Funkcjonariusz SOP zabił 4-letnią córkę. Został wydalony ze służby
Funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który zabił swoją 4-letnią córkę i ranił czworo członków rodziny został wydalony ze służby.
2026-02-10, 09:09
Tragedia w Ustce. Funkcjonariusz SOP zwolniony ze służby
Jest przełom w sprawie ataku nożownika w Ustce. Informację o zwolnieniu funkcjonariusza potwierdził rzecznik SOP pułkownik Bogusław Piórkowski. - Już jest byłym funkcjonariuszem Służby Ochrony Państwa - stwierdził rzecznik. Prokuratura szybko wszczęła śledztwo w sprawie ataku. Słupski sąd rejonowy już trzy dni po zdarzeniu, w czwartek 29 stycznia zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla sprawcy. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów, lecz odmówił składania wyjaśnień.
Zaatakował nożem członków rodziny. Nie żyje 4-letnia córka
26 stycznia wieczorem w mieszkaniu w Ustce 44-letni funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa zaatakował nożem swoją rodzinę. W wyniku odniesionych ran zmarła czteroletnia dziewczynka, a pięć osób zostało rannych, w tym napastnik. Mężczyzna podczas urlopu zaatakował swoją córkę, żonę i teściów. Mimo próby reanimacji, 4-letniego dziecka nie udało się uratować. Policja obezwładniła mężczyznę na miejscu zdarzenia, a wszyscy poszkodowani trafili do szpitali - stan części z nich jest ciężki.
Motyw ataku wciąż niewyjaśniony. Rodzina grała w karty
Wciąż nieznany jest motyw ataku. Jak zeznają teściowie napastnika, przed zabójstwem nie doszło do sprzeczki. Gdy rodzina grała w karty, mężczyzna wyszedł na chwilę z pokoju, po czym zaatakował bliskich. W odczuciu świadków głównym celem miała być żona mężczyzny. Za popełniony czyn grozi mu nawet dożywotnie pozbawienie wolności.
Czytaj także:
- Kolejne osoby w SOP odwołane. To efekt "miażdżącego" audytu
- Groźby wobec dziennikarza. SOP zawiadamia prokuraturę
- Odwołano czterech dyrektorów SOP. MSWiA: na tym nie koniec
Źródła: Polskie Radio/JL