more_horiz

Wojna na Ukrainie. Bruszewski: intensywne ostrzeliwania są sygnałem rosyjskiej desperacji

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2022 22:11
- Propaganda rosyjska wyolbrzymia wagę zdobycia Sierwierodoniecka i Lisiczańska. Trzeba też pamiętać, że w zasadzie to jest walka na gruzach, ponieważ jedynym atutem Rosjan na froncie są zmasowane ostrzały przy użyciu artylerii rakietowej, lufowej i bombardowania lotnictwa - podkreślił na antenie Polskiego Radia 24 publicysta portalu defence24.pl i korespondent wojenny Michał Bruszewski.
Michał Bruszewski podkreślił, że intensywnie ostrzeliwania są sygnałem rosyjskiej desperacji
Michał Bruszewski podkreślił, że "intensywnie ostrzeliwania są sygnałem rosyjskiej desperacji"Foto: Bork/ Shutterstock

Środa jest 133. dniem wojny na Ukrainie. W poniedziałek wojska ukraińskie wycofały się z Lisiczańska, miasta w obwodzie ługańskim. Był to ostatni ukraiński punkt oporu w tym obwodzie W opinii Michała Bruszewskiego "trzeba wyróżnić trzy ogniska walk" na Ukrainie.

Kontrofensywa sił ukraińskich

Korespondent wojenny przyznał, że "tak naprawdę ta sytuacja w pełnym spektrum wygląda troszeczkę inaczej niż w mediach". - Po pierwsze w Mikołajewie i pod Charkowem wojska ukraińskie przeprowadzają powolną, ale skuteczną kontrofensywę i odbijają miasta, przez co tam sytuacja nie jest aż tak tragiczna jak pokazują media - ocenił publicysta portalu defence24.pl

- Front południowy jest miejscem, gdzie istnieje możliwość odbijania miejscowości, zwłaszcza że na południu też działa ukraińska partyzantka, która na terenach okupowanych przez Rosjan bardzo aktywnie działa i rozprawia się z kolaborantami. Nawet udało się partyzantom zniszczyć pociąg pancerny używany przez siły rosyjskie - zaznaczył.

"Sygnał desperacji Rosjan"

Gość Polskiego Radia 24 wskazał także, że z kolei "na północy pod Charkowem sytuacja jest taka, że wojska rosyjskie są wypędzane z pozycji". - Oczywiście jest to proces powolny, natomiast na pewno oddziałom rosyjskim nie udało się zająć tych terenów. Uderzenie na Odessę zostało zatrzymane pod Mikołajewem, przejęcie Charkowa również nie powiodło się sukcesem najeźdźcy. Te miejscowości są intensywnie ostrzeliwane, ale to też jest sygnał desperacji rosyjskiej, która czego nie może zdobyć, to po prostu zrówna z ziemią - podkreślił Michał Bruszewski. 

- Najtrudniejsza sytuacja jest w Donbasie, tam Rosjanie zajęli Lisiczańsk, poszli dalej. Ale też trzeba pamiętać, że tam sytuacja uległa zmianie, ponieważ przy zajmowaniu Siewierodoniecka oraz Lisiczańska okupanci skoncentrowali swoje siły na wąskim odcinku frontu, a teraz muszą je rozproszyć ze względu na to, że walki będą szły od Słowiańska do Bachmut i to już nie będzie taka koncentracja typu uderzenie na jedno miasto, tylko teatr działań walki na szerokim froncie - przewidywał gość audycji. 

Posłuchaj
26:12 aantoniiii.mp3 Michał Bruszewski o sytuacji na Ukrainie ("Spojrzenie na wschód"/ PR24) 

Czytaj więcej:

>>> ATAK NA UKRAINĘ - zobacz serwis specjalny <<<

***

Polskie Radio tymczasowo uruchomiło transmisję w czasie rzeczywistym sygnału Ukraińskiego Radia poprzez swoje nadajniki cyfrowe w technologii DAB+. Sygnał publicznego ukraińskiego nadawcy dostępny jest także na kanałach internetowych Polskiego Radia. Dzięki temu przebywający w Polsce Ukraińcy będą mogli łatwiej słuchać audycji swojego radia publicznego.

***

Audycja: "Spojrzenie na wschód"

Prowadzący: Antoni Opaliński

Gość: Michał Bruszewski (korespondent wojenny, portal defence24.pl)

Data emisji: 6.07.2022

Godzina emisji: 20.32

nt

Zobacz także

Zobacz także