Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 działania Rosji, nie tylko w ostatnich dniach, skłaniają do uznania jej za państwo terrorystyczne. - Bombardowanie infrastruktury cywilnej ma miejsce od początku wojny. Największe znaczenie miałoby uznanie Rosji za państwo terrorystyczne przez USA. Rodziłoby to bardzo daleko idące konsekwencje sankcyjne. UE nie posiada aż takich instrumentów jak USA. Był już stosowny wniosek w Kongresie USA, jest coraz większy nacisk wśród opinii amerykańskiej i kongresmenów, aby decyzję w tym zakresie podjąć - powiedział Piotr Wawrzyk.
Czytaj również:
Prezydent Ukrainy zaapelował do przywódców G7, aby nie rozmawiali z Władimirem Putinem. Zapewnił, że Ukraina zasiądzie do negocjacji, ale nie z Putinem. - Dzwonienie w tej chwili do Putina byłoby okazywaniem słabości. Tak zresztą było od początku wojny. Wychodzenie naprzeciw postulatom Rosji doprowadziło do wzmożenia agresywnych działań. Od dawna tłumaczymy to naszym europejskim partnerom, że nie tędy droga. Przez to wojna się przedłuża. Nie wydaje mi się, że dobrą praktyką byłoby rozmawianie z terrorystą lub zbrodniarzem. Kogoś takiego się karze. Rozmowa ze zbrodniarzem lub terrorystą stanowi dla niego zachętę do kolejnych działań - stwierdził wiceszef MSZ.
16:28 PR24 2022_10_12-07-07-19.mp3 Piotr Wawrzyk gościem Elizy Olczyk (24 pytania - Rozmowa poranka)
W wyniku poniedziałkowego ataku na centrum Kijowa zginęło co najmniej osiem osób, a 24 zostały ranne. Cztery osoby zginęły a dwie, w tym 12-letnie dziecko, zostały ranne w wyniku bombardowania Słowiańska w obwodzie donieckim. Rosyjskie rakiety spadły też na Lwów, Tarnopol i obwód chmielnicki na zachodzie Ukrainy.
Więcej w nagraniu.