Śmierć Alexa Prettiego. "Istnieją problemy z dostępem do dowodów"

Po śmierci Alexa Prettiego społeczeństwo amerykańskie podzieliło się na zwolenników i przeciwników funkcjonariuszy ICE. - Uczciwość i transparentność w Stanach Zjednoczonych oznaczają coś zupełnie innego dla jednej i drugiej strony sporu - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Jakub Stępień, amerykanista.

2026-02-01, 13:06

Śmierć Alexa Prettiego. "Istnieją problemy z dostępem do dowodów"
Protest po śmierci Alexa Prettiego. Foto: CHARLY TRIBALLEAU/EAST NEWS

Najważniejsze informacje:

  • Nie milkną echa po zastrzeleniu Alexa Prettiego przez funkcjonariuszy ICE
  • Społeczeństwo amerykańskie podzieliło się w kwestii słuszności działań 
  • Już teraz można powiedzieć, że sprawa zakończy się wyrokiem, który rozczaruje jedną ze stron - powiedział dr Jakub Stępień, amerykanista

Nie ustają komentarze po zastrzeleniu przez funkcjonariuszy ICE Alexa Prettiego w Minneapolis. Po śmierci 37-letniego mężczyzny amerykańskie społeczeństwo podzieliło się na zwolenników i przeciwników służb ICE, które mają zapobiegać nielegalnej imigracji. Sytuację w Polskim Radiu 24 skomentował dr Jakub Stępień, amerykanista.

- To duży problem transparentności postępowania i szeroko pojętej uczciwości. W tym momencie uczciwość i transparentność w Stanach Zjednoczonych oznaczają coś zupełnie innego dla jednej i drugiej strony sporu. Dla osób, które popierają działania ICE, ta uczciwość będzie oznaczała poparcie tej organizacji - stwierdził.

Ekspert podkreślił, że wyrwane z kontekstu nagrania, które krążą w mediach społecznościowych, potwierdzają słuszność zwolenników lub przeciwników - w zależności od tego, który fragment z zatrzymania Alexa Prettiego wybiorą. Nawiązał do nagrania, które pokazuje, jak mężczyzna dwukrotnie kopie w auto funkcjonariuszy ICE. - Oczywiście po tym pojawia się narracja, że on to wszystko sprowokował. Ale to oczywiście funkcjonuje na ogólnikach, uproszczeniach - powiedział. Dodał, że temperatura sporu jest "jest dosyć duża".

- Natomiast jeśli chodzi o osoby, które słusznie potępiają tego rodzaju działania ICE, czyli przekraczające swoim zakresem dopuszczalne metody w tym konkretnym momencie, to dobrze określił to prof. Marcin Matczak. Zwrócił uwagę, że wszystkie działania służb powinny odnosić się do zasady proporcjonalności. Mówiąc w uproszczeniu, "do komarów nie strzelać z armaty". Ta brutalność, która jest do protestujących, do osób sprzeciwiających się działaniu ICE, to jest samonapędzające się koło. Sprzeciw budzi większą brutalność, która budzi większy sprzeciw. Ta eskalacja jest coraz większa - podkreślił amerykanista.

Posłuchaj

Posłuchaj

Dr Jakub Stępień gościem Marcina Pośpiecha (Świat 24) 27:42
+
Dodaj do playlisty

"Istnieją problemy z dostępem do dowodów"

Dr Jakub Stępień przyznał, że osoby, które oczekują sprawiedliwego procesu ws. śmierci Alexa Paretti "już znajdują argumenty, że proces nie będzie transparentny". - Na tym etapie istnieją problemy z dostępem do dowodów - powiedział. Dodał, że chodzi o nagrania z kamerek, które funkcjonariusze ICE mieli przy sobie. - Prawdopodobnie sam Donald Trump powiedział, że nagrania nie będą publikowane - przekazał.

Ekspert zwrócił uwagę na problem, jakim są szybkie oceny przez media społecznościowe. - W dzisiejszym sposobie komunikacji w mediach społecznościowych, gdzie temperatura sporu jest bardzo wysoka, transparentność umyka - mówił w Polskim Radiu 24. Przyznał, że będzie bardzo trudno, żeby wszyscy byli usatysfakcjonowani wynikiem procesu. - Już teraz można powiedzieć, że sprawa zakończy się wyrokiem, który rozczaruje jedną ze stron - przekazał dr Jakub Stępień. - Jeżeli sąd skaże oficera, który strzelił do protestującego za przekroczenie uprawnień, to przez zwolenników ICE będzie to traktowane jako podporządkowanie się wizji protestujących. A z drugiej strony, jeśli ten oficer zostanie uniewinniony, to dla osób protestujących będzie to potwierdzenie, że tak naprawdę administracji Donalda Trumpa nie chodzi o transparentność, tylko chodzi o ochronę swoich - stwierdził.

- Strach, który wywołuje ICE, ma pokazywać sprawczość władzy - mówił. - Argument walki z nielegalną migracją to sztandar (władzy Donalda Trumpa - przyp. red.). Bezpieczeństwo jest wdzięcznym tematem, którym można wiele rzeczy przykryć. Jeśli bezpieczeństwo obywateli jest zapewnione, to można wybaczyć, że przysłowiowe ceny jajek nie spadły - stwierdził. Prowadzący przypomniał, że poza bezpieczeństwem, to właśnie ceny są dla Amerykanów największym problemem i obniżenie ich lub nie, zdecyduje o wynikach wyborów połówkowych. - Donald Trump ma gdzieś z tyłu głowy, że pewne jego możliwości zostaną ukrócone przez wyrok Sądu Najwyższego i przez właśnie wybory połówkowe - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Marcin Pośpiech
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk

Polecane

Wróć do strony głównej