Posłanka PiS o Amber Gold: obraz bezradności państwa za czasów PO-PSL

- Podczas gdy inne firmy były sprawdzane, kontrolowane, ścigane, to odnosimy wrażenie, że nad Amber Gold był parasol ochronny. Szukamy "góry decyzyjnej" i osób, które decydowały o tym, jak miało wyglądać postępowanie – mówiła  w audycji Jeden na Jednego Iwona Arent - posłanka PiS, członkini komisji śledczej ds. Amber Gold.

2018-03-25, 17:39

Posłanka PiS o Amber Gold: obraz bezradności państwa za czasów PO-PSL
Komisja śledcza ds. Amber Gold. Foto: JAKUB WOSIK/REPORTER/EASTNEWS

Posłuchaj

25.03.18 Iwona Arendt o pracach komisji ds. Amber Gold.
+
Dodaj do playlisty

Jak podkreśliła Iwona Arent, w ostatnim czasie komisja zgłębiła m.in. wątek dotyczący działań służb specjalnych – CBA i ABW w zakresie postępowania wobec firmy Amber Gold.

- Dokumenty i przesłuchania pokazują obraz rozpaczy, obraz tego, co było za rządów PO i PSL-u, czyli bezradności organów państwa, prokuratury, urzędów skarbowych – oznajmiła Arent.

- Już na ostatnim przesłuchaniu widzieliśmy, że funkcjonariusze operacyjni ABW mówili o tym, że ich szefowie zakazywali im zajmowania się pewnymi wątkami m.in. wątkiem dotyczącym zatrudnienia syna ówczesnego premiera Donalda Tuska pod groźbą pociągnięcia do odpowiedzialności za utrudnianie śledztwa. To były ewidentne naciski szefów na funkcjonariuszy – tłumaczyła posłanka.

Dodała, że do dziś prokuratura nie przesłuchała syna byłego premiera - Michała Tuska. – Jest on ważną postacią w wątku lotniczym. W tym wątku chodziło prawdopodobnie o to, by doprowadzić do upadku Polskie Linie Lotnicze LOT i przejąć rynek lotniczy przez OLT – mówiła.

REKLAMA

Arent poinformowała także, że komisja nie wyklucza kolejnych konfrontacji z prokuratorami czy funkcjonariuszami centrali z Warszawy. - Na razie badamy wątek ABW gdańskiego, ale 9 kwietnia przesłuchamy funkcjonariusza ABW z centrali z Warszawy. Będziemy wypytywać funkcjonariuszy o wątek ABW w Warszawie – zapowiedziała.

Spółka Amber Gold powstała w 2009 roku i miała inwestować pieniądze klientów w złoto oraz inne kruszce, oferując oprocentowanie wyższe od lokat bankowych. W 2011 roku przejęła trzy linie lotnicze i na ich podstawie stworzyła przewoźnika OLT Express. Firma założona przez Marcina P. okazała się jednak piramidą finansową. W sierpniu 2012 roku ogłosiła upadłość. Oszukała niemal 19 tysięcy klientów na kwotę ponad 850 milionów złotych.

Więcej w całej rozmowie.

Gospodarzem audycji był Jerzy Jachowicz.

REKLAMA

Polskie Radio 24/pr

___________________

Data emisji: 25.03.18

Godzina emisji: 16:33

REKLAMA

 

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej