Mercosur zostanie przegłosowany? "Koszty poniosą rolnicy"
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski skomentował rozmowy dotyczące umowy handlowej z krajami Mercosuru i stwierdził, że w Unii Europejskiej nie ma mniejszości blokującej, która mogłaby sprawić, że porozumienie nie doszłoby do skutku. - Jeżeli do tego momentu nie udało się zbudować tej mniejszości, to niewiele wskazuje na to, żeby miało to ulec zmianie na ostatniej prostej - ocenił ekspert ds. rolnictwa, Bartosz Mielniczek.
2026-01-08, 16:09
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Polska jest przeciwna podpisaniu umowy handlowej z krajami Mercosuru, ze względu na obawy, że mogłaby ona negatywnie wpłynąć na rolnictwo oraz na konsumentów
- Mniejszości blokującej najpewniej nie będzie, mimo że niejeden europejski kraj podziela nasze obawy
- Zdaniem eksperta, największe koszty porozumienia poniosą europejscy rolnicy
Umowa o wolnym handlu między UE i krajami Mercosur ma wprowadzić preferencje handlowe dla wybranych produktów rolnych z Brazylii, Argentyny, Paragwaju i Urugwaju. W zamian Mercosur ma otworzyć się na unijny przemysł. W piątek Komisja Europejska będzie głosować w sprawie porozumienia. Minister rolnictwa i rozwoju wsi, Stefan Krajewski podkreśla, że rząd robi wszystko, aby zablokować podpisanie umowy. Zdaniem polityka wszystko zależy od decyzji Włoch, które do tej pory prezentowały zmienne stanowisko w tej kwestii. - Tamtejszy resort rolnictwa negatywnie ją opiniował, z kolei MSZ i inne resorty opiniowały ją pozytywnie. To nie jest sytuacja wyjątkowa tylko dla Włoch. W wielu krajach Unii Europejskiej tego typu rozterki w debacie publicznej, czy między gabinetami były rozważane. Przykładem jest Holandia, która z jednej strony ma silne rolnictwo, więc na tej umowie ten sektor dużo straci, ale ma też bardzo silne porty i w związku z tym kontraktem może sporo zyskać na dodatkowych przeładunkach - tłumaczył gość Polskiego Radia.
Jak podkreślił Mielniczek, porozumienie, którego dotyczy debata, jest niekorzystne dla Polski. - Jeżeli mamy większość krajów Unii Europejskiej, które jednak chcą głosować za tą umową, to dla kogoś ona jest korzystna. Zyskuje przede wszystkim europejski przemysł, którego również jesteśmy częścią. Jesteśmy bardzo ważnymi poddostawcami dla niemieckiego przemysłu, który będzie największym wygranym tej umowy, więc mamy jakiś plus tego wszystkiego - wskazał.
Posłuchaj
Rolnicy największymi przegranymi?
Zdaniem specjalisty, największe koszty poniosą europejscy rolnicy. - Przede wszystkim polski sektor mięsny, który jest europejskim czy wręcz światowym potentatem, ponieważ jesteśmy w pierwszej trójce eksporterów drobiu. Brazylia, która jest na drugim miejscu, jest naszym bezpośrednim konkurentem, a teraz będziemy ją dopuszczać w tych najbardziej marżowych segmentach rynku (...). Będziemy ją dopuszczać bez ceł do Unii Europejskiej i na stoły naszych rynków eksportowych. Niestety to nie jest dobra wiadomość - podkreślił.
Gość Polskiego Radia odniósł się do słów ministra rolnictwa, który stwierdził, że jeżeli umowa zostanie podpisana, to Polska będzie musiała przygotować wewnętrzne klauzule ochronne. Ochroną, którą zapewniła europejskim krajom Komisja Europejska, jest zmiana dotycząca naliczania dodatkowych opłat za import od państw należących do Mercosuru, gdy ceny produktów wrażliwych w Unii Europejskiej spadną o pięć procent, a nie jak wynikało z wcześniejszych ustaleń - o osiem procent. - Trzeba dać jakąś marchewkę, żeby łatwiej było przełknąć gorycz porażki, niestety. Dobrze, że te progi zostały nieco obniżone, natomiast nie zmienia to ogólnego rozrachunku - podsumował.
- Umowa UE-Mercosur. Sawicki: Beata Szydło nie zgłosiła sprzeciwu, teraz się finalizuje
- PiS przyznaje się do błędów? "Partia nie zaspokaja oczekiwań prawicowego elektoratu"
- Stanowiska za poparcie w wyborach na szefa Polski 2050? "Nikt nikogo nie przekupuje"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Dominika Główka