Błąd Trumpa? "Iran to nie jest kraj, który da się przewrócić"

Prezydent USA wyraził przekonanie, że operacja wojskowa w Iranie wkrótce się zakończy. - Donald Trump nie do końca przewidział konsekwencje tej wojny - powiedział dr Łukasz Tolak, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego, Uniwersytet Civitas.

2026-03-10, 10:33

Błąd Trumpa? "Iran to nie jest kraj, który da się przewrócić"
Iran to nie jest kraj, który da się przewrócić - powiedział Łukasz Tolak. Foto: EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Mimo kolejnych nalotów USA i Izraela na Iran i deklaracji Donalda Trumpa, konflikt na Bliskim Wschodzie nie wygasa
  • - Wojna rozlała się na cały region, czego Amerykanie prawdopodobnie nie brali pod uwagę - powiedział Łukasz Tolak
  • - Iran to nie Wenezuela - dodał, nawiązując do wcześniej operacji USA pojmania Nicolasa Maduro

Na rozpoczęty 28 lutego ostrzał amerykańsko-izraelski Iran odpowiedział atakami dronów i rakiet wymierzonymi w Izrael, Jordanię, Irak i kraje Zatoki Perskiej, w których znajdują się amerykańskie bazy wojskowe, oraz zablokowaniem ruchu w cieśninie Ormuz, przez którą płynie eksportowana z regionu ropa i gaz. Wiceminister spraw zagranicznych Iranu Kazem Garibabadi poinformował w poniedziałek wieczorem, że kilka krajów, w tym Chiny, Rosja i Francja, skontaktowało się z Teheranem w sprawie możliwego zawieszenia broni. Prezydent Donald Trump ostrzegł, że Stany Zjednoczone uderzą w Iran znacznie mocniej, jeśli Teheran zatrzyma przepływ ropy przez Cieśninę Ormuz.

Łukasz Tolak ocenił, że Donald Trump "nie do końca przewidział konsekwencje tej wojny". - Wojna rozlała się na cały region, czego Amerykanie prawdopodobnie nie brali pod uwagę - dodał. Tłumaczył, że według scenariusza, który dominował w Waszyngtonie, miała to być "bardzo czysta wojna", wymiana ciosów między Izraelem i Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Ekspert zauważył, że Iran przyjął zupełnie inną strategię i rzeczywiście zrobiło się nerwowo. 

Posłuchaj

Łukasz Tolak gościem Rocha Kowalskiego (Temat dnia) 10:47
+
Dodaj do playlisty

 

Krótkoterminowa wyprawa Trumpa

W rozmowie telefonicznej z telewizją CBS News Trump mówił, że wojna z Iranem jest bliska końca. Później podczas wystąpienia na Florydzie prezydent USA nazwał wojnę z Iranem "krótkoterminową wyprawą" i wyraził przekonanie, że operacja wkrótce się zakończy. Dał jednak do zrozumienia, że nie wszystkie cele militarne zostały jeszcze osiągnięte. Według niektórych ekspertów słowa Trumpa są nie tyle zapowiedzią zakończenia działań wojennych, ile próbą uspokojenia rynków, ale też wywodzącego się z ruchu MAGA elektoratu. - Sytuacja jest oczywiście dla prezydenta bardzo niekorzystna, dlatego że to środowisko jest coraz bardziej zdecydowanie antywojenne - wskazał Tolak. Zwrócił uwagę, że Trump rozminął się z przedwyborczymi deklaracjami, a "poparcie dla tej wojny jest słabe".

- Problem zasadniczy jest taki, że my do końca nie wiemy, jaki jest amerykański cel - wyjaśnił gość Polskiego Radia 24. - Prezydent Trump kilkukrotnie w czasie ostatnich kilku dni wyrażał się na temat celów amerykańskiej operacji wojskowej. Oczywiście żądał od Iranu m.in. bezwarunkowej kapitulacji, wymiany reżimu - wskazał. Dodał, że sytuacja w Iranie pokazuje, że Teheran nie słucha Trumpa. 

- Jestem w stanie sobie wyobrazić w tym chaosie informacyjnym i chaosie decyzyjnym niestety też, taką sytuację, że w pewnym momencie pan prezydent stwierdzi, że osiągnął swoje cele, jakie by one nie były i wojna się skończyła - powiedział dr Łukasz Tolak. 

"Iran to nie Wenezuela"

Jak podkreślił, konsekwencje tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, dotykają też naszej części świata. - Prawda jest taka, że coś, co miało być prawdopodobnie podobnie błyskotliwym sukcesem jak operacja w Wenezueli, może się okazać długotrwałym konfliktem, długotrwałym kryzysem, który będzie rzutował nie tylko na pozycję Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej, ale nawet na globalną sytuację gospodarczą - analizował. Wyjaśnił, że "Amerykanie stracili w znacznej części zaufanie krajów Zatoki Perskiej, co jest już samo w sobie poważnym błędem politycznym i poważną porażką polityczną dla Waszyngtonu". Zwrócił też uwagę na zniszczenia w infrastrukturze po atakach, której odbudowa wymaga ogromnych nakładów i czasu. 

Ekspert zaznaczył, że "Iran to nie Wenezuela", w której Amerykanom udało się pojmać prezydenta. - Iran to jest 90 kilka milionów ludzi z bardzo poważnym poparciem, mimo oczywiście znaczącej opozycji dla dotychczasowego istnienia Republiki islamskiej. I to nie jest kraj, który da się przewrócić "o tak" decyzją pojedynczego prezydenta - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej