"Ziobro i Romanowski być może trafią do Stanów Zjednoczonych"

Nie milkną komentarze po wygranej opozycji na Węgrzech. Petr Magyar już dzisiaj poruszył polski wątek, zapowiadając, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nie mogą liczyć na azyl, gdy to on będzie premierem. - Być może trafią do Stanów Zjednoczonych. Ale kiedy to się stanie, nie wiadomo - powiedział w Polskim Radiu 24 Michał Wróblewski.

2026-04-13, 14:33

"Ziobro i Romanowski być może trafią do Stanów Zjednoczonych"
Zbigniew Ziobro, Marcin Romanowski. Foto: Leszek Szymański/Michał Meissner/PAP

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Po tym jak Magyar zapewnił, że Romanowski i Ziobro nie są mile widziani na Węgrzech, trwa dyskusja o wpływie sytuacji na notowania PiS-u
  • Sytuację skomentował Michał Wróblewski z Wirtualnej Polski
  • Będą robić wszystko, by nie trafić do Polski, bo tutaj zostaną aresztowani i prawdopodobnie skończą w więzieniu - powiedział w Polskim Radiu 24

Po tym, jak Peter Magyar wygrał wybory, od razu zapewnił, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nie są mile widziani na Węgrzech. Polityk wprost powiedział, że "Węgry nie będą azylem dla międzynarodowych przestępców". Głos w tej sprawie zabrał Michał Wróblewski z Wirtualnej Polski.

Wróblewski przede wszystkim podkreślił, że pozbawienie azylu z dnia na dzień nie będzie tak łatwe, jak zapowiada przyszły premier Węgier. Dodał, że po rozmowach z politykami z PiS udało mu się ustalić dalszy kierunek, na jaki zdecydują się Ziobro i Romanowski. - Być może trafią do Stanów Zjednoczonych. Ale kiedy to się stanie, nie wiadomo - przekazał gość Polskiego Radia 24.

- Moi rozmówcy mówili, że Ziobro i Romanowski będą robić wszystko, by nie trafić do Polski, bo tutaj zostaną aresztowani i prawdopodobnie skończą w więzieniu. Zarzuty mają tak mocne i w tak wielu kwestiach, że prawdopodobnie ich los jest przesądzony - mówił. - Panowie będą robić wszystko, żeby jednak do Polski nie trafić. Ich sytuacja jest niezwykle trudna, ale sami sobie na to zapracowali, więc powinien to być ich problem - stwierdził Wróblewski.

Posłuchaj

Michał Wróblewski gościem Jakuba Kukli (Temat dnia) 20:38
+
Dodaj do playlisty

"Patrząc na te wybory, sam miałem poczucie zażenowania"

Gość Polskiego Radia zwrócił uwagę na problem wizerunkowy Prawa i Sprawiedliwości, z którym partia mierzy się po wygranej węgierskiej opozycji. - Sam dzisiaj obserwuję na portalach społecznościowych dyskusję w ramach środowiska Prawa i Sprawiedliwości, a do tego włączani są urzędnicy z Kancelarii Prezydenta. Jest to na przykład Sławomir Cenckiewicz. On i kilku innych polityków zdobyli się na krytykę i chłodną ocenę Viktora Orbana, twierdząc, że jednak niezbyt dobrym pomysłem było tak duże zaangażowanie się w utrzymywanie tak dobrych relacji i popieranie go. Szkoda, że takie słowa są wyrażane dopiero teraz. Odwagą byłoby formułować coś takiego, zanim do tych wyborów doszło - tłumaczył. 

- Teraz politycy Prawa i Sprawiedliwości, wiedząc, że nic nie ugrali, albo muszą się z tych słów tłumaczyć, albo chować głowy w piasek - podkreślił.

- Patrząc na te wybory, sam miałem poczucie zażenowania - powiedział. Michał Wróblewski dodał, że nie ma w zwyczaju mówić w takich kategoriach, ale wypowiedź jednej z osób z grupy członków klubu parlamentarnego PiS, którzy z okazji katastrofy smoleńskiej wybrali się na Węgry, mocno go zaskoczyła. - Jeden z tych polityków powiedział mi, że cała partia modli się za Orbana. Za człowieka, który godzi się na to, żeby Rosja bestialsko atakowała Ukrainę, który blokował pomoc dla Ukrainy. A później polityk Prawa i Sprawiedliwości mówi, że jego partia modli się za Orbana i że trzymają kciuki za Fidesz - przekazał gość Polskiego Radia 24.

- Jako obywatel Polski, słysząc tego typu rzeczy, byłem zniesmaczony. Dzisiaj to jest problem polityków PiS-u, że muszą się z tego wszystkiego tłumaczyć - mówił. - Tak silne zaangażowanie się, chwalenie zagranicznych polityków i przywódców jest ujmujące. Polscy politycy nie powinni się tak mocno angażować - jak się dziś okazuje - w przegrane sprawy i w przegranych polityków - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Jakub Kukla
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk

Polecane

Wróć do strony głównej