more_horiz
Historia

Kazimierz Nowak. 40 tysięcy kilometrów rowerem po Afryce

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2022 05:51
Dwukrotnie samotnie przemierzył Afrykę: z północy na południe oraz z południa na północ. W ciągu pięciu lat przebył 40 tys. kilometrów. – Wyobrażam sobie, że do wielu miejsc dotarł jako pierwszy biały człowiek – mówił na antenie Polskiego Radia Łukasz Wierzbicki, autor książki o Kazimierzu Nowaku.
Kazimierz Nowak przy rowerze podczas podróży po Afryce w 1935 roku.
Kazimierz Nowak przy rowerze podczas podróży po Afryce w 1935 roku.Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

85 lat temu, 13 października 1937 roku, zmarł Kazimierz Nowak. Był podróżnikiem, reporterem i fotografem.

Pochodził ze Stryja, z którego przeprowadził się do Poznania po zakończeniu I wojny światowej. Pracował tam w jednej z miejskich gazet. Jego największym marzeniem już od czasów dzieciństwa była podróż do Afryki. Udało mu się je zrealizować w wieku 34 lat, kiedy wyruszył w wielką wędrówkę po Czarnym Lądzie, która zapewniła mu miejsce w historii.

Jego postać po latach przypomniał Łukasz Wierzbicki, który w 2000 roku wydał reportaże z podróży, pisane przez Kazimierza Nowaka dla poznańskich gazet. Książka ukazała się pod tytułem "Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd".

– Pierwszy raz o Kazimierzu Nowaku usłyszałem od mojego dziadka. Śledził relacje podróżnika, które ukazywały się wówczas w poznańskiej prasie. Mój dziadek słuchał wykładów Nowaka po powrocie z Afryki i był na jego pogrzebie – opowiadał pisarz Łukasz Wierzbicki w audycji z 2006 roku. – Po wojnie o nim zapomniano, ukazał się jedynie album ze zdjęciami Nowaka. Dziadek próbował kiedyś odszukać relacje Kazimierza Nowaka, ale nie starczyło mu czasu i cierpliwości. Pomyślałem, że ja spróbuję i udało się. Dotarłem do stu reportaży i złożyłem z nich relację, która tworzy logiczny ciąg i opisuje całą wyprawę Kazimierza Nowaka.


Posłuchaj
17:42 afryka kazimierza nowaka.mp3 Rozmowa Katarzyny Nowak z Łukaszem Wierzbickim, autorem książki o Kazimierzu Nowaku, w audycji z cyklu "Mapa kultury". (PR, 21.07.2006)

 

Kazimierz Nowak w drodze do masywu górskiego  Ruwenzori w Kongu Belgijskim, 1933 rok. NAC Kazimierz Nowak w drodze do masywu górskiego Ruwenzori w Kongu Belgijskim, 1933 rok. NAC

Podróżnik

Wyprawę Nowaka sponsorował jeden z poznańskich sklepów fotograficznych, który podarował mu aparat fotograficzny w zamian za zdjęcia z wyprawy. Podróżnik wysyłał reportaże do poznańskich gazet, a za honorarium z tekstów utrzymywał rodzinę, która została w Polsce.

Swoją imponującą podróż po Afryce rozpoczął w listopadzie 1931 roku w Trypolisie. Postanowił, że trasę pokona bez wykorzystania zmotoryzowanych środków transportu. Większość drogi pokonał rowerem, ale podróżował także konno i tratwą.

– Szlak jego wyprawy w dużej mierze prowadził przez bezdroża sawanny i pustyni. Wyobrażam sobie, że dużą część trasy przemierzył pchając rower objuczony skromnym dobytkiem – powiedział Łukasz Wierzbicki w audycji Katarzyny Nowak z cyklu "Mapa kultury".

Kazimierz Nowak pośród tubylców, 1933 rok. NAC Kazimierz Nowak pośród tubylców, 1933 rok. NAC

Ukochał Afrykę

– Był inny niż większość ludzi wybierających się wówczas do Afryki. Wyruszył, aby dowiedzieć się czegoś o tym kontynencie, utrwalić jego obraz, podziwiać przyrodę i poznać życie mieszkańców. Nie spotkał podobnych sobie ludzi, a jedynie kolonialistów i misjonarzy – mówił Łukasz Wierzbicki w rozmowie z Katarzyną Nowak.

Kazimierz Nowak dwukrotnie przebył Afrykę. Po dotarciu na południowy kraniec Afryki w maju 1934 roku postanowił zawrócić i podróżował dalej, aż w listopadzie 1936 roku zatrzymał się w Algierii. W tym czasie pokonał 40 tysięcy kilometrów.

– Pojawiła się wtedy u niego myśl, aby może powrócić i po raz trzeci przemierzyć Afrykę. Kazimierz Nowak miał w sobie coś, co gnało go do podróżowania – powiedział Łukasz Wierzbicki w audycji Polskiego Radia z 2006 roku.

W grudniu 1936 roku wrócił do Poznania. Był bardzo wycieńczony chorobami, które nabył podczas pobytu w Afryce. Zdążył wygłosić kilka wykładów etnograficznych, które sprawiały mu jednak ogromny wysiłek. Zmarł 13 października 1937 roku.

sa