more_horiz

Eksperci: rząd musi precyzyjne pomagać zagrożonym branżom

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2020 11:30
Rząd musi dostosować się do sytuacji epidemicznej. Najkorzystniej byłoby, żeby robił to punktowi, bo pełny lock down będzie skutkował bardzo negatywnie dla firm i ich pracowników - mówili goście audycji "Rządy Pieniądza": prof. Elżbieta Mączyńska, prezes polskiego Towarzystwa Ekonomicznego i Marek Kłoczko, wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej.  
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Ambasada Studio / Shutterstock.com

Nowe ograniczenia w funkcjonowaniu gospodarki ogłoszone wczoraj przez premiera to: zamknięcie sklepów w galeriach handlowych, poza aptekami, drogeriami i sklepami spożywczymi; dalsze ograniczenie liczby klientów w sklepach w przeliczeniu na metry kwadratowe powierzchni; zamknięte muzea, teatry i kina; mniej osób w kościołach; przejście dzieci z klas 1-3 na nauczanie zdalne.

- Rządzący muszą dostosowywać swoje decyzje do dyktatu, jaki wynika z rozwoju pandemii. Drugim czynnikiem jest sytuacja w sektorze ochrony zdrowia. Jeżeli jego potencjał jest już w pełni wykorzystany, to absolutnym obowiązkiem rządu jest dawanie priorytetu dla wypłaszczania się krzywej zakażeń, także za cenę strat gospodarczych. Niewątpliwie, nawet lock downy punktowe, pełzające zawsze ograniczają  możliwość zarobkowania poszczególnych branż, uzyskiwania przychodów w przedsiębiorstwach. I jasne jest, że nie spotyka się to z zadowoleniem - powiedziała prof. Mączyńska.

Lepiej niż na wiosnę znamy zagrożenia 

Według Marka Kłoczko dziś wiemy znacznie więcej o koronawirusie, a obawy z wiosny, gdy zakażeń było kilkanaście czy kilkaset mogą nawet wydawać się śmieszne. Ale dziś pełen lock down byłby, w opinii eksperta, bardziej szkodliwy niż działania punktowe, które są bardziej racjonalne. Potwierdził, że kolejne obostrzenia będą skutkowały dalszym spadkiem PKB. Zależnie od tego ja długo będą trwały zamknięcia różnych sektorów gospodarki.

- Pełne zamknięcie ludzi w domach rodzi też inne koszty, także zdrowotne. Nie można poświęcać samopoczucia ludzi, rodzin, narażać ich na depresje tylko dlatego, że jest panika spowodowana koronawirusem. Myślę zatem, że choć to postęp epidemii będzie dyktować dalsze działania, to mam nadzieję, że kroki podejmowane przez rząd będą zawsze punktowe, przemyślane i skonsultowane ze środowiskiem biznesu  - zaznaczył Marek Kłoczko.

Pora na handlowe niedziele ?  

Goście "Rządów Pieniądza" odnieśli też m.in. do ostatnich informacji o ograniczeniach funkcjonowania handlu.

- Jeżeli dochodzi do intensyfikacji  uczestnictwa ludzi w galeriach, domach handlowych, to może tam dochodzić do zwiększenia zakażeń. To powinno być poddane szczegółowym obserwacjom i w momencie krytycznym powinna szybko pojawiać się decyzja o lock downie. Ale też możliwe szybko powinien być od zdejmowany, jeśli sytuacja się poprawi – stwierdziła prof. Mączyńska.

Wskazała na zależność między stanem gospodarki i ochroną zdrowia, która przybiera kształt odwróconego garnka. Na początku ograniczenia dają duże postępy w ochronie zdrowia ale gdy trwają długo i ich zakres jest coraz szerszy to wpływają na nią negatywnie.

- Pogarszająca się sytuacja w gospodarce automatycznie przekłada się na pogorszenie sytuacji w ochronie zdrowia – podsumowała prof. Mączyńska.

Zdaniem Marka Kłoczki handel szczególnie dotkliwie odczuwa zamknięcia, a zbliża się okres przedświąteczny. Dlatego w jego opinii warto zastanowić się nad przywróceniem handlu w niedziele na czas pandemii i jakiś czas po niej oraz nad wydłużeniem godzin pracy sklepów.

 

Audycję prowadziła Anna Grabowska, zapraszamy do jej wysłuchania.


Posłuchaj
22:04 Marek Kłoczko i Elżbieta Mączyńska gośćmi "Rządów Pieniądza" (Anna Grabowska PR24) Marek Kłoczko i Elżbieta Mączyńska gośćmi "Rządów Pieniądza" (Anna Grabowska PR24)

 

PR24/Anna Grabowska/sw


Zobacz także

Zobacz także