Ponad tysiąc ofiar grypy w Polsce. GIS alarmuje

Od 1 września 2025 roku do 1 lutego 2026 roku z powodu grypy zmarło w Polsce ponad tysiąc osób. - Grypa jest chorobą bardzo dynamiczną, o licznych nieprzyjemnych objawach chorobowych, ale niebezpieczeństwo dla życia stanowią jej powikłania - mówiła w Polskim Radiu 24 specjalista chorób zakaźnych prof. Anna Boroń-Kaczmarska.

2026-02-09, 10:15

Ponad tysiąc ofiar grypy w Polsce. GIS alarmuje
Ekspertka apeluje o zdecydowanie się na szczepienie przeciwko grypie. Foto: Bartlomiej Magierowski/East News;Małgorzata Sawoch/PAP

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Liczba śmiertelnych ofiar grypy w tym sezonie wyniosła już 1 061 osób
  • W związku ze szczytowym okresem zachorowań na grypę Państwowa Inspekcja Sanitarna zaleca szczepienia
  • Jak podkreśliła ekspertka, powodem śmierci pacjenta jest między innymi powikłanie w postaci zapalenia płuc lub zapalenia mięśnia sercowego

W Polsce pojawia się coraz więcej zachorowań na grypę. Od września 2025 roku zarejestrowano ponad 430 tysięcy chorych. Główny Inspektor Sanitarny poinformował, że najwięcej zgonów i hospitalizacji miało miejsce wśród osób powyżej 50. roku życia. - To nie zawsze musi być książkowa, pełnoobjawowa grypa, ale jeżeli ktoś ma trochę kataru, pokasłuje, ma stan podgorączkowy, mięśnie go bolą, w gardle drapie i mimo wszystko uważa, że czuje się na tyle dobrze, że może pójść do pracy, bo wypije gorącą herbatę z cytryną czy mleko z miodem i masłem, to naraża się na rozwój powikłań - przestrzegała ekspertka. 

Prof. Boroń-Kaczmarska zwróciła uwagę, że jednym z powikłań może być bardzo niebezpieczne zapalenie mięśnia sercowego. - Stresowa oraz ciężka fizyczna praca, przemarznięcie, niedożywienie, (…) stanie na przystanku i skupisko ludzkie, a także ewentualne kolejne nadkażenia tej samej osoby, już zaczynającej grypę, innymi wirusami, to wszystko sprzyja wystąpieniu powikłań - tłumaczyła.

Specjalistka zaznaczyła, że możliwości walki z chorobą i zapobiegania jej są coraz skuteczniejsze. - Kiedyś grypa była chorobą na tyle niebezpieczną, że śmiertelność z jej powodu była wyliczana na około 10 procent, a to naprawdę wysoki wynik przy bardzo dużej liczbie zachorowań. Od kiedy są powszechnie dostępne leki hamujące dalsze namnażanie wirusa grypy, śmiertelność z powodu tej choroby spadła do około 1 procent, a nawet poniżej - wskazała.

Posłuchaj

Prof. Anna Boroń-Kaczmarska o skutkach grypy (Temat Dnia) 11:37
+
Dodaj do playlisty

Szczepienie może uratować życie

Gościni Polskiego Radia zaapelowała o przyjmowanie odpowiednich szczepień. W obecnie trwającym sezonie chorobowym na ten sposób ochrony zdecydowało się ponad 2 miliony osób. - Stanowią znakomitą barierę ochronną przed rozwojem różnych chorób zakaźnych. Jeżeli chodzi o szczepienia przeciwko grypie, mamy pewne ograniczenia, ponieważ najczęściej są stosowane szczepionki zabite, ale jest to szczepienie podawane tylko jeden raz, najlepiej w okresie poprzedzającym wystąpienie zachorowań na grypę, czyli we wrześniu. Okres odporności poszczepiennej wynosi około 6 miesięcy - wyjaśniała. 

Ekspertka zaznaczyła, że, nawet jeżeli czyjś organizm nie odpowie w pełni pozytywnie na podany lek, zdecydowanie się na jego przyjęcie i tak może przynieść korzyści. - W takiej sytuacji zachorowanie na grypę jest znacznie łagodniejsze, czyli sama grypa przebiega o wiele spokojniej, a ryzyko rozwoju powikłań jest minimalizowane do prawie zera - podsumowała. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej