Przemoc wobec sióstr zakonnych. "Są formowane do posłuszeństwa"

W Polsce do tej pory nie przeprowadzono badań dotyczących przemocy wobec sióstr zakonnych, a wiemy, że taka się zdarza. - To, że nie ma wyników takich badań oraz to, że nikt ich nie prowadzi, to nie jest spisek kościoła i biskupów, to nie jest brak woli księży, kleru czy hierarchii, tylko to jest brak woli i zamknięcie się samych sióstr zakonnych - mówiła w Polskim Radiu 24 dr Monika Białkowska.

2026-05-06, 22:00

Przemoc wobec sióstr zakonnych. "Są formowane do posłuszeństwa"
Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Wojciech Olkusnik/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Siostry zakonne są ofiarami molestowania seksualnego, chociaż z powodu braku badań nie wiemy, jaka jest skala problemu
  • Jak podkreśliła dr Białkowska, do przemocy najczęściej dochodzi między samymi zakonnicami
  • Zdaniem ekspertki siostry nie chcą mówić o swoich doświadczeniach, ponieważ boją się upokorzenia 

W Stanach Zjednoczonych już w 1998 roku przeprowadzono badanie, które wykazało, że jedna trzecia biorących w nim udział sióstr zakonnych doświadczyła molestowania seksualnego. W połowie przypadków sprawcami byli kapłani, a w jednej czwartej - inne siostry. Nie dysponujemy danymi dotyczącymi przypadków przemocy wobec polskich sióstr zakonnych, ponieważ do tej pory nie udało się przeprowadzić koniecznych do tego prac badawczych. Taką próbę podjęto w 2019 roku, ale po rozesłaniu ankiet do domów zakonnych, temat został zamknięty, a informacje o ewentualnych odpowiedziach nie zostały upublicznione. 

Gościni Polskiego Radia 24, która porusza z siostrami zakonnymi temat przemocy, przyznała, że na pytanie, czy czują się w Polsce bezpiecznie, najpewniej odpowiedziałyby twierdząco. - W Europie nie zagraża im niebezpieczeństwo z zewnątrz. Nie mamy do czynienia z napadami, z fizyczną przemocą, z okradaniem domów zakonnych, więc jeżeli na to patrzeć z tej strony, to myślę, że czują się bezpiecznie. Problem rodzi się gdzie indziej - w cichej przemocy, która zbyt często dzieje się wewnątrz domów zakonnych, tylko one same nie definiują tego, jako niebezpieczeństwo - tłumaczyła.

Posłuchaj

Dr Monika Białkowska o przemocy wobec sióstr zakonnych (Pomówmy o Tym) 21:57
+
Dodaj do playlisty

Co sprawia, że zostają krzywdzone?

Teolożka wyjaśniała, dlaczego siostry zakonne stają się łatwymi ofiarami. - Siostra jest wychowywana przez lata, jest formowana do posłuszeństwa, do pokory, do przyjmowania tego, co mówi przełożony, jako woli bożej - zawsze i wyłącznie. To właśnie sprawia, że różnego rodzaju manipulantom czy przemocowcom jest łatwiej takiej siostrze wmówić i przekonać ją, że coś jest dobre, że on to robi w imię Pana Boga. Wiem, jak to absurdalnie brzmi dla nas, patrzących na życie zakonne z boku - zwróciła uwagę. 

Ekspertka dodała, że siostry zakonne niechętnie mówią o doznanych krzywdach. - Kiedy napisałam książkę na ten temat, największe oburzenie i sprzeciw spotkał mnie właśnie ze strony sióstr zakonnych, które nie chcą psuć wizerunku życia zakonnego. Widzimy, że osoba skrzywdzona uważa, że to ona ponosi winę oraz że krzywda, którą jej uczyniono, wpływa na jej wizerunek, a nie na wizerunek sprawcy. Siostry myślą, że gdyby powiedzieć głośno, że jakiś ksiądz je wykorzystał czy gwałcił (...), to one wyjdą na głupie - zauważyła. - Drugi element niemówienia to obrona własnej tożsamości. Jeżeli przyznamy, że w życiu, w którym oddałam wszystko, weszłam w to cała i spalam się, jest tyle przemocy, zła oraz słabości, to może ja będę musiała sobie zadać pytanie, czy dobrze zrobiłam i czy postawiłam w tym życiu na właściwą kartę, czy nie popełniłam błędu i czy na pewno jestem szczęśliwa - podsumowała.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej