more_horiz
Gospodarka

Ekonomiści komentują program wsparcia kredytobiorców. Co w nim można poprawić?

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2022 06:55
Jak eksperci ekonomiczni oceniają rządowy program pomocy kredytobiorcom? Co w czasie rozpoczynających się konsultacji społecznych powinno się zmienić, a co należy dopisać, aby go uzupełnić?
We wtorek, 10 maja premier przedstawił zarysy programu wsparcia dla kredytobiorców.
We wtorek, 10 maja premier przedstawił zarysy programu wsparcia dla kredytobiorców.Foto: shutterstock

Jakub Rybacki, zastępca kierownika zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE):

- O wsparcie z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, który po dofinansowaniu będzie dużą częścią programu pomocy kredytobiorcom, mogą ubiegać się kredytobiorcy, którzy spełnią jeden z dwóch warunków – utracą pracę lub wysokość rat przekroczy połowę ich dochodów. Takie warunki sprawiają, że wsparcie trafia przede wszystkim do osób w trudniejszej sytuacji materialnej. Należy pamiętać, że prawie 60 proc. kredytów hipotecznych znajduje się w posiadaniu 30 proc. osób o najwyższych dochodach. W przypadku tej grupy wzrost rat kredytowych nie zawsze stanowi istotny problem - podkreśla Rybacki.

- Wakacje kredytowe mają pozwolić na opóźnienie płatności do 8 rat w latach 2022 i 2023. Według dotychczasowych deklaracji będą one powszechne. To rozwiązanie prawdopodobnie będzie wykorzystywane przede wszystkim przez osoby nieposiadające poduszki finansowej. Na dzień dzisiejszy nie znamy zasad, na podstawie których możliwa będzie opóźniona płatność, prawdopodobnie w toku konsultacji mogą pojawić się propozycje wprowadzania kryteriów dochodowych - uważa ekspert PIE.

- Zmiana wskaźnika WIBOR jako podstawy wyliczania oprocentowania kredytów stanowi przyśpieszenie planowanej operacji wprowadzenia nowych referencyjnych stóp procentowych. Obecnie za mało wiemy na temat nowego wskaźnika, aby możliwa była ocena skutków. Warto pamiętać, że jego wdrożenie nastąpi dopiero w przyszłym roku – do tego czasu NBP zakończy cykl podwyżek stóp procentowych i różnicę między wskaźnikiem WIBOR 3M czy 6M a stopą NBP będą mniejsze niż obecnie - tłumaczy Jakub Rybacki.

Piotr Kamiński wiceprezes Pracodawców RP:

- Jestem zasadniczo przeciwny takim akcjom, ale tym razem sytuacja jest rzeczywiście wyjątkowa, bo mamy niezwykle duży i szybki wzrost stóp procentowych. I oczywiście za tym wzrostem nie nadążają płace. W tej sytuacji okazuje się, że budżety domowe są mocno nadwyrężone, szczególnie w przypadku osób słabo zarabiających. Z tego powodu wprowadzenie instrumentu osłonowego jest uzasadnione. Czy akurat ten jest najlepszy? Dziś jest za wcześnie, by to wyrokować. Ale to jest czas na dyskusję z sektorem bankowym i takie ustawienie tego projektu, by nie tylko banki ponosiły koszty całej tej operacji - podkreśla wiceprezes Kamiński.

- Natomiast warto się zastanowić nad wprowadzeniem warunków korzystania z tej pomocy. Nie każdy kredyt mieszkaniowy udzielony nie każdej osobie powinien być chroniony tym programem. Wszyscy powinni być równo traktowani, ale np. do jakiejś wartości zaciągniętego kredytu np. do 500 tysięcy złotych, czy może też uwzględniać liczbę dzieci w rodzinie kredytobiorcy - ocenił wiceprezydent Pracodawców RP.

Andrzej Sadowski prezydent Centrum im. Adama Smitha:

- Gdy mówimy o problemie szybkiego wzrostu oprocentowania kredytów hipotecznych, to pierwszą sprawą powinno być uświadomienie, że przyczyną tego stanu rzeczy jest wysoka inflacja i że najważniejsze jest walką z nią, czyli przywrócenie wartości polskiemu złotemu. Do realizacji tego celu powinno się użyć wszystkich dostępnych środków, a nie tylko bardzo szybkiego podnoszenia oficjalnych stóp procentowych. Każde działanie nienakierowane na tłumienie inflacji ma charakter leczenia objawów choroby, a nie usuwania jej przyczyn- podkreśla Andrzej Sadowski.

- Tymczasem przy obecnej polityce podnoszenia stóp procentowych problemy kredytobiorców będą z tygodnia na tydzień jeszcze narastały. To ważne, bo duża część rozwiązań tego programu pomocy wejdzie w życie dopiero od początku przyszłego roku. Tymczasem osoby, które dziś mają problemy ze spłatą kredytów, będą je miały jeszcze większe w najbliższych miesiącach. Może się okazać, że w przyszłym roku będą one już poza burtą, czyli stracą swoje mieszkania, bo banki zerwą z nimi umowy kredytowe - uważa prezydent Centrum im. Adama Smitha.

Czytaj także:

- Dlatego to, co rząd chce zrobić od stycznia 2023 r., trzeba robić już teraz. Niektóre z możliwych rozwiązań są na poziomie relacji banków z klientami. Na przykład powinni, ci ostatni, już wnioskować o przedłużenie umowy, dzięki czemu zmniejszą się już płacone przez nich raty. Do takich działań rząd nie jest potrzebny - podkreśla ekonomista.

- Inna sprawa to Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, to w rzeczywistości jest wsparcie dla banków, które nierozważnie udzielały kredytów, nie uwzględniając przy liczeniu zdolności kredytowej możliwości wzrostu stóp. Niestety wśród nich były i takie (mniejszość), które chyba liczyły, że stopy pozostaną na poziomie prawie 0 proc., jak to było w latach 2020 – 2021. To, co rząd może zrobić szybko, to przyjąć, że wskaźnik Polonia zastępuje WIBOR. To też można zrobić szybko, nie czekając na 2023 rok - wyjaśnia Andrzej Sadowski.

- Tak naprawdę głównymi poszkodowanymi z powodu obecnej sytuacji są oszczędzający w bankach, o czym premier wspominał. Proponuje, by oprocentowanie depozytów powiązać z wysokością WIBOR-u. Wtedy ich oprocentowanie w sytuacjach np. zmiany poziomu oficjalnych stóp procentowych zmieniałoby się automatycznie. Wtedy w przyszłości niepotrzebne byłyby apele rządu do banków, by traktować uczciwie oszczędzających - komentuje prezydent Centrum im Adama Smitha.

- W ogóle za całą tę operację zapłacą klienci banków, tak jak już zapłacili za wprowadzony parę lat temu tzw. podatek bankowy. Parę lat po jego wprowadzeniu banki zarabiają więcej niż przed i tylko klienci za niego płacą. Jednak podstawowa moja uwaga dotyczy szybkości wprowadzania zmian. Nawet niedoskonałe rozwiązanie, ale wprowadzone szybko, jest lepsze niż najdoskonalsza ustawa uchwalona za pół roku - uważa Andrzej Sadowski.


Posłuchaj
05:40 Magdalena Rzeczkowska minister finansów mówi o zasadach pomocy dla kredytobiorców ( "Ekspres Gospodarczy" Justyna Golonko PR1) Magdalena Rzeczkowska minister finansów mówi o zasadach pomocy dla kredytobiorców ( "Ekspres Gospodarczy" Justyna Golonko PR1)

 


PR1/PR24/PKJ


X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem