Tajna narada ws. Grenlandii. Oto strategia Europy
Donald Trump i jego otoczenie nasilają retorykę dotyczącą przejęcia przez USA należącej do Danii Grenlandii. Europa chce uniknąć ewentualnej interwencji wojskowej na wyspie, a kompromis z prezydentem Stanów Zjednoczonych traktuje obecnie jako preferowaną opcje – podaje Politico.
2026-01-09, 08:23
Tajne spotkanie w Brukseli. Co dalej z Grenlandią?
Państwa NATO zwróciły się do Sojuszu z prośbą o wzmocnienie obecności w Arktyce po tym, jak USA nasiliły groźby zajęcia Grenlandii – pisze Politico, powołując się na rozmowy z trzema dyplomatami sojuszu.
Portal podaje, że w czwartek doszło do zamkniętego spotkania w Brukseli, na którym ambasadorowie krajów sojuszu zgodzili się co do nasilenia obecności w tej części świata. Rozważano m.in. zwiększenie zdolności wywiadowczych celem monitorowania sytuacji w rejonie Arktyki, ale też zwiększenie wydatków na obronę, przesunięcie większej liczby sprzętu wojskowego, a także przeprowadzanie częstszych manewrów wojskowych w tym rejonie.
Jak komentuje Politico, pomysły te ukazują zaniepokojenie Europy amerykańskimi zamiarami. Waszyngton nie przestaje wyrażać swoich roszczeń w sprawie największej wyspy świata. Biały Dom wciąż nie wykluczył użycia wojska do przejęcia tego terenu. "Europa stara się złagodzić najnowsze groźby Trumpa i uniknąć interwencji militarnej, która według Danii oznaczałaby koniec sojuszu. Kompromis z prezydentem USA jest postrzegany jako pierwsza i preferowana opcja" – czytamy. Jak dodano, Europa poważnie traktuje ultimatum Stanów Zjednoczonych i widzi egzystencjalne ryzyko, jakie ewentualna agresja stanowi dla więzi transatlantyckich i istnienia NATO.
"Produktywna" rozmowa
Politico zauważa, że Donald Trump powtarza, iż w rejonie wyspy pływa "rój" chińskich i rosyjskich statków. Eksperci wskazują jednak, że Moskwa i Pekin skupiają się na wschodniej Arktyce. Pojawia się też temat surowców i złóż ropy.
Na spotkaniu ambasadorów NATO nie doszło do bezpośredniej konfrontacji. Jeden z rozmówców portalu przyznał, że rozmowa była "produktywna" i "konstruktywna". Ambasador Danii miał nazwać spór z Amerykanami kwestią dwustronną i skupiać się na sukcesach NATO.
Plany USA wobec Grenlandii. Trump nie łagodzi tonu
W sprawie napięć na linii USA-Dania pojawiają się nowe informacje. Agencja Reuters podała, że doradcy prezydenta USA Donalda Trumpa oraz przedstawiciele Danii i Grenlandii spotkali się w czwartek w Waszyngtonie, by omówić ostatnie wypowiedzi amerykańskich władz na temat ewentualnego przejęcia Grenlandii.
Z kolei agencja AP pisze, że wysłannicy władz w Kopenhadze i Nuuk spotkali się w ostatnich dniach z członkami Kongresu USA, aby zdobyć ich poparcie dla prób odwiedzenia Trumpa od powtarzania swoich gróźb.
Sam Donald Trump w wywiadzie dla "New York Times" oświadczył, że może stanąć przed wyborem między przyłączeniem Grenlandii a zachowaniem NATO. Stwierdził, że pozyskanie wyspy na własność "jest bardzo ważne".
– Stanowisko Donalda Trumpa i Białego Domu jest jasne. Nie wykonano tutaj dobrej pracy. Zabrakło dla Grenlandii respektu. Donald Trump jest gotów posunąć się tak daleko, jak to konieczne, aby bronić amerykańskich interesów w Arktyce – stwierdził z kolei w Fox News wiceprezydent J.D. Vance.
Źródła: Politico/Polskie Radio/PAP/ms