Leszek Miller o kryzysie UE. "Za bardzo pożeglowała w kierunku obyczajowości"

Zgodnie z sondażem SW Research na zlecenie "Rzeczpospolitej", 21 procent Polaków uważa, że państwa członkowskie powinny przejmować kompetencje Unii Europejskiej. - Różne procesy, które zachodzą w Unii, mogą zwiększać zakres wahań, ale jestem przekonany, że zasadnicza tendencja, aby uważać, że obecność w niej jest dla Polski korzystna, się nie zmieni - ocenił w Polskim Radiu 24 były premier, Leszek Miller.

2026-01-28, 20:00

Leszek Miller o kryzysie UE. "Za bardzo pożeglowała w kierunku obyczajowości"
Leszek Miller. Foto: Lukasz Gdak/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • 34 procent polskiego społeczeństwa uważa, że obecna struktura Unii Europejskiej jest optymalna
  • Ponad 15 procent Polaków twierdzi jednak, że Sojusz powinien zostać zlikwidowany
  • Zdaniem Millera "UE jest kierowana przez ludzi, którzy nie są w stanie stanąć na wysokości zadania"

Jak wynika z badania, 34 procent Polaków wskazało, że obecny kształt Unii Europejskiej jest optymalny. Według 21 procent respondentów, państwa członkowskie powinny mieć większe kompetencje w Sojuszu, ale innego zdania jest 15,8 procent badanych, którzy stwierdzili, że lepiej byłoby, gdyby to Unia Europejska przejmowała kompetencje krajów należących do Wspólnoty. 15,5 procent obywateli uważa, że Unia Europejska powinna przestać istnieć. 

Leszek Miller zdradził, co jego zdaniem wpływa na takie odpowiedzi ankietowanych. - Unia Europejska za bardzo pożeglowała w kierunku obyczajowości kulturowej, natomiast w mniejszym zakresie zajmuje się sprawami gospodarczymi i efektywnością unijnej gospodarki. Bardzo mnie martwi to, że dystans UE w stosunku do naszego głównego, tradycyjnego rywala, czyli Stanów Zjednoczonych, dystans mierzony globalnym wskaźnikiem produktu krajowego brutto, albo nakładami na rozwój, naukę i na nowoczesne technologie, cały czas rośnie. Można zatem powiedzieć, że Ameryka nam ucieka, a my posuwamy się do przodu, ale bardzo powoli. To jest niebezpieczne, bo jeżeli ta tendencja się umocni, to z Europy będą odpływać inwestorzy - podkreślił. 

Posłuchaj

Leszek Miller o kondycji Unii Europejskiej (Temat Dnia) 22:53
+
Dodaj do playlisty

Problemy z zarządzaniem

Polityk odniósł się również do umowy handlowej z krajami Mercosur. - Dlaczego władze UE, skoro podejmują tego rodzaju przełomowe decyzje, działają na skróty? Próbują obchodzić instytucje demokratyczne i próbują obchodzić Parlament Europejski, który protestuje. Czy Komisja Europejska nie jest przekonana, że może przekonać posłów, skoro musi próbować rozmaitych sztuczek, osłabiających rangę i autorytet Parlamentu Europejskiego? To jest niepokojące o tyle, że nasuwa się wniosek dość oczywisty - gdyby rzeczywiście było tak, jak nam, czyli europejskiej opinii publicznej się przedstawia, to UE nie robiłaby takich wygibasów - ocenił.

Były premier został zapytany, czy państwa członkowskie powinny przejmować kompetencje UE. - Byłem ogromnym zwolennikiem ściślejszej integracji i uważałem, że trzeba odchodzić od modelu integracji opartego o strukturę państw narodowych na rzecz mechanizmów wspólnotowych. Więcej władzy powinna przejmować Bruksela, a integracja powinna być głębsza, ale teraz nie mam takiej pewności, bo skoro widzę w kolejnych władzach UE, w Komisji Europejskiej ochotę, żeby centralizować, regulować i aby do gospodarki wpuszczać coraz więcej systemów regulacyjnych, zamiast swobody gospodarczej, to może lepiej niech zostanie tak, jak jest - stwierdził. 

Jak podkreślił gość Polskiego Radia, władze Unii Europejskiej nie są w pełni zadowalające. - Skład KE nie jest wybierany przez obywateli, tylko jest wypadkową składu Parlamentu Europejskiego. Była próba, żeby dokonać głębszych reform i pójść w kierunku wpuszczenia do organizmu europejskiego więcej demokracji, więcej współzawodnictwa. To się skończyło na interesujących dyskusjach, ale potem pojawiły się problemy, ponieważ przyszedł COVID, wojna na Ukrainie i tak dalej. Może kiedyś kierownictwo Unii Europejskiej się za to weźmie. Być może właśnie dlatego, że jest tam za dużo nominacji, a za mało wyboru, na kierownicze stanowiska nie trafiają właściwi ludzie - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej