Rośnie napięcie wokół Iranu. "Zabrakło worków na ciała"

USA gromadzą siły na Bliskim Wschodzie, coraz więcej wskazuje, że szykują się do uderzenia na Iran. - USA w tym momencie na pewno pokazują swoją siłę - stwierdziła w Polskim Radiu 24 dr Magdalena Baran. - Trump wielokrotnie mówił i akurat w tym nie pozostawał gołosłowny, że jest w stanie podjąć pewne działania - dodała.

2026-01-26, 14:10

Rośnie napięcie wokół Iranu. "Zabrakło worków na ciała"
Protest w Teheranie . Foto: Rex Features/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • USA koncentrują siły na Bliskim Wschodzie
  • To odpowiedź na represje reżimu irańskiego przeciwko uczestnikom trwających kilka tygodni demonstracji
  • O sytuacji wokół Iranu mówiła w Polskim Radiu 24 dr Magdalena Baran

W Iranie rosną obawy przed atakiem USA. W niedzielę amerykański dwutygodnik "Time", powołując się informacje uzyskane od dwóch wysokich rangą pracowników resortu zdrowia w Teheranie przekazał, że podczas antyrządowych demonstracji siły bezpieczeństwa mogły zabić 8-9 stycznia ponad 30 tys. manifestantów. W ostatnim czasie na Bliskim Wschodzie USA gromadzą kolejne okręty, samoloty, czołgi, drony bojowe i żołnierzy. Koncentracja amerykańskich sił jest odpowiedzią na represje reżimu irańskiego przeciwko uczestnikom trwających kilka tygodni demonstracji.

Dr Magdalena Baran, redaktor prowadząca magazyn "Liberte!", w Polskim Radiu 24 została zapytana, czy jest możliwość, że USA będą interweniowały w Iranie. - USA w tym momencie na pewno pokazują swoją siłę. To jest to, o czym Donald Trump mówił, kiedy wylatywał z Davos na pokładzie samolotu, wskazując, że mamy bardzo mocną koncentrację sił USA na Bliskim Wschodzie, która jest wynikiem represji reżimu irańskiego, kiedy dostajemy dane, że tylko 8-9 stycznia miało tam zginąć 30 tys. ludzi, do tego poziomu, że zabrakło worków na ciała, a ciała były przewożone ciężarówkami. USA rzeczywiście gromadzą kolejne okręty, samoloty, przerzucają żołnierzy, mamy tam grupę uderzeniową na lotniskowcu Abraham Lincoln, która tak na prawdę dopłynęła do Morza Arabskiego, mamy niszczyciele zdolne do przenoszenia pocisków Tomahawk i myśliwców F-35C - mówiła.


Posłuchaj

Dr Magdalena Baran gościnią Pawła Zielińskiego (Polskie Radio 24) 17:55
+
Dodaj do playlisty

 

"Do obalenia władzy ajatollahów jest jeszcze daleko"

Jak zaznaczyła dr Baran, na miejscu dzieje się bardzo dużo. - Jest to na pewno forma odstraszania, którą zawsze stosowały USA, bo jednak gdziekolwiek pojawiały się tego typu konflikty, USA najpierw pokazują swoją militarną potęgę, Trump wielokrotnie mówił i akurat w tym nie pozostawał gołosłowny, patrząc chociażby na zbombardowanie reaktorów nuklearnych w Iranie, że jest w stanie podjąć pewne działania - przekazała. Dodała, że w tym samym czasie pojawiły się doniesienia, że Ali Chamenei przeniósł się do bezpiecznego bunkra. - Równocześnie słyszymy jego groźby, że jeśli USA zaatakują, to będziemy mieli do czynienia z globalnym dżihadem - mówiła.

- Równocześnie mamy ten problem, że brakuje, nie wyłania nam się prawdziwa alternatywa dla rządów religijnych ekstremistów w Iranie ostatniego szacha. Można powiedzieć, że on do pewnego stopnia jest kreowany przez kraje Zachodnie, choć niektórzy mówią, że mógłby być przywódcą na czas przejściowy, na czas przełomu - wskazała. Zdaniem dr Magdaleny Baran do obalenia władzy ajatollahów "jest jeszcze daleko". - Na pewno głos Iranu jest dużo bardziej słyszalny - zaznaczyła, przypominając o masowych protestach. - Trump jest konsekwentny i mówi, że jeśli będą ginęli ludzie, to USA zdecydują się na atak - dodała.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Zieliński
Opracowanie: Aneta Wasilewska

Polecane

Wróć do strony głównej