Co dadzą nam intensywne opady śniegu? "Szansa dla retencji"
Styczeń rozpoczął się intensywnymi opadami śniegu i mrozem. - Trochę jak mieszkańcy przy wulkanie, którzy przyzwyczaili się do tego, że nie ma erupcji i zapomnieli, że wulkan jest groźny, zignorowaliśmy ostrzeżenia o śnieżycach, a te pierwsze dni w niektórych miejscach były dramatyczne. Pamiętamy, że infrastruktura, chociażby zasilana prądem, czyli instalacje wodne w niektórych miejscach, też podlegają presji niskich temperatur i to się wydarzyło - mówił w Polskim Radiu 24 prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
2026-01-07, 19:59
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Z prognoz IMGW wynika, że najbliższe dni nadal będą obfitować w opady śniegu oraz niskie temperatury
- Jak podkreślił prof. Chojnicki, ocieplenie klimatu sprawiło, że zima oraz związane z nią warunki atmosferyczne, wydają się nam anomalią
- Zdaniem eksperta, intensywne opady śniegu mogą nieść za sobą pozytywne skutki, jak chociażby wzbogacenie zasobów gleby
Jak podkreślił ekspert, ze względu na globalne ocieplenie, polskie zimy są coraz bardziej szare i ponure. - Żyjemy na północy i tu od czasu do czasu takie zimne powietrze na gościnne występy się pojawi i tym razem to zrobiło. Ostatnie takie zdarzenie obserwowaliśmy 13 lat temu, a to znaczy, że odległość między takimi chłodnymi zdarzeniami się nam coraz bardziej wydłuża - tłumaczył. Prof. Chojnicki dodał, że mimo to, globalna temperatura cały czas rośnie.
Gość Polskiego Radia zaznaczył, że zmiana klimatu sprawia, że zima bogata w śnieg i siarczysty mróz staje się anomalią. - Nadal pamiętajmy, że śnieg potrafi padać nawet w Izraelu, więc nigdy nie możemy o nim, ani o zimie zapomnieć. Tyle tylko, że staje się to coraz rzadszym zjawiskiem - wskazał. Ekspert dodał, że standardy myślenia o mrozie również się zmieniły, ponieważ to, co dzisiaj jest nazywane niebezpiecznym mrozem, około trzydziestu lat temu, było normalną temperaturą w okresie zimowym.
Posłuchaj
Co przyniesie ocieplenie?
Prof. Chojnicki wyjaśnił, co możemy zyskać dzięki intensywnym opadom śniegu. - Warto wspomnieć o tym, ile zostanie z nami tej wody, którą będziemy mogli później użytkować, gdy zrobi się ciepło. To jest szansa dla retencji - wskazał. Klimatolog jako przykład podał Mazury, które mierzyły się w zeszłym roku z niskim stanem wody w jeziorach oraz rzekach, a pokrywa śnieżna, która się tam teraz pojawiła, może wzmocnić te rejony. - Czekamy na ocieplenie i zobaczymy, w jakim tempie ono nastąpi, ale zasoby w tym miejscu zostały ewidentnie odbudowane, albo przynajmniej zostały bardzo wzmocnione - powiedział.
Badacz odniósł się również do niebezpieczeństw związanych ze śniegiem. - Dość często pod koniec stycznia przychodzi do nas ocieplenie, nagłe najście ciepłych mas powietrza i jeżeli zamarzną rzeki (póki co tylko w paru miejscach pojawiły się zjawiska lodowe, więc jest dobrze) to pamiętajmy, że gwałtowne wytapianie może się skończyć tak zwanymi powodziami zatorowymi - przestrzegał. Ekspert stwierdził też, że wiele osób zapomniało o tym, że w takich momentach woda zbiera się w zagłębieniach krajobrazu i zdecydowało się na wybudowanie domów w tego typu miejscach. - Można pożałować tego, gdy przyjdzie gwałtowne ocieplenie i nagle ten śnieg, zamiast wsiąkać, zacznie spływać - ocenił.
- Możliwe nawet -30°C. Meteorolodzy pokazują niepokojące prognozy
- Siarczysty mróz i śnieżyce. Meteorolodzy wydali ostrzeżenia
- Zima paraliżuje Europę. Setki odwołanych lotów, utrudnienia na drogach
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Dominika Główka