Nie posłuchał Kaczyńskiego. "Nawrocki wie, że skala sprawczości prezesa jest coraz słabsza"
Wbrew opinii prezesa PiS prezydent wybrał na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego. - Karol Nawrocki i Mateusz Morawiecki wiedzą, że skala sprawczości Jarosława Kaczyńskiego jest z każdym miesiącem coraz słabsza i można sobie pozwolić na to, aby nie zgadzać się z jego decyzjami. Dlatego ich zdaniem należy budować nową prawicę - powiedział w Polskim Radiu 24 politolog prof. Piotr Mickiewicz.
2026-05-25, 21:32
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Pierwszym prezesem Sądu Najwyższego został sędzia Zbigniew Kapiński
- Zdaniem prof. Piotra Mickiewicza Karol Nawrocki chciałby się stać liderem środowisk prawicowych
- Dr Sonia Horonziak podkreśliła, że Kapińskiemu bliżej jest do "określonej części sceny politycznej"
Prezydent Karol Nawrocki powołał sędziego Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Nowy szef SN obejmie urząd 27 maja. Jak podkreślił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, powołanie pierwszego prezesa Sądu Najwyższego jest wyłączną prerogatywą prezydenta, zapisaną w Konstytucji. Tej kandydaturze wyraźnie sprzeciwił się Jarosław Kaczyński. "26 lat dzielą nas od pseudoprocesu lustracyjnego Lecha Wałęsy, i 18 lat od wydania książki IPN, która opisała nie tylko sprawę agenturalnej przeszłości L. Wałęsy, ale również sądową lustrację z 2000 roku. Nie wyobrażam sobie, aby sędzia, który brał w tym udział, został I prezesem Sądu Najwyższego" - stwierdził prezes PiS na platformie X. W podobnym tonie wypowiedział się też Sławomir Cenckiewicz.
Prof. Piotr Mickiewicz podkreślił, że sprzeciwienie się Jarosławowi Kaczyńskiemu było spowodowane tym, że "Karol Nawrocki chciałby się stać liderem środowisk prawicowych". - Poza tym bliżej mu do środowisk związanych z konfederacjami i prawicową częścią partii prezesa Jarosława Kaczyńskiego niż do centrum. W związku z tym wybrał człowieka o określonej postawie wobec prób normalizacji wymiaru sprawiedliwości. Pan Kapiński jest człowiekiem, który sprzeciwia się próbom "naprawy" polskiego sądownictwa - powiedział gość Polskiego Radia 24.
W jego opinii drugim czynnikiem, który zadecydował o sprzeciwieniu się Kaczyńskiemu jest kalkulacja prezydenta i byłego premiera. - Karol Nawrocki i Mateusz Morawiecki wiedzą, że skala sprawczości prezesa Kaczyńskiego jest z każdym miesiącem coraz słabsza i można sobie pozwolić na to, aby nie zgadzać się z jego decyzjami - podkreślił prof. Piotr Mickiewicz. - Prowadzą oni swoją politykę, pokazującą społeczeństwu, że istnieje alternatywa wobec tak zwanego zakonu PC (Porozumienie Centrum - pierwsza kluczowa partia Jarosława Kaczyńskiego, założona na początku lat 90. - red.), który chciałby się utrzymać przy władzy, ale jest wsteczny jeśli chodzi o kwestie społeczno-gospodarcze. W związku z tym - ich zdaniem - należy budować nową prawicę, która zwycięży w wyborach i zdobędzie głosy części konserwatywnej polskiego społeczeństwa, jeżeli chodzi o wartości i mniej konserwatywnej, jeżeli chodzi o kwestie gospodarcze - zaznaczył profesor.
Posłuchaj
Nowy pierwszy prezes SN. "To niewiele zmieni"
Gościem audycji była także dr Sonia Horonziak - politolożka, dyrektorka programu Demokracji i Społeczeństwa Obywatelskiego w Instytucie Spraw Publicznych. Jej zdaniem zmiana na stanowisku szefa SN niewiele zmieni. - W przypadku ambicji obecnej koalicji rządzącej oraz tego, w jaki sposób działa układ sił oraz powoływanie i w ogóle funkcjonowanie Sądu Najwyższego, to myślę, że absolutnie to nic nie zmieni. Nie spodziewam się po sędzi Kapińskim jakichkolwiek ruchów, które miałyby ułatwić czy choćby umożliwić po prostu proces naprawy polskiego sądownictwa czy w ogóle polskiego wymiaru sprawiedliwości - powiedziała rozmówczyni Polskiego Radia 24.
Według niej Kapiński "to osoba, której jest bliżej do określonej części sceny politycznej". - On już wcześniej pokazywał to, na przykład poprzez potwierdzenie legalności funkcjonowania i wyboru Dariusza Barskiego na prokuratora krajowego, co spotkało się ze sprzeciwem ze strony ministra sprawiedliwości - zaznaczyła ekspertka. - To ta sama osoba, która orzekała w sprawie przekazania sprawy mandatów poselskich Kamińskiego i Wąsika do Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Zatem jest to osoba, która generalnie działała na przekór próbie naprawy czy zmiany polskiego wymiaru sprawiedliwości. Nie spodziewam się więc niczego lepszego dla polskiego wymiaru sprawiedliwości - podkreśliła.
Sędzia Kapiński znalazł się w gronie pięciu kandydatów wyłonionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego i uzyskał największe poparcie - 18 głosów. Rafał Leśkiewicz podkreślał, że nowy I prezes SN ma ponad 30-letnie doświadczenie zawodowe, przez dwie dekady był sędzią sądu apelacyjnego, a od 2022 roku zasiada w Sądzie Najwyższym. Rok później został prezesem Izby Karnej SN. Specjalizuje się przede wszystkim w prawie i procedurze karnej. Pozostałymi kandydatami byli: Paweł Czubik, Tomasz Demendecki, Aleksander Stępkowski i Mariusz Załucki.
- Czarzasty zapowiada walkę o Kraków. Lewica wystawi swojego kandydata
- Kolejni prezydenci zagrożeni? Paszyk: Kaczyński chce decydować
- Aleksander Miszalski odwołany w referendum. "Korzyść odnieśliśmy wszyscy"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Jakub Kukla
Opracowanie: Robert Bartosewicz