more_horiz

Łomanowski: urzędnicy NATO wyznaczyli wyraźną linię, której nie chcą przekraczać w relacjach z Rosją

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2022 13:00
- Nie wiem, czy jest to właściwe, słyszałem np. od opozycyjnych Rosjan, że wojna na Ukrainie doprowadzi do tego, że NATO będzie tam interweniować - mówił w Polskim Radiu 24 Andrzej Łomanowski z dziennika "Rzeczpospolita".
Łomanowski: urzędnicy NATO wyznaczyli wyraźną linię, której nie chcą przekraczać w relacjach z Rosją
Łomanowski: urzędnicy NATO wyznaczyli wyraźną linię, której nie chcą przekraczać w relacjach z RosjąFoto: shutterstock.com/J_UK

Na ile szczyt NATO w Madrycie był zgodny z oczekiwaniami, a na ile nie spełnił nadziei w nim pokładanych? W opinii gościa PR24, najbardziej zadowolonymi stolicami Europy są obecnie Oslo i Kopenhaga. NATO jasno określiło, że Sojusz czeka z Rosją długotrwała konfrontacja, ale z drugiej strony nie podjęło żadnych działań jako instytucja w celu wsparcia Ukrainy.

- Wsparcia udzieliły za to poszczególne państwa Sojuszu w tym Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Polska, państwa bałtyckie czy Czechy. Wyraźnie widać, że urzędnicy Paktu oraz duże państwa członkowskie należące do niego wyznaczyły linię, której nie chcą przekraczać w relacjach z Rosją. Nie wiem, czy jest to właściwe, słyszałem np. od opozycyjnych Rosjan, że wojna na Ukrainie doprowadzi do tego, że NATO będzie tam interweniować - powiedział Andrzej Łomanowski.

"Turcja chce ugrać jak najwięcej"

Dodał, że obawiałby się takiego rozwoju sytuacji, ale nie wydaje się on tak bardzo nieprawdopodobny. - Widać też, że Turcja chce ugrać jak najwięcej, a tamtejszy prezydent będzie się targował do samego końca. Sojuszowi zależy na wstąpieniu do NATO Szwecji i Finlandii i oby się to nie skończyło pytaniem o to, czy aby na pewno w Pakcie potrzebna nam Turcja - powiedział publicysta "Rzeczpospolitej".

Polska jest trzecim krajem świata pod względem wielkości pomocy wojskowej przekazywanej Ukrainie, a rząd w Warszawie zobowiązał się już do udzielenia Kijowowi wsparcia o wartości 1,81 mld dolarów - wynika z analizy opublikowanej przez BBC. Dwa pierwsze miejsca w zestawieniu zajmują USA i Wielka Brytania.

Łączna wielkość zobowiązań Waszyngtonu wobec Ukrainy, podjętych od 27 stycznia do 7 czerwca, wynosi 25,45 mld dolarów. Waszyngton jest również liderem pod względem środków na cele militarne, które już przekazano Kijowowi (6,3 mld dolarów w analogicznym okresie).

Czytaj także:

Zobowiązania rządu w Londynie wobec Ukrainy wynoszą z kolei 2,53 mld dolarów, natomiast rzeczywiste dotychczasowe wydatki - 1,6 mld dolarów. Te sumy nie uwzględniają kwoty 1,2 mld dolarów, czyli dodatkowej puli wsparcia, ogłoszonej przez brytyjskie władze 30 czerwca - poinformowała BBC za Instytutem Gospodarki Światowej w niemieckiej Kilonii.


Posłuchaj
09:26 _PR24_AAC 2022_07_02-11-48-42.mp3 Łomanowski: urzędnicy NATO wyznaczyli wyraźną linię, której nie chcą przekraczać w relacjach z Rosją ("Gość PR24")

***

Audycja: "Temat dnia/Gość PR24"

Prowadzący: Krzysztof Grzybowski

Gość: Andrzej Łomanowski (dziennik "Rzeczpospolita")

Data emisji: 02.07.2022

Godzina: 11:48

Zobacz także

Zobacz także