Zdaniem Andrzeja Sikory - prezesa Instytutu Studiów Energetycznych w Warszawie, który gościł na antenie radiowej jedynki - kluczem do tego kontraktu oprócz korzystnej ceny za ropę jest rozliczenie dużych ilości ciężkiego oleju opałowego.
Jak podkreślił, to jeden z pierwszych kontraktów, gdzie tak daleko sięgają saudyjskie dostawy ropy.
- Sprowadzana z Arabii Saudyjskiej ropa jest tańsza - wyjaśniał ekspert.
Zdaniem Wojciecha Jakóbika z portalu BiznesAlert.pl - "kontrakt podpisany przez Orlen wpłynie pozytywnie na rentowność rafinerii Możejki". Dodał, że przełom w strategii Orlenu nastąpił dużo wcześniej.
Dzięki polityce dywersyfikacyjnej PKN ORLEN obecnie sprowadza 30 procent ropy naftowej spoza kierunku rosyjskiego.
Tomasz Matusiak, ak, NRG