Właściciele bywają okrutni. "Zamarznięte psy przy budach na łańcuchu"
Psy zimą nie mają łatwo, zwłaszcza jeśli ich właściciele są nieodpowiedzialni albo wręcz okrutni. - Tylko w tym tygodniu otrzymaliśmy około 500 zgłoszeń, z czego 90 procent dotyczy pozostawionych na mrozie zwierząt - powiedział Paweł Gebert z Fundacji Psia Krew. Jak zaznaczył, od organizacji prozwierzęcych docierają sygnały o znalezionych "zamarzniętych psach przy budach na łańcuchu".
2026-01-09, 14:23
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Mroźna zima to trudny czas także dla czworonogów
- Wielu właścicieli pozostawia swoje psy na mrozie
- Paweł Gebert podkreślił, że do organizacji prozwierzęcych docierają sygnały o znalezionych zamarzniętych psach
Mroźna zima to trudny czas nie tylko dla ludzi. Zwierzęta też nie mają łatwo, na co w wielu przypadkach ma wpływ nieodpowiedzialność ich właścicieli, a czasem po prostu okrucieństwo. Gość Polskiego Radia 24 zaznaczył, że bardzo często organizacje pomagające zwierzętom dostają zgłoszenia w sprawie pozostawionych na mrozie czworonogów. - Takich sytuacji jest całe mnóstwo. Tylko w tym tygodniu otrzymaliśmy około 500 zgłoszeń, z czego 90 procent dotyczy pozostawionych na mrozie zwierząt. Niestety jest tego multum. Ledwo się wyrabiamy z taką liczbą zgłoszeń - podkreślił.
Wskazał, że niestety zazwyczaj to właściciele zwierząt pozostawiają swoje psy. - Szczególnie właśnie te izolowane od reszty rodziny, co samo w sobie już jest cierpieniem. A przy minusowych temperaturach psy zbyt młode oraz zbyt stare - nie mające naturalnej termoizolacji w postaci podszerstka lub posiadające znikomą jego ilość, krótki włos - są najbardziej narażone na niskie temperatury - wyjaśnił. Wymienił też bardziej narażone na niskie temperatury rasy. To między innymi dalmatyńczyki, boksery, yorki i pitbulle.
Posłuchaj
"Zamarznięte psy przy budach na łańcuchu"
Do fundacji i stowarzyszeń o tej porze roku płyną też bardzo drastyczne zgłoszenia. - Już docierają sygnały od organizacji prozwierzęcych ratujących zwierzaki, że zdarzały się interwencje, gdzie znaleziono zamarznięte psy przy budach na łańcuchu. Musimy pamiętać, że mniej więcej poniżej minus siedmiu stopni Celsjusza psy, nawet w dobrej kondycji fizycznej, są podatne na odmrożenia i hipotermię - powiedział Paweł Gebert.
Gość PR24 przypomniał również, że zagrożenie dla życia i zdrowia zwierząt można zgłaszać w aplikacji Animal helper, która jest swego rodzaju numerem 112 dla zwierząt. - Ale prosimy o cierpliwość, gdyż czas reakcji jest nieco wydłużony, właśnie ze względu na potężną liczbę zgłoszeń, które do nas trafiają - zaznaczył.
- Pożar Biedronki w Polanowie. Akcja strażaków utrudniona
- Ogromna śnieżyca znad Bałtyku. Meteorolodzy: Polsce grozi paraliż, jak z grudnia
- Trzęsienie ziemi w policji. Kolejna dymisja po gwałcie na policjantce w Piasecznie
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Robert Bartosewicz