Artysta Janusz Bogucki, który odszedł blisko 30 lat temu, w pamięci większości zapisał się jako krytyk sztuki oraz autor nowatorskich konstruowanych i komponowanych wystaw, takich jak na przykład spektakle czy opowieści.
Pamięta się zwłaszcza te, które powstały w stanie wojennym oraz w latach po nim, w odpowiedzi na prezentacje w oficjalnych galeriach. Te "reżyserowane" przez Janusza Boguckiego były eksponowane w kościołach lub miejscach politycznie neutralnych.
Formalistyczna twórczość Janusza Boguckiego
O działalności tego twórcy opowiedział na antenie Polskiego Radia 24 jego syn, znawca ikon Michał Bogucki. Jak wskazał, często uczestniczył w wystawach przygotowywanych przez ojca, wcielając się w rolę organizatora, ale i artysty. - Nawet jak mieszkałem już poza Warszawą, na wsi i miałem konie oraz różne inne potrzeby życiowe, to ojciec przywoływał mnie, mówiąc, że jest kolejna wystawa i że mam pokazać coś od siebie - powiedział.
Gość audycji dodał także, że historia materii twórczości jego ojca była bardzo ciekawa. Jak wskazał, Janusz Bogucki skończył warszawską uczelnię artystyczną, malował w syntetycznym stylu, a po wojnie, gdy trzeba było zarabiać na chleb, to usiłował tworzyć tak, by "zmieścić się bokiem" w wchodzącym socrealizmie. - Niestety wszystkie jego obrazy były odrzucane, ponieważ były formalistyczne, niepostępowe i nie dotyczyły rzeczywistości robotniczej - wskazał.
Czytaj także:
Więcej w nagraniu.
22:22 PR24_mp3 2022_11_08-23-36-38.mp3 Michał Bogucki o życiu i twórczości swojego ojca Janusza Boguckiego ("Kwadratura kultury"/Polskie Radio 24)
* * *
Audycja: Kwadratura kultury
Prowadzi: Monika Małkowska
Gość: Michał Bogucki (artysta, znawca ikon)
Data emisji: 08.11.2022 r.
Godzina emisji: 23.35
ng