Nie ma zgody na związki partnerskie. "Kręcą, oszukują, nie mają pomysłu"

Szef gabinetu Karola Nawrockiego Paweł Szefernaker zapowiedział, że nie będzie zgody prezydenta na wprowadzenie statusu osoby najbliższej. Posłanka KO Karolina Pawliczak przyznała w Polskim Radiu 24, że nie jest w stanie zrozumieć postawy Kancelarii Prezydenta i podkreśliła, że zmiany dotyczą przede wszystkim kwestii administracyjnych. 

2026-05-28, 07:15

Nie ma zgody na związki partnerskie. "Kręcą, oszukują, nie mają pomysłu"
Karolina Pawliczak. Foto: Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Autorzy ustawy o statusie osoby najbliższej muszą liczyć się z odrzuceniem projektu przez prezydenta
  • Szefernaker ocenił, że rządowa propozycja ma prowadzić do możliwości adopcji dzieci przez osoby tej samej płci
  • Pawliczak wyraziła nadzieję, że "społeczeństwo właściwie rozliczy środowisko prawicowe, w którym jest sporo par homoseksualnych i heteroseksualnych tworzących związki partnerskie"

OGLĄDAJ. Posłanka KO Karolina Pawliczak gościnią Rocha Kowalskiego

Sejm rozpoczął pracę nad rządowym projektem ustawy o statusie osoby najbliższej. Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Karol Nawrocki nie poprze tej propozycji. Paweł Szefernaker argumentując tę decyzję, stwierdził, że proponowane przepisy w rzeczywistości legalizowałyby związki partnerskie, na co nie ma zgody prezydenta. 

Karolina Pawliczak zaznaczyła, że koalicja rządząca zrobiła wszystko, by "ulżyć tym, którzy mają gorzej i trudniej w naszym państwie". - To nie są tylko pary jednopłciowe - zwróciła uwagę. Dodała, że podczas posiedzenia komisji nadzwyczajnej "Nawrocki ustami Szefernakera" przekazał, że nie przyjmuje rządowego projektu. - Nie wiem, co tak naprawdę mu się nie podoba, bo przecież rzecz dotyczy głównie administracyjnych spraw - wskazała.

Posłuchaj

Karolina Pawliczak o statusie osoby najbliższej (24 Pytania - Rozmowa Poranka) 20:08
+
Dodaj do playlisty

"Pokazują nietolerancję wobec społeczeństwa"

Nowe przepisy dotyczą między innymi możliwości dziedziczenia, dostępu do informacji medycznych czy rozliczeń podatkowych. - Co się tutaj prezydentowi w tej sprawie nie podoba? Nie jestem w stanie tego pojąć. Uzasadnienie Szefernakera było szokujące, ograniczające i pokazujące nietolerancję w głowach tych ludzi wobec naszego społeczeństwa, bo przecież osoby, które żyją w związkach partnerskich, to jest nasze społeczeństwo, to są nasi obywatele. Kompletnie tego nie rozumiem - oburzyła się gościni Polskiego Radia 24. 

Karol Nawrocki oraz jego współpracownicy, mimo wątpliwości dotyczących proponowanego rozwiązania, nie zdecydowali się na przedstawienie własnego pomysłu w tej sprawie. - Najgorsze jest to, że nie mamy nic na stole, jeśli chodzi o aktywność pana prezydenta - wskazała posłanka. - Jest "nie, bo nie", a z drugiej strony jest zapowiedź, że być może w przyszłości coś może się pojawić, tylko nie wiem w jakiej przyszłości, bo czekamy przecież już tak długo - skomentowała. - Oni kręcą, oszukują, udają, że próbują coś zrobić w tym zakresie, natomiast w mojej ocenie nie mają żadnego pomysłu, jak ten temat podnieść - kontynuowała.

Alternatywą transkrypcja aktów małżeństwa?

Prowadzący stwierdził, że w momencie zawetowania tej ustawy dojdzie w Polsce do paradoksu, ponieważ łatwiej będzie wziąć ślub za granicą, by następnie przeprowadzić transkrypcję aktu małżeństwa, niż zawrzeć formalny związek na miejscu. - Być może taki jest cel prezydenta i całego jego środowiska, aby pokazać, że my w państwie polskim w tym zakresie jesteśmy nieskuteczni - odpowiedziała Pawliczak. - To jest dla mnie nie do przyjęcia. Będziemy próbować, będziemy podnosić tę kwestię, zresztą obiecaliśmy to naszym wyborcom - zadeklarowała.

Jarosław Kaczyński odnosząc się do transkrypcji aktów małżeństwa par jednopłciowych, przyznał, że wprowadziłby "przepis karny, który surowo karze za tego rodzaju przedsięwzięcia". Zdaniem polityka PiS jest to "jedyny sposób na zatrzymanie tej ofensywy". - To jest przerażające, że człowiek będący prezesem wielkiej partii, która rządziła w państwie dwie kadencje, mówi językiem pogardy wobec swojego społeczeństwa. To jest dowód na to, że ci ludzie nigdy nie powinni rządzić w państwie. Jak powiedział, on w ogóle nie rozumie istoty tej ustawy, bo przecież ona dotyka nie tylko par homoseksualnych, ale również heteroseksualnych - wyjaśniła gościni audycji.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej