Obecne zmiany na froncie ukraińskim pokazują, że międzynarodowe wsparcie Zachodu w postaci dostaw sprzętu, przynosi spodziewany skutek. Ukraina nie tylko dobrze się broni, ale i doprowadza do odwrotu rosyjskich wojsk. Ukraina będzie więc miała coraz większe szanse na zwycięstwo, a Rosjanie będą musieli wycofać się z postawionych wcześniej warunków - powiedział Piotr Kusznieruk.

Miłosz Lodowski dodał, że sytuacja związana z próbą przerzutu części sił z Gruzji, nie jest sytuacją jednostkową. W taki sposób odniósł się do doniesień brytyjskiego ministerstwa obrony o tym, że Rosja przerzuca na Ukrainę część swoich sił z Gruzji, w sumie od 1200 do 2000 żołnierzy, co świadczyć ma o znacznych stratach, jakie rosyjskie wojska ponoszą podczas inwazji.

"Próba uzupełnienia strat"

- Część oficerów i żołnierzy okręgu królewieckiego odmawia pójścia na front, a skoro odmawia, to ktoś zaplanował ich przerzucenie na kierunek ukraiński. Widać, że żołnierze są poszukiwani w każdym z okręgów i jest próba uzupełnienia strat elitarnych garnizonów. Rosja kupuje też czas i liczy na znużenie środowisk politycznych i społeczeństw Europy - dodał.

REKLAMA

Do ciężkich walk dochodzi obecnie na północy i wschodzie Kijowa - poinformował mer ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko. "Ryzyko śmierci jest bardzo duże, dlatego moja rada dla wszystkich, którzy chcą tu wrócić jest taka: proszę, wstrzymajcie się jeszcze trochę" - powiedział, cytowany przez agencję Reutera.

Czytaj także:

Wcześniej lokalne władze informowały. że rosyjskie wojska w niektórych regionach w pobliżu Kijowa wycofują się, natomiast w innych wzmacniają swoje pozycje.


Posłuchaj

"Rosjanie będą musieli wycofać się z postawionych wcześniej warunków". Kusznieruk o rozejmie na linii Kijów-Moskwa ("Debata Dnia") 53:00
+
Dodaj do playlisty

***

REKLAMA

Audycja: "Debata Dnia"

Prowadzący: Magdalena Złotnicka

Gość: Piotr Kusznieruk z Trybuny.info i publicysta Miłosz Lodowski  

Data emisji: 01.04.2022

REKLAMA

Godzina: 18:07

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej