more_horiz

Gen. Roman Polko: Rosja chce Ukrainy całkowicie zależnej od siebie

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2021 15:28
Rosja zawsze przedstawiała różnego rodzaju groźby i szantaże. I jeśli będą spełnione jakieś tam jej roszczenia, być może związane z certyfikacją Nord Stream 2, być może z jakimś odstąpieniem od obecności wojsk na Ukrainie, to wówczas odpuści, w przeciwnym wypadku przejdzie do konkretnych agresywnych działań - mówił w Polskim Radiu 24 gen. Roman Polko, były dowódca jednostki GROM.
Gen. Roman Polko w PR24 podkreślił, że Zachód nie może sobie pozwolić na ustępstwa wobec Rosji ws. Ukrainy
Gen. Roman Polko w PR24 podkreślił, że Zachód nie może sobie pozwolić na ustępstwa wobec Rosji ws. UkrainyFoto: paparazzza/Shutterstock

Na wtorek zaplanowano rozmowę prezydentów Rosji i Stanów Zjednoczonych. Jak poinformował Kreml - Władimir Putin zamierza poruszyć kwestię rozszerzania obecności NATO wzdłuż granic Federacji Rosyjskiej. Natomiast według Białego Domu - Joe Biden chce przede wszystkim rozmawiać o powstrzymaniu ewentualnej agresji Moskwy na Ukrainę. W przeddzień rozmowy z rosyjskim przywódcą amerykański prezydent prowadził konsultacje z przywódcami Niemiec, Francji, Włoch i Wielkiej Brytanii.

Wideokonferencja Joe Bidena i Władimira Putina odbyć się ma o 16.00 czasu polskiego. W Polskim Radiu 24 o eskalacji napięcia między Rosją a Ukrainą mówił gen. Roman Polko, były dowódca Jednostki Wojskowej GROM.

Gen. Polko: konflikt rosyjsko-ukraiński to sprawa kluczowa

Rozmowa rozpoczęła się od komentarza na temat sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, jednak gość PR24 podkreślił, że sytuacja ta, choć wciąż niestabilna i nierozwiązania, nie może odrywać uwagi naszej, a także naszych zachodnich partnerów, od sytuacji na Ukrainie, która staje przed obliczem poważnego zagrożenia ze strony eskalującej napięcie Rosji.

- Tam jest w tej chwili kluczowa rzecz rozgrywana, tam jest realizowane dążenie, o którym głośno mówił Alaksandr Łukaszenka, czyli Rosja od Morza Czarnego po Morze Bałtyckie, czyli czynienie wszystkiego, aby Ukraina pozostała tym państwem całkowicie zależnym od Kremla, od Moskwy. Jest wręcz nawet wysuwanie takich bezczelnych żądań deklaracji, że NATO nie będzie rozmieszczać swoich sił na granicy z Rosją. Ciekawe jak rozumieć tę granicę, pewnie tak, jak kiedyś Breżniew rozumiał granicę Związku Radzieckiego - mówił gen. Roman Polko.

"Rosja nie blefuje"

W kontekście tego, że formalnie z Rosją graniczą takie państwa NATO jak Polska i Litwa, gość PR24 zgodził się, że Rosji zależy na tym, byśmy stali się "członkiem NATO drugiej kategorii", który nie miałby na swoim terenie sił sojuszu. To - jak zauważył - równocześnie nie powstrzymywałoby Rosji od rozmieszczania w Obwodzie Kaliningradzkim ciężkiego sprzętu czy rakiet balistycznych.

Zapytany o to, czy działania Rosji na granicy z Ukrainą są zapowiedzią realnego konfliktu zbrojnego, czy to tylko blef, gen. Roman Polko stwierdził, że "Rosja nigdy nie blefowała". - Rosja zawsze przedstawiała różnego rodzaju groźby i szantaże. Dziś mamy do czynienia z szantażem energetycznym, gazowym, szantażem migrantami i szantażem konfliktem zbrojnym. I jeśli będą spełnione jakieś tam jej roszczenia, być może związane z certyfikacją Nord Stream 2, być może z jakimś odstąpieniem od obecności wojsk na Ukrainie, to wówczas odpuści, w przeciwnym wypadku przejdzie do konkretnych agresywnych działań - wyjaśnił.

Czytaj również:

Więcej w nagraniu.

Posłuchaj
21:17 PR24_mp3 2021_12_07-14-08-29_Polko.mp3 Gen. Roman Polko o eskalacji napięcia na linii Rosja-Ukraina ("Temat dnia / Gość PR24")

Zobacz także: Rosja przesuwa granicę, testuje euroatlantycką wspólnotę - mówił w Polskim Radiu wiceszef MSZ

* * *

Audycja: "Temat dnia / Gość PR24"
Prowadzi: Antoni Trzmiel
Gość: gen. Roman Polko (były szef GROM)
Data emisji: 07.12.2021
Godzina emisji: 14.08

IAR/PR24/jmo

Zobacz także

Zobacz także