Będzie wojna z Iranem? "Bardzo wysokie ryzyko konfrontacji militarnej"
Waszyngton zwiększa zaangażowanie militarne w regionie Iranu. - Prawdopodobieństwo konfrontacji militarnej jest bardzo wysokie - podkreślił prof. Krzysztof Kubiak, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego. Dodał jednocześnie, że z drugiej strony Amerykanie mogą być bardziej ostrożni. - Bo USA i ich sojusznicy nie mają pewności, co nastąpi po ewentualnym upadku obecnego reżimu - zaznaczył.
2026-02-19, 21:33
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Stany Zjednoczone rozmieściły znaczące siły militarne na Bliskim Wschodzie
- Według medialnych doniesień i wypowiedzi polityków wkrótce może dojść do wojny
- Donald Trump podczas inauguracji Rady Pokoju podkreślił, że porozumienie z Iranem to konieczność, a może ono zostać zawarte w ciągu 10 dni
Stany Zjednoczone skoncentrowały w ostatnich tygodniach znaczące siły w rejonie Bliskiego Wschodu - od dziesiątek samolotów bojowych po niszczyciele i dwie grupy uderzeniowe lotniskowców. Według doniesień m.in. CNN może to być największa obecność amerykańskiego wojska w tym regionie od czasu inwazji na Irak w 2003 r. Równolegle trwają negocjacje dotyczące nowego porozumienia nuklearnego z Iranem, a administracja prezydenta Donalda Trumpa rozważa możliwość przeprowadzenia uderzenia militarnego. Zdaniem prof. Krzysztofa Kubiaka "prawdopodobieństwo konfrontacji militarnej między Stanami Zjednoczonymi a Iranem jest bardzo wysokie". - Wydaje się, że podejmowane przez Iran próby kupowania czasu poprzez negocjacje powoli dobiegają kresu. Oczywiście wiele spraw może się zmienić, sytuacja może się odwrócić, ale tu i teraz twierdzę, że prawdopodobieństwo rozpoczęcia przez Stany Zjednoczone działań przeciwko Iranowi jest bardzo wysokie - powiedział ekspert.
Przypomniał również, że "konflikt amerykańsko-irański sięga co najmniej 1979-1980 roku". - W najnowszej odsłonie przełomowy był czerwiec ubiegłego roku, kiedy izraelsko-amerykańska operacja obnażyła słabość irańskiej obrony przeciwlotniczej. Okazało się, że republika islamska jest znacznie słabsza wojskowo niż wskazywałyby na to zarówno irańskie deklaracje, jak również analizy czynione w oparciu o tak zwane białe źródła rozpoznawcze - powiedział. Jak zaznaczył, na tę sytuację nałożyły się duże protesty społeczne w Iranie. - Amerykanie, Izraelczycy, ale również sunnickie państwa Zatoki Perskiej postrzegają ten splot okoliczności jako możliwość co najmniej bardzo poważnego osłabienia Iranu, prowadzącego co najmniej od 2003 roku bardzo agresywną politykę, zarówno w obrębie basenu Zatoki Perskiej jak i obszaru szyickiego półksiężyca, czyli w całym pasie między Morzem Śródziemnym a Zatoką Perską, gdzie występuje licząca się mniejszość szyicka - podkreślił gość Polskiego Radia 24.
Posłuchaj
Wojna USA z Iranem? "Amerykanie obawiają się, że kolejny reżimy będzie gorszy"
W jego opinii "splot okoliczności zewnętrznych, czyli słabość Iranu i wewnętrznych, czyli powszechne niezadowolenie z rządzącej Iranem teokracji, zdaje się stwarzać dogodne możliwości do osłabienia, a być może również do zmiany ekipy sprawującej w Iranie władzę". Jednak ekspert zwrócił również uwagę na czynniki, które mogą powstrzymać USA przed radykalnymi działaniami. - Na pewną wstrzemięźliwość wpływa to, że Amerykanie i ich sojusznicy nie mają pewności, co może się wyłonić się z chaosu który ewentualnie zapanowałby w Iranie po upadku teokracji. Nie ma pewności, czy następny reżim, który ukonstytuuje się w Iranie, nie będzie przypadkiem bardziej antyzachodni, jeszcze bardziej antyfundamentalistyczny i jeszcze bardziej niebezpieczny niż ten obecny - powiedział prof. Krzysztof Kubiak.
Prezydent USA Donald Trump nie podjął jeszcze decyzji o skali ewentualnego ataku na Iran. W grze mają być różne scenariusze: od ograniczonej fali uderzeń na wybrane obiekty wojskowe i rządowe, możliwej nawet w najbliższych dniach, po kilkudniową kampanię nalotów, której celem byłoby wymuszenie zmiany władz w Teheranie. Pretekstem do wojny miałoby być dalsze wzbogacanie uranu przez Iran mimo ultimatum Waszyngtonu. Część amerykańskich urzędników i analityków ostrzega jednak, że taki ruch mógłby sprowokować odwet Iranu i wciągnąć USA w szerszy konflikt na Bliskim Wschodzie, z ryzykiem dla regionalnych sojuszników oraz globalnych rynków energii.
- Premier apeluje do Polaków o opuszczenie Iranu. Wiceszef MSWiA: coś się zaczyna dziać
- Iran buduje "betonowe sarkofagi". Zdjęcia satelitarne ujawniają skalę prac
- Samoloty USA krążą nad Europą. "Nie widziano tego od inwazji na Irak"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Robert Bartosewicz