Wojna w Iranie. Gen. Bieniek: drabina eskalacyjna przesuwa się coraz wyżej

Systemy obronne Izraela mogą nie wytrzymać tempa ataków, a wojna zbliża się do niebezpiecznej granicy. - Drabina eskalacyjna konfliktu przesuwa się coraz wyżej, a "żelazna kopuła" Izraela została wyczerpana albo się wyczerpuje. Jednocześnie Iran strzela wszystkim, co ma - od dronów po rakiety balistyczne - podkreślił gen. Mieczysław Bieniek, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego i obronności.

2026-03-25, 16:25

Wojna w Iranie. Gen. Bieniek: drabina eskalacyjna przesuwa się coraz wyżej
Wojna na Bliskim Wschodzie zaostrza się. Foto: Polaris/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Konflikt na Bliskim Wschodzie z jednej strony niebezpiecznie eskaluje, a z drugiej strony prezydent USA mówi o rozmowach, które potencjalnie mogłyby doprowadzić do porozumienia
  • Stany Zjednoczone przekazały Iranowi 15-punktowy plan zakończenia konfliktu
  • Izraelska "żelazna kopuła" została wyczerpana albo się wyczerpuje - podkreśla gen. Mieczysław Bieniek

Stany Zjednoczone przekazały Iranowi - za pośrednictwem Pakistanu - 15-punktowy plan zakończenia konfliktu. Jak informował "New York Times", propozycja obejmuje m.in. ograniczenia programu nuklearnego i rakiet balistycznych. Równolegle - według "Wall Street Journal" - Teheran stawia własne warunki: zniesienie sankcji, wypłatę reparacji czy prawo do pobierania opłat za transport przez cieśninę Ormuz. Źródła cytowane przez dziennik oceniają te żądania jako nierealistyczne, co znacząco ogranicza szanse na szybkie porozumienie.

Na tym tle sytuacja w samym Iranie pozostaje skrajnie niestabilna, a struktury państwa mogą być poważnie sparaliżowane. Gen. Mieczysław Bieniek podkreślił, że skala zniszczeń wykracza poza klasyczne cele militarne. - Nie jestem zwolennikiem ani fanem ajatollahów. W ostatnich tygodniach wymordowali wystarczająco wielu własnych obywateli. To wystarczy, by uznać, że ten reżim powinien upaść. Problem polega jednak na tym, że cele tej operacji - zarówno polityczne, jak i wojskowe - nie zostały jasno określone - zaznaczył generał.

Według niego pierwotnym celem politycznym miało być obalenie władz w Teheranie oraz trwałe zablokowanie irańskiego programu nuklearnego. Z kolei cel wojskowy zakładał zniszczenie systemów obrony powietrznej i zdolności odwetowych. - Iran jest dziś w dużej mierze zdemolowany. Teheran i jego zaawansowana obrona przeciwlotnicza praktycznie przestały istnieć. Zniszczone zostały stanowiska dowodzenia i systemy zarządzania państwem. Tak naprawdę nie wiadomo, kto dziś podejmuje tam decyzje - mówił Bieniek.

Posłuchaj

Gen. Mieczysław Bieniek gościem Ewy Wasążnik (Temat dnia) 19:44
+
Dodaj do playlisty

Wojna na Bliskim Wschodzie. "Iran strzela wszystkim, co ma"

Jak dodał, kluczowe osoby w strukturach władzy i dowodzenia zostały wyeliminowane lub poważnie ranne. W tym kontekście wskazał na najwyższego przywódcę Iranu, Chameneiego oraz jego otoczenie, a także część dowództwa wojskowego i Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. - Jedyną osobą, z którą dziś realnie można rozmawiać, pozostaje prezydent Masud Pezeszkian - ocenił. Mimo ogromnych strat Iran prowadzi działania odwetowe. - Strzela wszystkim, czym dysponuje - od dronów po rakiety balistyczne. Ku zaskoczeniu wielu okazało się, że tych rakiet miał bardzo dużo i mają one znaczny zasięg - podkreślił generał. Celem ataków były m.in. instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej oraz infrastruktura gazowa w Katarze, co natychmiast przełożyło się na wzrost cen surowców. 

Równolegle trwają próby dyplomatycznego rozwiązania konfliktu. Jak przypomniał Bieniek, inicjatywę rozmów podjął prezydent USA Donald Trump przy wsparciu przywódcy Francji Emmanuela Macrona. - Chciałoby się, żeby te rozmowy zakończyły się porozumieniem. Iran sygnalizuje gotowość rezygnacji z broni nuklearnej. Pytanie, na ile to deklaracje realne - zaznaczył.

Ekspert zwrócił też uwagę na rosnące ryzyko dalszej eskalacji. - Widzimy, że ta drabina eskalacyjna przesuwa się coraz wyżej. Zaatakowane zostały obiekty związane z energetyką, w tym infrastruktura w pobliżu instalacji nuklearnych. To bardzo niebezpieczny kierunek - ocenił. Dodatkowo - jak podkreślił - wyczerpaniu mogą ulegać zdolności obronne Izraela, w tym system "żelazna kopuła", co jeszcze bardziej zwiększa ryzyko niekontrolowanego rozwoju sytuacji.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej