Wojna a surowce? Baranowski: będzie się to wiązało z cenami
Dostawy ropy naftowej i gazu LNG dla Polski nie są na razie zagrożone w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Tak uważa wiceminister rozwoju i technologii Michał Baranowski. Gość Polskiego Radia 24 przyznał natomiast, że jeżeli wojna potrwa długo, to ceny tych surowców mogą wzrosnąć.
2026-03-02, 17:36
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Ceny ropy na świecie wzrosły po atakach na Iran i ograniczeniu żeglugi w Cieśninie Ormuz
- Ropa Brent chwilowo podrożała o około 10 procent i przekroczyła 82 dolary za baryłkę
- Wiceminister rozwoju i technologii Michał Baranowski uważa, że dostawy ropy i gazu do Polski nie są zagrożone, ale ceny tych surowców mogą wzrosnąć
OGLĄDAJ. Wiceminister rozwoju i technologii Michał Baranowski
Atak na Iran. Wzrosły ceny ropy i gazu
Zamknięcie cieśniny Ormuz przez siły irańskie doprowadziło do wzrostu cen ropy i gazu ziemnego na światowych rynkach. Ceny kontraktów na gaz, zawieranych na giełdzie w Amsterdamie, wzrosły dzisiaj o 20 procent. Cena ropy Brent zbliża się do 80 dolarów za baryłkę, czyli do najwyższego poziomu od stycznia ubiegłego roku.
Przez cieśninę Ormuz przepływa od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej i spora część transportu gazu ziemnego. To jedyna morska trasa dla ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku. Według informacji Reutersa, co najmniej 150 tankowców przewożących ropę i skroplony gaz ziemny utknęło w Zatoce Perskiej.
"Polska i Unia Europejska z pewnością będzie naciskała na szybszą deeskalację"
Michał Baranowski powiedział w Polskim Radiu 24, że nie grozi nam ograniczenie dostaw ropy i LNG, ale ryzyko wzrostu cen jest bardzo realne. - Jeżeli ta wojna miałaby trwać długo, to będzie się to wiązało z cenami tych surowców na jednak płynnych rynkach światowych - stwierdził. Wiceminister przyznał, że trzeba zakładać, że konflikt może potrwać kilka tygodni. - Polska i Unia Europejska z pewnością będzie naciskała na szybszą deeskalację, powrót do negocjacji. Ale trzeba wsłuchiwać się w słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych, który mówi bardzo otwarcie, że celem tej wojny jest zmiana reżimu w Iranie, a to na pewno nie jest sprawa łatwo przewidywalna - tłumaczył.
Posłuchaj
Wiceminister rozwoju i technologii Michał Baranowski gościem Pawła Pawłowskiego (24 Pytania) 15:19
Dodaj do playlisty
Skomplikowany konflikt
Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że "na razie jesteśmy w skali dalszej eskalacji". - Iran uderzył w państwa, które nie są częścią tej wojny, nie atakowały Iranu. Za to dostały uderzenie rakietowe. Iran tłumaczy to obecnością wojsk amerykańskich, pomimo tego, że nie same wojska amerykańskie w regionie są celami tych ataków - powiedział.
Michał Baranowski zwrócił uwagę, że konflikt na Bliskim Wschodzie jest bardzo skomplikowany. - Reżim irański jest bardzo brutalny wobec obywateli Iranu. Przez ostatnie tygodnie protesty w Iranie były tłumione bardzo krwawo. Jest to również reżim, który wspiera Rosję. Drony, które były produkowane w Iranie, teraz produkowane są w Rosji i spadają i na ulice Kijowa, i teraz na ulice miast na Bliskim Wschodzie - powiedział. Dodał, że sam atak USA to także nie jest "sprawa jasna i czysta" - Dlatego, że nie został poprzedzony jakąś długą debatą na ten temat - ani w Stanach Zjednoczonych, ani w ONZ. Więc sprawa jest mocno skomplikowana geopolitycznie - stwierdził.
Minister przyznał, że Polska skupia się teraz na deeskalacji, utrzymaniu jedności europejskiej i na powrocie polskich obywateli z regionu konfliktu do kraju.
Czytaj także:
- Sekretarz wojny USA: nie będziemy budować demokracji w Iranie
- Potężna eksplozja w Zatoce Omańskiej. Trafiono tankowiec
- Iran wysyła pociski i rakiety. Zginął czwarty żołnierz USA
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Pawłowski
Opracowanie: Paweł Michalak