Polacy zapłacą za wojnę w Iranie? "Odczuwalne konsekwencje"

Konflikt na Bliskim Wschodzie może mieć wpływ na rosnące koszty, które będą ponosić także Polacy. - Jeśli ta wojna będzie nadal występowała w długim okresie i będzie wpływała na ceny energii tak, jak w tej chwili, to pewne konsekwencje z uwagi na wzrost cen na światowych rynkach ropy naftowej oraz gazu ziemnego, mogą być odczuwalne, natomiast wszystko zależy, jak ten konflikt się rozwinie i jak szybko zostanie zakończony  - przekazał w Polskim Radiu 24 wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Adam Nowak (PSL).

2026-03-05, 07:17

Polacy zapłacą za wojnę w Iranie? "Odczuwalne konsekwencje"
Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Adam Nowak. Foto: Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Wojna na Bliskim Wschodzie według zapowiedzi Donalda Trumpa ma potrwać kilka tygodni 
  • Konflikt może mieć wpływ na ceny surowców
  • Jak podkreślił Adam Nowak, panika wśród rolników nie jest potrzebna, a ministerstwo kontroluję sytuację

OGLĄDAJ. Wiceminister Adam Nowak gościem Karola Surówki

Na Bliskim Wschodzie trwa amerykańsko-izraelska operacja militarna wymierzona w Iran, który czynnie odpowiada na ataki. Region ten jest istotny dla zabezpieczenia Europy w surowce energetyczne, a wojna może nieść konsekwencje między innymi dla obywateli Polski. - Jeśli ta wojna będzie nadal występowała w długim okresie i będzie wpływała na ceny energii tak, jak w tej chwili, to pewne konsekwencje z uwagi na wzrost cen na światowych rynkach ropy naftowej oraz gazu ziemnego, mogą być odczuwalne, natomiast wszystko zależy, jak ten konflikt się rozwinie i jak szybko zostanie zakończony - podkreślił gość Polskiego Radia 24.

Prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiada, że działania wojskowe w Iranie będą trwały jeszcze miesiąc. - Musimy przygotować się na różne scenariusze. Polska jest importerem. W związku z tym, te ceny znacznie oddziałują na różne sektory gospodarki i również na odbiorców indywidualnych - tłumaczył Nowak. - Dla Ministerstwa Rolnictwa to jest również kwestia dostępu do paliw i do nawozów, bo one w głównej mierze bazują na cenie gazu ziemnego - dodał.

Posłuchaj

Adam Nowak o konsekwencjach wojny na Bliskim Wschodzie (24 Pytania - Rozmowa Poranka) 17:58
+
Dodaj do playlisty

Co z nawozami?

Grupa Azoty poinformowała o wstrzymaniu przyjmowania zamówień na nawozy, co wywołało niepokój wśród rolników. - Stefan Krajewski już wczoraj po otrzymaniu tej informacji skierował pismo do ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna, aby objął tę sprawę szczególnym nadzorem, żeby nie doprowadzić do niestabilności na rynku nawozów, które są produktem krytycznym, jeśli chodzi o produkcję żywności w naszym kraju - zaznaczył polityk.

Wiceminister porównał obecną sytuację do tej, która miała miejsce podczas wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie w 2022 roku. - W dużej mierze na tego typu działania wpływa również panika pojawiająca się wśród konsumentów, w tym wśród rolników. Dotyczy to, chociażby cen paliw, które w którymś momencie dla rolników w hurcie były wyższe niż ceny detaliczne na stacjach paliw. To jest kwestia, którą w naszej ocenie powinien zweryfikować Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów - wskazał.

Gość audycji zwrócił uwagę, że żyjemy w gospodarce wolnorynkowej, regulowanej przez zasady popytu oraz podaży. - Z drugiej strony mamy do czynienia z pewnym wykorzystywaniem tej sytuacji przez dystrybutorów i dlatego Grupa Azoty tłumaczy swoją decyzję o wycofaniu cenników i wstrzymaniu zawierania nowych umów tym, że wszyscy producenci, chociażby z Europy Zachodniej czy z Afryki Północnej, znacznie podnieśli ceny nawozów - kontynuował.

Rządowa pomoc

Nowak został zapytany, czy resort planuje wdrożenie wsparcia dla rolników. - W tej chwili komunikat ze strony Ministerstwa Rolnictwa o tym, że będziemy wspierali rolników poprzez na przykład dopłaty do nawozu, na pewno spowodowałby jedno - od razu wzrosłyby jeszcze bardziej ceny, bo widzieliśmy te rozwiązania w poprzednich latach, gdzie wprowadzenie takiej pomocy, zwłaszcza prostych dopłat do stawki zakupionego nawozu, momentalnie spotykało się z reakcją dystrybutorów i sprzedawców, którzy te ceny podnosili - odpowiedział.

- W tej chwili powinniśmy z jednej strony spojrzeć na możliwości produkcyjne Grupy Azoty, na to, jakie są zapasy i zasoby nawozów już wyprodukowanych, bo wiemy, że  Grupa Azoty i inni producenci nawozów w Polsce takowe posiadają. Z drugiej strony to jest kwestia dostępu do nośników energii, w tym do kluczowego nośnika, jakim jest gaz ziemny. Według mnie tę sprawę trzeba przeanalizować - podsumował Adam Nowak. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Karol Surówka
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej