Nowy porządek świata według Trumpa. "Strategiczna szansa dla Europy"
Donald Trump zmienia politykę zagraniczną USA. - My w Europie powinniśmy bardzo dokładnie przyglądać się temu, jak amerykańskie działania będzie interpretował Władimir Putin - powiedział w Polskim Radiu 24 płk prof. Dariusz Kozerawski, Katedra Bezpieczeństwa Narodowego UJ.
2026-01-08, 10:44
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Donald Trump zapowiada interwencje w kolejnych krajach
- Mówimy o destrukcji zasad i ładu międzynarodowego - ocenił Dariusz Kozerawski
- Wskazał, że ta sytuacja jest strategiczną szansą dla Europy
Stany Zjednoczone porwały Nicolasa Maduro z Wenezueli, a sekretarz stanu USA Marco Rubio zapowiedział że Kuba będzie celem kolejnych działań USA. Cały czas podnoszona jest też kwestia przejęcia przez Stany Zjednoczone kontroli nad Grenlandią. Według "Financial Timesa" nowy porządek świata właśnie stał się rzeczywistością. "Guardian" informował natomiast o "putinizacji amerykańskiej polityki zagranicznej".
- Ład międzynarodowy znacząco się zaczyna zmieniać, a właściwie to chyba mówimy o destrukcji zasad i ładu międzynarodowego na niekorzyść państw średnich i państw mniejszych - powiedział Dariusz Kozerawski. Podkreślił, że "mocarstwa i globalni gracze strategiczni dadzą sobie radę". - Teraz my w Europie powinniśmy bardzo dokładnie przyglądać się temu, jak tego typu działania amerykańskie będzie interpretował Władimir Putin - dodał. - Przecież on też sam wyznacza własną strefę wpływów i sam będzie chciał realizować własne interesy, czego bardzo przykrym przykładem od czterech lat jest "specjalna operacja wojskowa" w Ukrainie - wskazał gość Polskiego Radia 24.
Posłuchaj
Szansa dla Europy
Pułkownik Kozerawski dostrzegł jednak w tym pewną szansę. - Ja bym też postrzegał tę całą sytuację jako szansę strategiczną dla Europy - powiedział. Wyjaśnił, że "Europa ma znaczące zdolności technologiczne, jest potężnym partnerem i graczem gospodarczym, ma ogromne wpływy polityczne". - Europa też jest trzykrotnie silniejsza niż Federacja Rosyjska, ale przez ostatnie trzy dekady Europa koncentrowała się na programach społecznych, na rozwoju gospodarczym i zaciągnęła kredyt bezpieczeństwa u Stanów Zjednoczonych - zauważył. Stwierdził, że "dzisiaj mamy taką sytuację, że ten bardzo ważny gracz polityczny i gospodarczy, nie posiada wystarczających zdolności militarnych, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo". Jego zdaniem, to, co się teraz dzieje, powinno wymusić na Europie zdecydowane działania w wymiarze budowania zdolności militarnych.
- Europa, jeśli chce przetrwać, jeśli chce dalej się rozwijać, jeśli chce nadal odgrywać kluczową rolę we współczesnym świecie, musi stać się tym bardzo ważnym, czwartym globalnym graczem strategicznym - ocenił ekspert. Stwierdził, że potencjał gospodarczy i wpływy polityczne nie wystarczą w świecie, gdzie liczą się strefy wpływów. Przypomniał, że w czasach zimnej wojny Europa posiadała potencjał militarny. Podkreślił, że Europa musi jednak zacząć działać szybciej.
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski