"Decyzja jest wtedy, gdy jest rozkaz". Były szef BBN tonuje emocje
Zaskakujący zwrot akcji w relacjach Waszyngtonu z Warszawą. Po tygodniach sprzecznych komunikatów o wstrzymaniu rotacji Donald Trump zamieścił wpis, w którym jasno wyraża swoje stanowisko ws. obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce. - To deklaracja polityczna. Natomiast decyzja jest wtedy, gdy podpisany jest punkt do rozkazu dla konkretnej brygady, dla konkretnego związku taktycznego - stwierdził były szef BBN Jacek Siewiera.
2026-05-22, 13:09
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Donald Trump, ogłaszając decyzję w sprawie żołnierzy, powołał się na dobre relacje z Karolem Nawrockim
- Były szef BBN przekazał, że decyzję prezydenta USA przyjął ze spokojem. - Jak i ze spokojem komentowałem również decyzję o wstrzymaniu rotacji - podkreślił
- Trzymam kciuki za stałą obecność wojsk amerykańskich w Polsce - wyznał
"W związku z sukcesem wyborczym obecnego Prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszymi relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5 tys. żołnierzy. Dziękuję za uwagę!" - napisał w czwartek wieczorem prezydent Donald Trump. Liczba żołnierzy wskazana przez przywódcę USA odpowiada wcześniejszym informacjom o planowanych zmianach w amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. USA miały zdecydować o wycofaniu z kontynentu brygady pancernej, liczącej około 5 tys. wojskowych. Na razie nie wiadomo jednak, czy to właśnie ta jednostka miałaby trafić do Polski.
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego i analityk Atlantic Council Jacek Siewiera tonuje jednak emocje. - Przyjmuję tę decyzję ze spokojem. Jak i ze spokojem komentowałem również decyzję o wstrzymaniu rotacji - mówił na antenie Polskie Radio 24. Jak podkreślił, wpis w mediach społecznościowych nie oznacza jeszcze formalnej decyzji wojskowej. - Dobrze, że pojawił się post. Natomiast w rozumieniu byłego wojskowego planisty, decyzja jest wtedy, gdy podpisany jest punkt do rozkazu dla konkretnej brygady, dla konkretnego związku taktycznego - zaznaczył.
Siewiera zwrócił uwagę, że w ostatnich tygodniach komunikaty płynące z USA były bardzo dynamiczne. - Mówimy o deklaracjach politycznych - ocenił. Jak przypomniał, najpierw pojawiały się sygnały o możliwości zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce, później informacje o wstrzymaniu rotacji, a teraz ponownie mowa jest o wysłaniu dodatkowych żołnierzy. Ekspert zaznaczył, że "okno negocjacji nadal jest otwarte", a Polska aktywnie wykorzystała ostatnie dni na rozmowy ze stroną amerykańską. Wskazał przy tym na działania Ministerstwa Obrony Narodowej, wysłanie do Waszyngtonu dwóch wiceministrów oraz kontakty prowadzone przez kierownictwo BBN z Pentagonem.
Posłuchaj
Utrzymanie amerykańskiej obecności. "Sukces Polski"
Były szef BBN ocenił, że utrzymanie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce jest sukcesem zarówno Warszawy, jak i Waszyngtonu. - Jak wielką porażką wszystkich stron byłoby wycofanie czy brak rotacji 4 tysięcy żołnierzy, czy brygady na naszym terytorium, tak sukcesem Polski jest utrzymanie tej obecności - powiedział. Dodał też, że niewykluczony jest scenariusz jeszcze korzystniejszy dla Polski. - Według wiceministrów, którzy byli w USA, rozważana była również kwestia zmiany statusu na stałą obecność żołnierzy - powiedział.
Ekspert podkreślił, że z wojskowego punktu widzenia najważniejsze będą konkretne zdolności jednostki, która miałaby zostać rozmieszczona w Polsce. - Chodzi o to jakie zdolności pójdą za rozmieszczeniem brygady: czy to będzie brygada pancerna z pełnymi zdolnościami rozpoznania, wsparcia artyleryjskiego, trzema kompaniami pancernymi, z całym wyposażeniem i logistyką i czy będzie to obecność stała - zaznaczył były szef BBN.
- Kosiniak-Kamysz komentuje ruch Trumpa. "Walczymy wspólnie"
- Trump ogłasza wysłanie żołnierzy do Polski. Nie skonsultował tego z Pentagonem?
- Nawrocki podziękował Trumpowi. "Bezpieczeństwo Polski jest najważniejsze"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Robert Bartosewicz