Sankcje wobec Rosji nie mają sensu? "Jesteśmy w klinczu"

W poniedziałek w Brukseli ambasadorowie państw Unii Europejskiej spotkają się, by omówić projekt dwudziestego pakietu sankcji wobec Rosji. - Unia Europejska nie jest jedynym graczem na arenie międzynarodowej i nie Stany Zjednoczone, ale przede wszystkim Chiny, Indie, a także państwa Ameryki Łacińskiej, które sankcji nie nakładają, gdy robi to Europa, wykorzystują tę możliwość, aby zarobić - tłumaczył w Polskim Radiu 24 ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego dr Patryk Tomaszewski.

2026-02-09, 08:55

Sankcje wobec Rosji nie mają sensu? "Jesteśmy w klinczu"
Ursula von der Leyen. Foto: THIERRY MONASSE/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Jak podkreśliła Ursula von der Leyen, "Rosja przystąpi do rozmów z prawdziwymi intencjami, tylko jeśli zostanie do tego zmuszona"
  • Sankcje mają między innymi ograniczyć zdolności rosyjskiego systemu bankowego do tworzenia alternatywnych kanałów płatności 
  • Zdaniem eksperta, oczekiwany efekt dotychczasowych restrykcji względem Putina nie przyniósł efektów

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała, że w ramach 20. pakietu sankcji wobec Rosji zaproponowano wprowadzenie zakazu transportu rosyjskiej ropy naftowej drogą morską. KE chce również rozwinąć działania przeciwko kryptowalutom, które są wykorzystywane przez Rosję do omijania sankcji. 

Zdaniem eksperta nakładanie tego rodzaju kar na Rosję nie jest w pełni skuteczne. - One działają, gdy wszystkie strony są zaangażowane, natomiast wiemy, że jeżeli chodzi o sankcje, Unia Europejska jest zaangażowana, chociaż nierówno, ponieważ czasami są głosy sprzeciwu lub oporu, natomiast UE nie jest jedynym graczem na arenie międzynarodowej i nie Stany Zjednoczone, ale przede wszystkim Chiny, Indie, a także państwa Ameryki Łacińskiej, które sankcji nie nakładają, gdy robi to Europa, wykorzystują tę możliwość, aby zarobić i zyskać na często jawnej współpracy z Federacją Rosyjską - tłumaczył gość Polskiego Radia. 

Gość Polskiego Radia stwierdził, że znajdujemy się w politycznym klinczu. - Moralne prawo jest po naszej stronie. Należy Rosji wskazywać, że działa ona wbrew prawu międzynarodowemu i łamie zasady humanitarne, więc te sankcje są też symboliczne. One coraz bardziej odbijają się na energetyce, również w Europie. Sankcją pośrednią, której dokładnie byśmy tak nie nazwali, byłoby wykorzystanie zasobów finansowych Federacji Rosyjskiej, znajdujących się w Unii Europejskiej, a jak wiemy, nie ma na to zgody i to też pokazuje słabość - ocenił. 

Posłuchaj

Dr Patryk Tomaszewski o nowym pakiecie sankcji na Rosję (Temat Dnia) 9:16
+
Dodaj do playlisty

Trójstronne negocjacje nie mają sensu?

Dr Tomaszewski odniósł się również do trwających od dłuższego czasu trójstronnych negocjacji między Ukrainą, Rosją i Stanami Zjednoczonymi. - Cały dialog najbardziej markuje Federacja Rosyjska, która jeżeli patrzymy na teatr działań wojennych, w ogóle nie ustępuje, wykorzystuje również zimę, a ataki w cywilów mają wywrzeć presję na rządzie w Kijowie. Wydaje się, że Rosja w tej chwili ma jeszcze zasoby i siły, aby prowadzić wojnę, która nie jest na tyle efektywna, jak chciałby Putin - podkreślił.

Jak zaznaczył gość audycji, Ukraina znajduje się w sytuacji dla siebie niebezpiecznej. - Ludność i armia jest wyczerpana sytuacją, a Stany Zjednoczone oraz Donald Trump zachowują się nierówno, więc jest jeszcze presja na Kijowie ze strony Trumpa, żeby iść na ustępstwo, ale jak widać, nawet dobra wola Kijowa nie powoduje, że Federacja Rosyjska poza markowaniem, chce zawrzeć pokój, a nawet rozejm, który najbardziej logistycznie jest potrzebny Ukrainie - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej