SAFE i weto. Czym kierował się prezydent? "Niechęć do UE i zobowiązania wobec USA"
W ramach unijnego programu pożyczkowego SAFE Polska miała otrzymać i przeznaczyć na obronność prawie 44 miliardy euro. - Nie powinniśmy być zmuszani do wyboru, czy bardziej kochamy mamę czy bardziej kochamy tatę, czyli wolimy Unię Europejską czy wolimy Stany Zjednoczone. A jednak w takim dosyć biało-czarnym klimacie ta decyzja została podjęta - ocenił w Polskim Radiu 24 Marcin Duma z IBRiS.
2026-03-17, 12:20
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Z sondażu IBRiS wynika, że większość Polaków uważa, że prezydent powinien podpisać ustawę ws. SAFE
- Marcin Duma oenił, że prezydent zawetował ustawę "trochę na przekór sentymentowi społecznemu"
- Jego zdaniem przeważyła niechęć środowiska politycznego bliskiego prezydentowi do UE oraz lojalność wobec Stanów Zjednoczonych, którym zależy, aby Polska kupowała sprzęt za oceanem
Z wtorkowego sondażu IBRiS dla Radia ZET wynika, że 52,5 proc. ankietowanych uważa, że sprzeciw prezydenta Karola Nawrockiego wobec unijnej pożyczki SAFE nie jest zgodny z interesem Polski. Zdanie przeciwne wyraziło łącznie 38 proc. ankietowanych, a odpowiedź "nie wiem" lub "trudno powiedzieć" wskazało 9,5 proc. Prezydent Karol Nawrocki, uzasadniając weto, powiedział że nigdy nie podpisze ustawy, "która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne". Według zapowiedzi rządu weto nie uniemożliwi jednak skorzystania z tych środków.
W ramach unijnego programu pożyczkowego SAFE Polska miała otrzymać i przeznaczyć na obronność prawie 44 miliardy euro, czyli ponad 186 miliardów złotych. Z zapowiedzi rządu wynikało, że 89 procent tych środków trafiłoby do polskich firm. Tylko do Huty Stalowa Wola miało trafić około 20 miliardów złotych. W tych zakładach są produkowane między innymi armatohaubice Krab i bojowe wozy piechoty Borsuk.
Posłuchaj
Powody weta?
Marcin Duma z IBRIS na antenie Polskiego Radia 24 powiedział, że "prezydent zawetował ustawę, wdrażającą SAFE trochę na przekór sentymentowi społecznemu". - Polacy chcieli, żeby ta ustawa została przyjęta, ponad połowa Polaków życzyła sobie, żeby ten instrument został wdrożony. I to jest chyba pierwsza sytuacja, w której prezydent staje wobec większości nieprzychylnej wobec jego decyzji. Co więcej, mam wrażenie, że zrobił to zupełnie świadomie. Dokładnie wiedział, że ta decyzja nie będzie popularna - podkreślił.
Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 "musiały więc istnieć inne czynniki, które wpłynęły na taką decyzję prezydenta". Marcin Duma wskazał tu na niezbyt pozytywne "stosunek rodziny politycznej, z której wywodzi się Karol Nawrocki, czyli Prawa i Sprawiedliwości do Unii Europejskiej". Przyznał, że za taką decyzją mogły stać także "pewne zobowiązania, które zaciągnął Karol Nawrocki w trakcie kampanii wyborczej". - Mam na myśli zdjęcie z z Donaldem Trumpem, czyli pewna lojalność wobec Stanów Zjednoczonych. Co oczywiście nie byłoby złe, gdybyśmy nie traktowali tej sytuacji jako czarno-białej. Nie powinniśmy być zmuszani do wyboru, czy bardziej kochamy mamę czy bardziej kochamy tatę, czyli wolimy Unię Europejską czy wolimy Stany Zjednoczone. A jednak w takim dosyć biało-czarnym klimacie ta decyzja została podjęta - ocenił. Marcin Duma uważa, że "Amerykanie włożyli naprawdę wiele wysiłku w to, żeby SAFE, jako instrument osłabić, żeby jego implementacja była mniejsza". - Wydaje się, że Amerykanie życzą sobie, żeby europejska baza przemysłowa znajdowała się w Stanach, a nie odradzała się w Europie - stwierdził.
Marcin Duma, w kontekście weta i SAFE, zwrócił uwagę także na element związany z wewnętrzną sytuacją w PiS. - Walka wokół SAFE stała się też wygodna z punktu widzenia Prawa i Sprawiedliwości. Dała szansę na zakończenie dosyć ostrej walki wewnętrznej i skupiła środowisko PiS-u - te zwaśnione frakcje - wokół wspólnej walki o to, żeby wytłumaczyć wyborcom prawicy, nie tylko PiS, dlaczego SAFE powinien zostać odrzucony - powiedział.
- Pieniądze z SAFE nie tylko na wojsko. Gen. Pacek: infrastruktura też walczy
- Oto beneficjenci SAFE. Miliardy dla spółki, która dopiero testuje
- Polacy masowo odwołują swoje podróże. Ale zyskają na tym konkretne kraje
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Paweł Michalak