Inwazja lądowa w Iranie? "Zdrada najtwardszego elektoratu Trumpa"

Wojna na Bliskim Wschodzie trwa, a sytuacja w regionie pozostaje napięta. Tomasz Kasprowicz w Polskim Radiu 24 został zapytany, czy może dojść do inwazji lądowej w Iranie. -  To coś, co leży w zupełnej sprzeczności z ruchem MAGA. Podstawą tego ruchu jest koniec angażowania się w wojny, koniec amerykańskich wojsk za granicą. To jest zdrada tego najtwardszego elektoratu - ocenił. 

2026-03-12, 15:09

Inwazja lądowa w Iranie? "Zdrada najtwardszego elektoratu Trumpa"
Donald Trump. Foto: AA/ABACA/PAP

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Konflikt na Bliskim Wschodzie się pogłębia
  • O możliwość inwazji lądowej w Iranie mówił w Polskim Radiu redaktor i publicysta Tomasz Kasprowicz
  • - Zapewne nikt takiego scenariusza w ogóle nie rozpatrywał na początku tej operacji - ocenił

Wojna na Bliski Wschód trwa, a napięcie w regionie nie słabnie mimo kolejnych apeli o deeskalację. Tomasz Kasprowicz, redaktor i publicysta "Res Publica Nowa" w Polskim Radiu 24 został zapytany, czy Irańczycy "zachęcają" Amerykanów do rozpoczęcia inwazji lądowej, co mogłoby być dla nich "śmiertelną pułapką". 

- Trudno powiedzieć, zapewne nikt takiego scenariusza w ogóle nie rozpatrywał na początku tej operacji. Wydaje się, że w tej chwili mamy dwie opcje - albo upokarzające wycofanie się Stanów Zjednoczonych. Dla Donalda Trumpa byłoby ostatecznym pogrzebaniem prezydentury, więc będzie miał przed tym opory - mówił Tomasz Kacprowicz. Dodał, że już widać, że prezydent USA próbuje "przesuwać odpowiedzialność na wszystkich wokół". - Mówi, że wszyscy przekazali mu złe informacje. Mimo to nie jest w stanie uciec od tej odpowiedzialności - podkreślił. 

- Z drugiej strony, inwazja lądowa to coś, co leży w zupełnej sprzeczności z ruchem MAGA. Podstawą tego ruchu jest koniec angażowania się w wojny, koniec amerykańskich wojsk za granicą. To jest zdrada tego najtwardszego elektoratu - mówił. - Ta wojna miała być odzyskaniem popularności, a prawdopodobnie będzie gwoździem do trumny Trumpa, ruchu MAGA i może nawet partii republikańskiej - powiedział publicysta.

Posłuchaj

Tomasz Kasprowicz gościem Ewy Wasążnik (Temat dnia) 16:04
+
Dodaj do playlisty

"Zapewne rozmowy i namowy powoli zaczynają się toczyć"

Gość Polskiego Radia 24 stwierdził, że jeśli konflikt będzie się przeciągać, a cieśnina Ormuz będzie zablokowana, to faktycznie może dojść do inwazji lądowej na Iran. Dodał, że wówczas w akacji brałyby udział Stany Zjednoczone oraz Izrael, ale może jeszcze inne państwa. - Zapewne rozmowy i namowy powoli zaczynają się toczyć, ale my o nich nic nie wiemy - powiedział Tomasz Kasprowicz.

Prowadząca poruszyła temat wsparcia Iranu przez ich sąsiadów. - Jest dość wątpliwe. Trudno sobie wyobrazić arabskich żołnierzy walczących ramię w ramię z Izraelczykami. Oni mogą zapewnić różnego rodzaju wsparcie logistyczne. Natomiast wysłanie własnych wojsk wydaje się być mało prawdopodobne - stwierdził.

Wojna na Bliskim Wschodzie. Kiedy konflikt się skończy?

Tomasz Kasprowicz został także zapytany, kto może skończyć wojnę. - Tego nie wiemy. Jedną z opcji, która wydaje się leżeć na stole, pod które PR-owo Donald Trump się przygotowuje, to tzw. TACO (Trump Always Chickens Out, ang. Trump zawsze tchórzy - red.) - mówił. 

- Czyli wycofanie się w obliczu oporu, co Trump robił to wielokrotnie, kiedy zagrażał komuś i ten ktoś wykazywał się wystarczającą odpornością i gotowością do konfrontacji, wówczas Trump bardzo szybko się wycofywał. Nawet częściowo tracąc twarz. Pamiętamy to np. w konflikcie handlowym z Chinami. Jedną z opcji jest, że Amerykanie pozbierają swoje zabawki, Trump ogłosi, że osiągnięto wszelkie możliwe założone cele i wrócą do domu - zaznaczył. - Oczywiście można spodziewać się dalszych napięć, jeśli chodzi o sam region, natomiast Izrael na dłuższą metę nie jest w stanie w pojedynkę prowadzić wojny z Iranem - stwierdził.

Publicysta ocenił, że jeśli Amerykanie nie wycofają się z tego konfliktu, to zapewne dojdzie do inwazji lądowej, a może on potrwać lata, a nawet dekady. - Byłyby to olbrzymie koszty i olbrzymie straty - także sojusznicze. - Stany Zjednoczone nalegałyby na różnego rodzaju zaangażowanie sojuszników, a w tym zapewne Polski. Nawet jeśli nie na lądzie, to na wodzie - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk

Polecane

Wróć do strony głównej