more_horiz

"Pan od poezji". Nowe wydanie biografii Zbigniewa Herberta

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2019 21:44
- W najnowszym wydaniu "Pana od poezji" będzie można przeczytać m.in. o inwigilacji Herberta. (…) Pojawiły się również dwa rozdziały poświęcone burzliwemu małżeństwu pisarza - zdradziła Joanna Siedlecka, publicystka i autorka biografii twórcy słynnego cyklu poetyckiego "Pan Cogito".
Audio
  • 29.11.19 Joanna Siedlecka: Herbert, mimo tego, że miał wspaniały życiorys, to lubił go czasem podkoloryzować, zresztą jak każdy artysta.
Okładka książki Pan od poezji
Okładka książki "Pan od poezji"Foto: mat. pras.

Nowe wydanie "Pana od poezji" to reporterska biografia Zbigniewa Herberta. Kopalnia nieznanych materiałów – niepublikowanych zdjęć, cymeliów oraz wiadomości o mniej znanych wcieleniach poety: "siostrzyczki urszulanki" czy kierownika biura gdańskiego oddziału Związku Literatów. Joanna Siedlecka wskazała, że w porównaniu do poprzedniego wydania, jest to niemal nowa książka.

herbert 1200.jpg
Nieznane fakty z życia Zbigniewa Herberta

- Pojawiło się sporo aktualizacji, które wpłynęły na powstanie sześciu dość sporych nowych rozdziałów. Przede wszystkim jest mnóstwo zdjęć, dokumentów i archiwaliów. W najnowszym wydaniu będzie można przeczytać m.in. o inwigilacji Herberta. Materiały na dwa rozdziały mówiące o tej kwestii zbierałam w Instytucie Pamięci Narodowej. W zbiorach tej instytucji znalazłam również listę kolegów pisarza ze studiów z adresami i numerami telefonów, co dla reportażystki jest czymś niezwykłym - podkreśliła autorka.

Wsparcie płynące od pierwszej miłości

Jak każda biografia, również i nowa edycja "Pana od poezji" zawiera informacje dotyczące spraw osobistych Zbigniewa Herberta. Joanna Siedlecka przyznała, że w książce znalazły się dwa rozdziały poświęcone burzliwemu małżeństwu pisarza.

- Ponadto Herbert, mimo tego, że miał wspaniały życiorys, to lubił go czasem podkoloryzować, zresztą jak każdy artysta. Kreował się na człowieka, który sam zmagał się z potworem totalitaryzmu. Nie do końca tak było. Finansowo pomagali mu rodzice, co starał się ukrywać. Wspierała go także jego pierwsza wielka miłość Halina Misiołek, czego się trochę wstydził i nie mówił o tym zbyt szeroko. To również opisałam w swojej publikacji - wskazała rozmówczyni Polskiego Radia 24.

poezja rękopis literatura pixa 1200.jpg
"Rozpruwacz kulturalny". O wierszach Krzysztofa Koehlera

Wymarzone mieszkanie, które stało się pułapką

Szczególną uwagę Joanna Siedlecka zwróciła na rozdział poświęcony domowi Zbigniewa Herberta na Mokotowie przy ul. Promenady. Przypomniała, ze przez większość życia był "bezdomny" podróżując po świecie. Później przez wiele lat starał się o kupno mieszkania, na które nie było go jednak stać.

- Na jego zakup pozwoliła mu praca na tzw. Saksach. Ta inwestycja drogo go kosztowała i okazała się pułapką nafaszerowaną podsłuchami SB. Wszystko na to wskazuje, że to właśnie bezpieka podsunęła Herbertowi to lokum. Można powiedzieć, że szalenie mu się spodobało, było duże i dobrze położone. Piętro wyżej mieszkał tajny współpracownik. Jego dom nie był jego twierdzą, bo nawet tam go inwigilowano - wyjaśniła reportażystka.

Audycję "W gruncie rzeczy" prowadził Rafał Dudkiewicz.

Mat. pras./Polskie Radio 24/db

--------------------------------------

Data emisji: 29.11.2019

Godzina emisji: 20.06

Zobacz także

Zobacz także