Drogie paliwa na stacjach. Marcin Klucznik: ceny patrzą w przyszłość

Kryzys na rynku paliwowym po ataku na Iran. -  Fizycznie, od strony dostępności jesteśmy trochę lepiej ustawieni - powiedział o dostawach ropy Marcin Klucznik, Polski Instytut Ekonomiczny. Zaznaczył jednak, że trzeba się liczyć z wyższymi cenami surowca.

2026-03-10, 12:50

Drogie paliwa na stacjach. Marcin Klucznik: ceny patrzą w przyszłość
Kryzys na rynku paliw po ataku USA i Izraela na Iran. Foto: PAP/Darek Delmanowicz

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Ceny ropy naftowej osiągnęły poziom 100 dolarów za baryłkę
  • Marcin Klucznik ocenił, że dziś szoki naftowe nie są już tak dotkliwe jak jeszcze kilka dekad temu
  • - Mniejsza dostępność globalnie siłą rzeczy przekłada się na wyższe ceny - dodał

Ropa na światowych rynkach tanieje po doniesieniach o planach uwolnienia części rezerw przez kraje G7. Rynek oczekuje też negocjacji, które zakończą działania zbrojne w Zatoce Perskiej i blokadę Cieśniny Ormuz. Cena za baryłkę ropy to nadal jednak blisko 100 dol. Przed wybuchem konfliktu za baryłkę ropy WTI płacono ok. 65 dol. W poniedziałek nad ranem cena ta dochodziła do 119 dol. Nieformalna blokada cieśniny Ormuz, przez którą przepływają tankowce transportujące ropę naftową z państw Zatoki Perskiej, jest głównym powodem gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej. Iran dotąd zaatakował około 10 statków przepływających przez cieśninę, a w poniedziałek szef MSZ Abbas Aragczi ostrzegł załogi tankowców, by były "bardzo ostrożne". Jednocześnie Prezydent USA Donald Trump wezwał w wywiadzie dla Fox News kapitanów tankowców, by swobodnie przepływali przez cieśninę Ormuz i "pokazali trochę odwagi". Trump zapewnił, że "nie ma się czego bać".

Posłuchaj

Marcin Klucznik gościem Małgorzaty Żochowskiej (Temat dnia) 11:35
+
Dodaj do playlisty

 

Szoki naftowe już nie takie straszne

W Polskim Radiu 24 Marcin Klucznik wskazał, że blokadę cieśniny Ormuz możemy wytrzymać długo, ale będą tego koszty ekonomiczne. Zwrócił uwagę na dywersyfikację dostaw surowca do Polski. Zaznaczył, że "szoki naftowe oczywiście tworzą koszt gospodarczy", ale nie jest on już tak duży, jak na przykład 50 czy 60 lat temu. 

Ekspert wskazał, że blokada cieśniny Ormuz wpływa głównie na dostawy ropy do krajów dalekiej Azji. Dodał, że jeśli konflikt zakończy się w najbliższym czasie, ograniczy się do krótkiego napięcia na rynkach. Jak tłumaczył, mamy zapasy surowca, a sam transport też zajmuje kilka tygodni i część dostaw jest w drodze. Zaznaczył, że ograniczone dostawy ropy z krajów arabskich do rafinerii w dłuższej perspektywie zaczną mnożyć koszty gospodarcze. - Tankujemy nie ropą, tylko paliwami, które wyszły z rafinerii - przypomniał. 

Dostępność i cena

Gość Polskiego Radia 24 stwierdził, że gazu w Polsce nie powinno zabraknąć. - Jeżeli mówimy o fizycznym bezpieczeństwie, czy to Europy, czy Polski, to my jesteśmy raczej zdywersyfikowani, jeżeli chodzi o dostawy gazu - ocenił. Tłumaczył, że poza Katarem, możemy odbierać gaz z USA i Norwegii. - Z Norwegii już importujemy. Orlen posiada tam pola, więc to jest nasze wydobycie też po części - dodał. 

Wyjaśnił, że ropa dociera do Europy głównie rurociągiem i "dalej przez Morze Czerwone, a nie bezpośrednio przez cieśninę Ormuz". - Fizycznie, od strony dostępności jesteśmy trochę lepiej ustawieni. Natomiast jeżeli mówilibyśmy o sytuacji konfliktu, który się utrzymuje, to wtedy mniejsza dostępność globalnie siłą rzeczy przekłada się na wyższe ceny - poinformował. 

Ceny na stacjach "patrzą w przyszłość"

Odnosząc się do cen paliwa na stacjach, wskazał, że "ceny raczej patrzą w przyszłość, a nie w przeszłość". - Jeżeli dzisiaj wiemy, że na przykład podaż ropy albo mocy rafineryjnych na świecie będzie mniejsza, to siłą rzeczy zazwyczaj przekłada się to na wzrost - mówił. Wyjaśnił ten mechanizm na przykładzie rynku nieruchomości. - Jeżeli mamy mieszkanie w Warszawie, to jego wartość rośnie nie w momencie, w którym wokół niego zostanie już zbudowane metro, tylko w momencie, w którym wiarygodnie ogłosimy, że to metro może powstać - opisał.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej