more_horiz

Eksperci: oszczędności w administracji powinny być ostrożne

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2022 10:00
Oszczędzanie w administracji publicznej jest możliwe, ale musi być ostrożne jeśli chodzi o wynagrodzenia kadr, szczególnie tych wyżej wykwalifikowanych. Konieczność oszczędzania w trudnym czasie nie może uzasadniać odpływu ludzi do sektora prywatnego, szczególnie tych efektywnych i doświadczonych - mówili goście audycji "Rządy Pieniądza": Agnieszka Durlik z Krajowej Izby Gospodarczej i Arkadiusz Pączka, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Pixabay

Goście audycji odnieśli się m.in. do zapowiedzi premiera o konieczności oszczędzania, zacieśniania finansów publicznych. Wskazał, że już znaleziono 10-15 mld zł, których można nie wydać. Ekonomiści wskazują, że może chodzić o wydatki na publiczną administrację czy inwestycje, raczej nie dotyczy to natomiast transferów socjalnych. Jest też możliwe nie kontynuowaniu w przyszłym roku Tarczy Antyinflacyjnej, co oznaczałoby wzrost podatku np. na paliwa, ale też na surowce energetyczne czy żywność.

Łagodzenie skutków inflacji to sztuka

- Transfery przeznaczane na konsumpcję, a taki charakter ma np. waloryzacja rent i emerytur czy dodatkowe świadczenia dla seniorów, nie wpłyną pozytywnie na inflację bo utrzymają jej wzrost. Z drugiej strony transfery skierowane do uboższej części społeczeństwa to kwestia złagodzenia dla nich skutków inflacji. Jest to więc samonapędzający się mechanizm. Podobny efekt dają podwyżki wynagrodzeń. Przed rządem więc duże wyzwanie zwłaszcza, że część pieniędzy budżet musi wydać z zadłużenia – analizowała Agnieszka Durlik.

Dodała, że powstaje pytanie co do wynagrodzeń sfery budżetowej, gdzie cały czas dyskutuje się o korelacji wynagrodzeń w stosunku do jakości pracy. Niskie wynagrodzenia powodują tam obniżenie jakości pracy. Zaletą jej jest stabilność. Może zatem potrzebne byłoby zmniejszenie stabilności ale w zamian za wyższe wynagrodzenia i większe wymagania w stosunku do pracownika – stwierdziła Agnieszka Durlik.

Arkadiusz Pączka zauważył, że stabilność w administracji jest potrzebna, a raczej ciągłość pracy w obszarach, które wymagają doświadczenia. Często bowiem w administracji są np. negocjowane bardzo znaczące dla kraju i obywateli kwestie. Wynagrodzenia w administracji powinny więc być takie, aby nie było zbytnich transferów specjalistów do sektora prywatnego.

W opinii eksperta należy raczej ograniczyć liczbę działających wokół nich rozmaitych instytutów, "których liczba jest dziś bardzo rozbudowana".

- Pracodawcy zawsze wskazują na brak audytu w administracji, wyznaczania celów, wartościowania stanowisk, czyli przeniesienia standardów z rynku prywatnego. Być może w niektórych aspektach zdałoby też egzamin partnerstwo publiczno-prywatne – powiedział Arkadiusz Pączka.

Kadry dla atomu

Goście "Rządów Pieniądza" rozmawiali także o kadrach dla obsługi elektrowni atomowych, które mają być budowane w Polsce mogą być znaczącym rynkiem pracy, rozwoju nowoczesnych kwalifikacji.

- To powrót do dyskusji o kształceniu w zakresach technologicznych. I nie chodzi tylko o studia, ale średni poziom kształcenia osób obsługujących elektronikę, mechanikę. U nas średnie szkolnictwo techniczne funkcjonuje nadal w ograniczonej liczbie, bo jest dość kosztowne. Takie osoby mogą  kształcić się za granicą, ale powinny móc też w Polsce w ramach systemu dualnego, gdzie będzie tworzona siarka potrzebnych kompetencji, nauka pod kątem konkretnych potrzeb zawodowych – mówiła Agnieszka Durlik.

Arkadiusz Pączka podkreślił, że zasadne byłoby też dokształcanie fachowców bezpośrednio w elektrowniach atomowych naszych partnerów ale to zależy od tego, jak będą skonstruowane ostateczne umowy z nimi.

 

Audycję prowadziła Anna Grabowska, zapraszamy do jej wysłuchania.


Posłuchaj
21:05 Arkadiusz Pączka z Federacji Przedsiębiorców Polskich i Agnieszka Durlik z KIG komentują sytuację gospodarczą ("Rządy Pieniądza" Anna Grabowska PR24) Arkadiusz Pączka z Federacji Przedsiębiorców Polskich i Agnieszka Durlik z KIG komentują sytuację gospodarczą ("Rządy Pieniądza" Anna Grabowska PR24)

 


PR24/Anna Grabowska/sw


Zobacz także

Zobacz także