Atak Oresznikiem w pobliżu granicy z Polską. "Globalne zagrożenie"
Rosja użyła pocisku Oresznik w pobliżu granicy UE i NATO, tłumacząc atak rzekomą próbą zamachu na rezydencję Putina. Szef ukraińskiej dyplomacji ostrzegł, że używanie tego typu rakiety to "realne globalne zagrożenie, które wymaga globalnej odpowiedzi".
2026-01-09, 09:55
Kijów: poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha ocenił nocne uderzenie Oresznikiem w pobliżu granic Unii Europejskiej i NATO jako "poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy". Wezwał jednocześnie partnerów Ukrainy do zwiększenia presji na Moskwę. Podkreślił, że Kijów przekazuje szczegółowe informacje o ataku Stanom Zjednoczonym, krajom europejskim oraz innym sojusznikom drogą dyplomatyczną.
– Putin używa rakiety balistycznej średniego zasięgu w pobliżu granic UE i NATO w odpowiedzi na własne urojenia, to realne globalne zagrożenie, które wymaga globalnej odpowiedzi – powiedział Sybiha.
Rosja zaatakowała pociskiem Oresznik
Rosyjskie wojsko poinformowało, że przeprowadziło uderzenie hipersonicznym pociskiem Oresznik na cele na terytorium Ukrainy. Według Moskwy był to odwet za rzekomą próbę ataku ukraińskich dronów na jedną z rezydencji Władimira Putina. Kijów stanowczo zaprzecza tym oskarżeniom, nazywając je "absurdalnym kłamstwem", mającym na celu utrudnienie i tak skomplikowanych rozmów pokojowych.
Ministerstwo Obrony Rosji przekazało, że celem uderzenia była "infrastruktura krytyczna" Ukrainy. Jak poinformowano w komunikacie, użyto także dronów bojowych oraz precyzyjnych rakiet dalekiego zasięgu odpalanych z lądu i morza. "Cele uderzenia zostały trafione. Obejmowały one obiekty produkujące bezzałogowe statki powietrzne wykorzystywane w ataku, a także infrastrukturę energetyczną wspierającą ukraiński kompleks wojskowo-przemysłowy" – podało rosyjskie ministerstwo.
Ukraińskie Siły Powietrzne potwierdziły, że Rosja wystrzeliła pocisk Oresznik z poligonu Kapustin Jar, położonego w pobliżu Morza Kaspijskiego. Wcześniej władze obwodu lwowskiego informowały o trafieniu obiektu infrastruktury. Według niepotwierdzonych doniesień mogło chodzić o duży podziemny magazyn gazu.
Rosja po raz drugi użyła Oresznika przeciwko Ukrainie
To drugi raz, gdy Rosja użyła pocisku Oresznik, który Putin określa jako praktycznie niemożliwego do przechwycenia ze względu na prędkość. Pocisk może przenosić zarówno głowice jądrowe, jak i konwencjonalne, jednak rosyjskie władze podkreślają, że w ostatnim ataku zastosowano wyłącznie ładunek konwencjonalny. Rosja po raz pierwszy użyła Oresznika w listopadzie 2024 r. uderzając w zakład wojskowy w Ukrainie. Wtedy ukraińskie źródła twierdziły, że pocisk przenosił jedynie atrapy głowic, a zniszczenia były niewielkie.
Władimir Putin utrzymuje, że siła rażenia Oresznika z konwencjonalnym ładunkiem jest porównywalna z bronią jądrową, jednak zachodnich przywódców podchodzi do tych deklaracji sceptycznie. Jeden z amerykańskich przedstawicieli oceniał w grudniu 2024 r., że rakieta ta nie stanowi "przełomu na polu walki".
- Tajna narada ws. Grenlandii. Oto strategia Europy
- Energetyczny paraliż rosyjskiego regionu. Pół miliona osób w ciemności
- "Sprzedamy atomówkę". Przemyt kradzionej broni przez Krym
Źródło: Reuters/tw