Ministerstwo Zdrowia z nowym szefem? "Chętnych do tego raczej nie ma"

Decyzja Ministerstwa Zdrowia ws. zapłaty za część nadwykonań w diagnostyce budzi wiele wątpliwości nie tylko wśród pacjentów, ale również polityków, którzy pytają o powody cięć. - To był pomysł Donalda Tuska, żeby obsadzić ten resort kimś, kto nie jest politykiem, zna się na zarządzaniu ochroną zdrowia i jest jego menadżerem. Taką pozycję ma Jolanta Sobierańska-Grenda, a gdyby doszło teraz do jej dymisji, to byłoby przyznanie się przez premiera do błędu - stwierdził w Polskim Radiu 24 Artur Bartkiewicz ("Rzeczpospolita").

2026-04-27, 10:45

Ministerstwo Zdrowia z nowym szefem? "Chętnych do tego raczej nie ma"
Jolanta Sobierańska-Grenda. Foto: Filip Naumienko/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Cięcia budżetowe wprowadzone przez Narodowy Fundusz Zdrowia uderzyły w tak zwane nadwykonania
  • Posłowie opozycji ślą kolejne pisma z zapytaniami o powody oraz możliwe skutki decyzji Ministerstwa Zdrowia
  • Jeżeli odwołamy minister Sobierańską-Grendę, to powstaje pytanie, kto obejmie stery ministerstwa, bo nie jest tajemnicą, że chętnych do tego raczej nie ma - stwierdził Artur Bartkiewicz w Polskim Radiu 24

Od 1 kwietnia NFZ przestał w pełni opłacać nadprogramowe świadczenia. Szpitale, które zbadają większą ilość pacjentów, niż jest zapisane w kontrakcie, dostaną 50-60 procent zwrotu kosztów. Dodatkowo środki nie będą wypłacane - jak było dotychczas - w rozliczeniu kwartalnym, tylko rocznym. Przedstawiciele opozycji wysyłają do Ministerstwa Zdrowia pisma, w których pytają o powody i możliwe skutki zmian. Resort przekonuje, że decyzja ma "uwolnić" 625 milionów złotych, co pozwoli na utrzymanie priorytetowego dostępu do świadczeń dla najbardziej wymagających pacjentów. 

Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że Ministerstwo Zdrowia i jego przedstawiciele zawsze byli krytykowani. - Trudno nam sobie przypomnieć jakiegoś ministra zdrowia, którego wszyscy zgodnie byśmy chwalili i uznali, że przeprowadzone przez niego reformy przyniosły pożądany efekt, ale to jest właśnie problem z tym resortem. Jeżeli odwołamy minister Sobierańską-Grendę, to powstaje pytanie, kto obejmie stery ministerstwa, bo nie jest tajemnicą, że chętnych do tego raczej nie ma - tłumaczył. 

Publicysta przyznał, że zmiana na stanowisku ministra zdrowia oznaczałaby przyznanie się do błędu przez Donalda Tuska. Pomoc w "przetrwaniu" obecnej szefowej resortu ma jej również przynieść obecny brak kandydata do objęcia pełnionej przez nią funkcji. - Oczywiście, jeżeli sytuacja ochrony zdrowia będzie się pogarszać, a sondaże - bo pewnie one zdecydują - będą pokazywać, że Polacy są coraz bardziej rozczarowani tym, co się dzieje i będą oni oczekiwali zmiany, to do takiej zmiany może dojść, ale nie spodziewam się jej w najbliższym czasie - dodał.

Posłuchaj

Artur Bartkiewicz o decyzjach Ministerstwa Zdrowia (Temat Dnia) 12:29
+
Dodaj do playlisty

"Składkę zdrowotną będzie trzeba podnieść"

Bartkiewicz zwrócił również uwagę na powracający temat dotyczący składki zdrowotnej. - Nie ma politycznej zgody w koalicji rządzącej na to, żeby podwyższyć składkę zdrowotną, bo to byłaby decyzja niepopularna. Myślę, że to jest debata, którą powinniśmy rozpocząć, bo Polacy są niezadowoleni z tego, jak działa ochrona zdrowia, jak długo trzeba czekać na wizyty, jaką opiekę zapewniają nam szpitale, jak wiele ich tak naprawdę jest, bo mamy przecież problem choćby z likwidacją porodówek. Z drugiej strony, kiedy pojawia się temat podniesienia składki zdrowotnej, czyli dodania pieniędzy do tego systemu, to dużego poparcia społecznego - jak się wydaje - brak - wskazał.

Gość audycji zaznaczył, że jest to wynik niewystarczającego poziomu zaufania do państwa. - Ono pewnie sobie zasłużyło na to dotychczasowymi reformami, natomiast długofalowo, jeżeli nie zwiększymy dopływu środków do tego systemu, to staniemy przed wyborem i albo będziemy robili cichą prywatyzację ochrony zdrowia, czyli coraz więcej usług będzie przechodziło do sektora prywatnego, albo będzie się zmniejszała dostępność. Trzeciego wyjścia nie ma. Oczywiście można lepiej wydawać te pieniądze, które są. Pewnie są tutaj możliwe jakieś przesunięcia, ale to jest mieszanie wody w herbacie bez dosypywania cukru, żeby stała się słodsza - to się po prostu nie stanie. Wydaje mi się, że długofalowo czeka nas dyskusja, a składkę zdrowotną naprawdę trzeba będzie podnieść - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej