Trump dał zielone światło. "Powinniśmy patrzeć na USA jak na wielką przestrogę"
Amerykanie wyszli na ulicę i strajkują po zabiciu przez ICE Alexa Pretti i Renee Good. - Nie możemy doprowadzić do sytuacji, w której spór polityczny osiąga tak wysoką temperaturę, że trudno prowadzić jakąkolwiek debatę. Ten spór przenosi się na ulice i wtedy argumenty przestają być istotne. Liczy się sama walka - powiedział amerykanista prof. Michał Urbańczyk.
2026-01-29, 09:36
Najważniejsze informacje:
- Funkcjonariusze ICE postrzelili mężczyznę w Minneapolis
- Nasila się spór między republikanami i demokratami
- Ten spór przenosi się na ulice i wtedy argumenty przestają być istotne - powiedział prof. Michał Urbańczyk
Utrzymuje się spór między republikanami a demokratami dotyczący działań ICE. Funkcjonariusze postrzelili Alex Pretti i Renee Good. W kraju trwają protesty. Amerykanista prof. Michał Urbańczyk ocenił sytuację w Stanach Zjednoczonych i postawę amerykańskiego prezydenta w Polskim Radiu 24.
- Już po pierwszym roku kadencji widać, że Donald Trump zapisze się w historii Stanów Zjednoczonych i w historii świata. Widać, że jego program polityczny ma na celu znaczącą zmianę nie tylko sytuacji w Stanach Zjednoczonych, ale w ogóle zmianę sytuacji na świecie. Warto przypomnieć słowa jednego z jego ministrów odpowiedzialnego za finanse, który w Davos wprost powiedział, że globalizacja nie spełniła oczekiwań zachodu. Globalizacja zaczęła szkodzić zachodowi - mówił w Polskim Radiu 24.
Urbańczyk powiedział, że jest to "punkt wyjścia dla oceny działań Trumpa". - Zarówno jeśli chodzi o politykę zagraniczną, jak i o politykę wewnętrzną. Stąd bierze się jego hasło "America first", oznaczające pierwszeństwo interesów Ameryki. Budzi to ogromne spory nie tylko na świecie, ale też wewnątrz Stanów Zjednoczocnych. Ekspert podkreślił, że na obecnego prezydenta nie głosowało 100% Amerykanów. - Wygrał znacząco - ponad siedem milionów głosów, ale kilkadziesiąt milionów Amerykanów głosowało przeciwko niemu i opozycja nie zniknęła - podkreślił. Jako przykład podał stan Minnseota, gdzie leży Minneapolis. To właśnie w tym mieście służby ICE postrzeliły pielęgniarza Alexa Pretti, co odbiło się głośnym echem na cały świecie. - Minnesota jest anty-Trump i to widać w takich skrajnych sytuacjach, jakimi są działania ICE - mówił. Podkreślił też, że Agenci Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) działają także w innych stanach, ale ta informacja nie przebija się do głównych mediów. - Chociażby w Teksasie czy Arizonie i tam nie budzi tylu kontrowersji. Nie budzi tylu sporów, bo większość społeczeństwa jest pro-republikańska. Władze tych stanów ściśle współpracują z ICE i ze służbami federalnymi - mówił. - Temperatura konfliktów w Stanach jest ogromna. Powinniśmy patrzeć na Stany Zjednoczone, jak na wielką przestrogę i nie doprowadzić do sytuacji, w której spór polityczny osiąga tak wysoką temperaturę, że trudno prowadzić jakąkolwiek debatę. Ten spór przenosi się na ulice i wtedy argumenty przestają być istotne. Liczy się sama walka - przekazał.
Amerykanista zwrócił uwagę na paradoks, jakim jest dyskusja wokół posiadania brony przez Alexa Pretti. Zwolennicy posiadania broni w miejscu publicznym podają ten argument jako jeden z wskazujących za prawidłowymi działaniami ICE. - Tymczasem demokraci, którzy w przeważającej większości są przeciwnikami drugiej poprawki [przepis dot. posiadania broni - przyp. red.] nagle stają w obronie do posiadania broni w miejscu publicznym - mówił.
Posłuchaj
Posłuchaj
Kluczowy czynnik wygranych wyborów połówkowych w USA
Małgorzata Żochowska poruszyła wątek hasła, którym często posługuje się prezydent Donald Trump - "America first". Prof. Urbańczyk ocenił, jak ma się ono do rzeczywistości. - Przeciętni Amerykanie będą głosować portfelem. Bez wątpienia kwestie ekonomiczne będą miały bardzo istotny wpływ, na to, czy w nadchodzących wyborach połówkowych partii republikańskiej uda się utrzymać większość w obu izbach. To będzie jeden z kluczowych elementów. Ekspert podkreślił, że kampania już się zaczęła, a Donald Trump podczas swojego ostatniego wystąpienia w USA mówił o osiągnięciach gospodarczych. - Istotne będą też kwestie bezpieczeństwa, a także te związane z migracją. Zobaczymy, w jaki sposób problemy, które widać, zostaną rozwiązane - mówił. Przyznał, ze jego zdaniem większość Amerykanów ma przekonanie, że ich kraj jest "najpotężniejszy na świecie i niewiele tej pozycji może zagrozić". - Polityka międzynarodowa rzadko kiedy odgrywa kluczową rolę w trakcie wyborów i Trump ma zapewne tego świadomość - mówił w Polskim Radiu 24.
W rozmowie pojawił się też wątek obrażenia przez prezydenta USA polskich weteranów wojennych. W jednym z wywiadów Donald Trump umniejszył rolę wojsk sojuszników w wojnie w Afganistanie. Michał Urbańczyk zwrócił się do rządzących. - Wolałbym, że polscy politycy mniej używali Twittera [portalu X - przyp. red.], to będzie kamyczek do ogródka ministra spraw zagranicznych, a więcej działali. Jeżeli czujemy się obrażeni, to wykorzystajmy to. Ale nie po to, żeby uzyskać przeproszenie słowne, ale żeby uzyskać realne korzyści - stwierdził.
W rozmowie o relacjach Polska-USA nie mogło zabraknąć konfliktu między prezydentem a ministrem Sikorskim, który dotyczy powołania ambasadora. - Sytuacja, w której nie mamy ambasadora woła o pomstę do nieba - zaczął ekspert. - Zarówno minister spraw zagranicznych i jak prezydent mając określone kompetencje, a przede wszystkim mając na względzie dobro Rzeczpospolitej, powinni dojść do porozumienia. Jeśli są wątpliwości co do jednej czy drugiej osoby, to powinno się znaleźć inną. To pokazuje, że nasz system polityczny potrzebuje radykalnej zmiany. Nasz ustrój został stworzony w latach 90. i on wtedy się sprawdzał. Teraz mamy XXI wiek i po trzech dekadach, widać, które miejsca wymagają zmiany i to jest jedno z tych miejsc - podsumował.
- Zaproszenie na rozmowy. "Prezydent chce zastawić pułapkę"
- Trump grozi Iranowi. "Znacznie trudniejszy przeciwnik"
- Niemiecki poseł chce reparacji od Polski za Nord Stream. Bryłka: skandaliczne słowa
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk