Zgodnie z prawem umowę o tego rodzaju współpracy powinien zatwierdzić premier po uzyskaniu opinii szefa MON. Zdaniem Adriana Stankowskiego, Donald Tusk chce wytworzyć wokół siebie „aureolę męczennika”. - Najlepszą metodą obrony jest mówienie, że sprawa ma charakter polityczny – wyjaśnił gość.
Jak dodał Stankowski, za próbą stworzenia środowego „happeningu” kryje się „obawa Donalda Tuska przed odpowiedzialnością prawną, która się wokół niego zagęszcza”. - Nie są prawdziwe plotki wypuszczane przez opozycję o tym, że umowa ta dotyczyła ewakuacji polskich żołnierzy z Afganistanu. To była umowa de facto sojusznicza. Takie umowy zawiera się z najbliższymi sojusznikami – wyjaśnił.
Od lewej: Tomasz Walczak i Adrian Stankowski; foto: PR24/MR
Zdaniem Tomasza Walczaka, z jednej strony powitanie Donalda Tuska było kuriozalne, zaś z drugiej – z punktu widzenia zwolenników PO - było jak najbardziej na rękę. - Przyjazd człowieka na zeznania do prokuratury został zamieniony jakby w triumfalny powrót marszałka Piłsudskiego do Polski, jak gdyby papież przyjechał do Polski lub nagle w Polsce objawił się cesarz – podsumował.
Więcej w całej rozmowie.
Gospodarzem audycji była Maria Furdyna.
Polskie Radio 24/pr
____________________
Data emisji: 23.04.17
Godzina emisji: 9:09