Rozmowy w Abu Zabi o Ukrainie. "To spowodowałoby zwiększenie presji na Rosję"
Trójstronne rozmowy między wysłannikami Kijowa, Waszyngtonu i Moskwy mają być prowadzone w Abu Zabi dwa dni. - Na pewno pomogłoby stronie ukraińskiej, gdyby można było włączyć do tych rozmów przedstawicieli krajów europejskich - powiedział dr Dariusz Materniak, ekspert polityki wschodniej. Wskazał też, że presję na Rosję trzeba zwiększać poprzez sankcje i kolejne dostawy uzbrojenia dla Ukrainy.
2026-02-04, 10:45
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W stolicy ZEA Abu Zabi ruszyły trójstronne rozmowy ws. zakończenia wojny w Ukrainie
- Dr Dariusz Materniak przyznał, że nie liczy na przełom
- Tłumaczył, że pozycję Kijowa w rozmowach z Moskwą wzmocniłaby obecność przedstawicieli Europy przy stole
Donald Trump pochwalił Władimira Putina za dotrzymywanie słowa. Piszą o tym ukraińskie i rosyjskie media. Amerykański prezydent uznał, że rosyjski dyktator wywiązał się z danego słowa w sprawie tak zwanego rozejmu energetycznego. Nie mogą jednak zrozumieć słów Trumpa Ukraińcy, którzy w związku z rosyjskimi nalotami nie mają prądu, wody i ogrzewania, gdy termometry wskazują minus 20 stopni.
Według Donalda Trumpa, Rosja wznowiła ostrzał ukraińskiej infrastruktury energetycznej już po upłynięciu terminu nieformalnego rozejmu energetycznego. "Rozejm był od niedzieli do niedzieli i się już skończył. Putin dotrzymał słowa" - stwierdził prezydent Stanów Zjednoczonych.
Dzisiejszej nocy Rosjanie wysłali na Ukrainę ponad 100 uderzeniowych dronów. Celowali m.in. w Charków, Odessę i obwód dniepropietrowski. Są doniesienia o uszkodzeniu budynków mieszkalnych i obiektów przemysłowych w Odessie. Część bloków mieszkalnych nie ma ogrzewania i prądu jeszcze po wtorkowym zmasowanym ataku na infrastrukturę energetyczną w miastach Ukrainy.
Dr Dariusz Materniak wyraził zdziwienie postawą Donalda Trumpa, który uważa, że Putin dotrzymał słowa w sprawie rozejmu energetycznego. - Wiemy, że także w tym czasie te ataki były prowadzone, co potwierdziła w poniedziałek rano ambasador Unii Europejskiej w Kijowie. Tak naprawdę żadne zawieszenie nie było przestrzegane i ataki cały czas były realizowane - powiedział. Dodał, że mimo retoryki Donalda Trumpa, która nie zawsze jest po myśli strony ukraińskiej, jednak pomoc, także wojskowa, przecież cały czas jest udzielana przez Amerykanów.
Posłuchaj
Rozmowy w Abu Zabi. Jak wzmocnić pozycję Ukrainy?
Gość Polskiego Radia 24 zwrócił także uwagę na negocjacje, które strona amerykańska prowadzi z Rosją w sprawie. Ukrainy. Ich kolejna runda rozpoczęła się w środę w Abu Zabi. Ukraina domaga się silnych gwarancji bezpieczeństwa włączających obecność nad Dnieprem zachodnich wojsk i reakcji Zachodu w razie kolejnej rosyjskiej agresji. Dla Kremla priorytet to przejęcie całości Donbasu. - W tym momencie nie ma według mnie przesłanek, co do tego, żeby miały tam zapaść decyzje, które miałyby jakoś zasadniczo wpłynąć na tę sytuację, na przebieg działań zbrojnych. Tak naprawdę gra toczy się w tej chwili głównie o to, żeby doszło do jakiegoś zawieszenia broni, żeby udało się być może wynegocjować jakiś rozejm, w najlepszym wypadku zamrożenie tego konfliktu na kilka miesięcy, kilka lat - ocenił.
Dr Materniak powiedział, co mogłoby wzmocnić pozycję negocjacyjną Kijowa. - Na pewno pomogłoby stronie ukraińskiej, gdyby można było włączyć do tych rozmów przedstawicieli krajów europejskich, Unii Europejskiej czy poszczególnych państw unijnych. Na pewno to spowodowałoby zwiększenie nacisku na Rosję. Ale Rosja się na to nie zgodzi - przyznał. Kolejny element, który wskazał to zwiększenie dostaw uzbrojenia dla Ukrainy. - Choćby pocisków przeciwlotniczych, które zwiększyłyby możliwości ukraińskiej obrony, zwiększyłyby odporność na ataki rakietowe - powiedział. Ekspert mówił także o sankcjach na Rosję, które wpływają m.in. na niskie ceny rosyjskiej ropy naftowej. - To też jest czynnik, który bardzo mocno wpływa na gospodarkę i przychody ze sprzedaży surowców energetycznych. Gdyby udało się utrzymać ten niski poziom cen, w połączeniu z atakami ukraińskimi na rosyjski sektor naftowy, to wszystko stworzyłoby kolejny element zwiększający presję - tłumaczył. Ocenił, że wówczas być może Moskawa byłaby skłonna do ustępstw.
- Ukraina zyska potężną broń. "Zardzewiały sztylet" uderzy za linią frontu
- Rosjanie przykucnęli pod drzewem. Wypatrzyła ich Baba Jaga i rozpętała piekło
- Rosja chce zniszczyć Starlink. Mówią o bombie w kosmosie
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Paweł Michalak