Tańsze paliwo po północy. "Krótkotrwałe zabezpieczenie"

Rządowa tarcza paliwowa wchodzi w życie. Łukasz Warzecha ("Do Rzeczy") ocenił, że państwo nie powinno w ten sposób interweniować. - Paliwo, które my dzisiaj kupujemy, to jest paliwo, które zostało kupione na początku stycznia albo pod koniec grudnia - zaznaczył Piotr Kusznieruk ("Trybuna"), wskazując na spekulacyjny charakter cen.

2026-03-30, 20:45

Tańsze paliwo po północy. "Krótkotrwałe zabezpieczenie"
Minister energii określił maksymalne ceny paliwa . Foto: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Posłuchaj

Piotr Kusznieruk i Łukasz Warzecha gośćmi Krzysztofa Grzybowskiego (Debata dnia)
+
Dodaj do playlisty

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Tarcza paliwowa wchodzi w życie, od 31 marca wskazana cena maksymalna
  • Łukasz Warzecha krytycznie ocenił pomysł regulowania cen
  • Piotr Kusznieruk stwierdził, że wprowadzone rozwiązania są krótkotrwałe

Rząd wprowadził maksymalne ceny paliw w pakiecie "Ceny Paliwa Niżej”, przyjętego w ubiegłym tygodniu. Nowe przepisy przewidują obniżenie VAT i akcyzy na paliwa oraz regulowane ceny detaliczne paliw. Przewidziano również kary do 1 miliona złotych za sprzedaż paliwa powyżej ustalonych stawek, a kontrole będzie prowadzić Krajowa Administracja Skarbowa. Obniżona akcyza obowiązuje do 15 kwietnia, a niższy VAT - do 30 kwietnia. Ostatniego dnia marca benzyna 95 ma kosztować 6,16 złotych za litr, benzyna 98 - 6,76, a olej napędowy - 7,60. Obwieszczenie o obniżkach cen paliw ukazało się w Monitorze Polskim.

Posłuchaj

Piotr Kusznieruk i Łukasz Warzecha gośćmi Krzysztofa Grzybowskiego (Debata dnia) 47:28
+
Dodaj do playlisty

 

"Populistyczny ruch"

Łukasz Warzecha stwierdził, że państwo nie powinno w ten sposób interweniować. Przypomniał, że w przyjętym pakiecie są dwie ustawy: jedna dotyczy obniżki akcyzy oraz możliwości obniżenia podatku VAT za pomocą rozporządzenia, a druga dotyczy ustalania maksymalnej ceny paliwa. - I ta druga ustawa, moim zdaniem, jest bardzo złym, populistycznym ruchem - powiedział. Dodał, że z pierwszą ustawą ma znacznie mniejszy problem, choć też można mieć do niej zastrzeżenia. - Generalnie wychodzę z założenia, że jeżeli więcej pieniędzy zostaje w kieszeni podatnika, to jest w porządku - stwierdził.

Warzecha tłumaczył, że "obniżenie akcyzy w tym samym stopniu wpływa i na indywidualnych użytkowników, i na przedsiębiorców". Nie jest tak już z VAT i dlatego, jak wyjaśnił, ten element uważa za bardzo populistyczny. Dodał, że obniżkę VAT odczują indywidualni konsumenci. Argumentował, że przedsiębiorcy i tak odliczają VAT. - Ich płynność się pogorszy, dlatego że oni będą mogli odliczyć sobie tylko tyle, ile VAT wynosi przy dystrybutorze, czyli w tym wypadku 8 proc., a na zwrot reszty podatku VAT, który muszą odprowadzać, będą czekali, aż urząd skarbowy im go zwróci - opisał. Zwrócił uwagę, że ten aspekt nie jest zupełnie uwzględniany. 

- Natomiast, jeżeli chodzi o maksymalne ceny paliwa, to oceniam to jeszcze gorzej, dlatego że zawsze jest tak, że kiedy odgórnie ustalane są ceny jakiegokolwiek dobra, to kończy się to niedoborami tego dobra - stwierdził. - Jeżeli dystrybutor czy handlowiec będzie miał sprzedawać paliwo poniżej opłacalności, to po prostu nie będzie go sprzedawał - ostrzegł. Jak zauważył, w cenie paliwa jeszcze kilka innych podatków, które można było czasowo skasować lub obniżyć np. opłata paliwowa, opłata emisyjna. 

Spekulacyjny wzrost cen

- To jest krótkotrwałe zabezpieczenie ludności przed wzrostem cen paliwa - skomentował rządowy pakiet Piotr Kusznieruk. Podkreślił, że wzrost cen paliwa miał charakter spekulacyjny.  - Paliwo, które my dzisiaj kupujemy, to jest paliwo, które zostało kupione na początku stycznia albo pod koniec grudnia - wyjaśnił. - W związku z tym wzrost nie był uzasadniony konkretnymi kosztami, tylko chęcią realizacji ponadprogramowych zysków w tym zakresie - analizował. Tłumaczył, że Orlen, jedyny w zasadzie hurtownik i monopolista w Polsce - podniósł ceny w sposób niekontrolowany. Dodał, że 96 proc., paliwa sprzedawanego w Polsce przez różne stacje to jest paliwo, które jest dystrybuowane z hurtowni Orlenu. 

Odnosząc się do ustalania odgórnie ceny paliwa, Kusznieruk zgodził się z Warzechą, że po jakimś czasie dystrybutorzy wstrzymają się od sprzedaży paliwa po cenach nierynkowych. Dodał, że do takiej sytuacji może dojść, jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie będzie się przedłużał. - To jest dobry mechanizm społeczny, ale krótkotrwały - powiedział o tarczy paliwowej.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej