more_horiz
Gospodarka

Stopy procentowe. Będą kolejne podwyżki? Oto prognozy analityków

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2022 17:45
Analitycy uważają, że należy oczekiwać kolejnych decyzji w sprawie zaostrzenia polityki pieniężnej przez Radę Polityki Pieniężnej. Ich zdaniem członkowie Rady będą zwracać uwagę jednak nie tylko na wysoką inflację, ale również na zagrożenie ewentualną recesją w głównych gospodarkach UE. 
Analitycy oczekują dalszych podwyżek stóp procentowych
Analitycy oczekują dalszych podwyżek stóp procentowychFoto: Shutterstock/Kamil Zajaczkowski

Rada Polityki Pieniężnej w środę podniosła stopy procentowe o 75 pb. Tym samym stopa referencyjna NBP wzrosła do 6 proc., stopa lombardowa do 6,5 proc., stopa depozytowa zaś do 5,5 proc. Wzrosły także stopa redyskontowa weksli – do 6,05 proc. - oraz stopa dyskontowa weksli - do 6,1 proc.

Jak zauważyli analitycy ING, w komunikacie RPP po raz pierwszy odnotowano, że wzrostowi cen w Polsce sprzyja utrzymujący się wysoki popyt pozwalający przenosić przedsiębiorstwom wzrost kosztów na ceny finalne. 

Należy oczekiwać kolejnych podwyżek

"Pomimo dalszego wzrostu inflacji Rada nie zdecydowała się na zwiększenie skali zacieśnienia polityki pieniężnej, co mogło wynikać z wyraźnego pogorszenia nastrojów w przemyśle (spadek PMI w maju poniżej progu 50 pkt. oddzielającego fazę ożywienia od spowolnienia gospodarczego). W dalszym ciągu cykl podwyżek pozostaje jednak agresywny" - wskazali analitycy z ING.

W ocenie ekspertów ING jednym z głównych powodów znaczących podwyżek stóp procentowych jest nie tylko wysoki poziom inflacji CPI (według wstępnego szacunku w maju 13,9 proc. r/r), ale coraz wyraźniejsze sygnały nasilających się efektów wtórnych (szybko rosnąca inflacja bazowa) oraz presja cenowo-płacowa (wzrost płac przyspieszył w maju do 14,1 proc. r/r).

"Nasilają się także obawy o odkotwiczenie oczekiwań inflacyjnych. Wzrost cen producenta w kwietniu wyniósł 23,3 proc. r/r, zatem istnieje duża przestrzeń do wspomnianego wyżej przenoszenia wzrostu kosztów przedsiębiorstw na ceny finalne" - przekazali analitycy.

Zdaniem analityków PIE kolejnej podwyżki należy oczekiwać w lipcu o prawdopodobnie będzie to ostatnia taka decyzja. W efekcie RPP zakończy cykl na poziomie 6,5%.

"Dotychczasowe działania RPP znacznie obniżyły akcje kredytową - zarówno liczba i wartość sprzedawanych kredytów hipotecznych są o prawie 40% niższe niż rok temu. Spadek dalej pogłębi się w kolejnych miesiącach z uwagi na wyższe wymogi ostrożnościowe" - napisali analitycy PIE na Twitterze. 

Szczyt inflacji w IV kw. 

Według szacunków ekspertów z ING najbliższe miesiące przyniosą dalszy wzrost cen inflacji bazowej, a inflacja CPI osiągnie lokalny szczyt w przedziale 15-20 proc. w czwartym kwartale 2022 r.

"W dalszym ciągu otoczenie makroekonomiczne sprzyja utrzymywaniu się podwyższonej inflacji. Wcześniejsze wzrosty kosztów energii, transportu, materiałów i pracy rozlewają się na ceny finalne coraz większej liczby dóbr i usług. Sprzyja temu wciąż solidny popyt, napędzany rosnącymi dochodami wskutek napiętej sytuacji na rynku pracy i ekspansji fiskalnej. Istotnym ryzykiem dla przebiegu ścieżki inflacji w 2023 jest skala przyszłych podwyżek cen regulowanych oraz decyzje rządu co do Tarczy Antyinflacyjnej" - dodali.

"Przy tak wysokim wzroście cen jak obecnie, inflacja zaczyna mieć samonapędzający charakter, a jej ograniczenie wymaga zdecydowanego zaostrzenia polityki pieniężnej. Zwłaszcza, że ekspansywna polityka fiskalna ogranicza restrykcyjność łącznej policy mix" - ocenili analitycy ING.

Zdaniem analityków z PKO BP, przesunięcie szczytu inflacji "sugerowałoby, że albo RPP powinna rozważyć, czy jest gotowa, by kontynuować cykl podwyżek stóp po wakacyjnej przerwie w sierpniu (co pogłębi negatywny wpływ podwyżek na słabnącą aktywność gospodarczą), albo powinna zrewidować swoją politykę komunikacyjną, której osią była dotychczas deklaracja, że podwyżki stóp będą kontynuowane tak długo, jak będzie rosła inflacja" - ocenili eksperci.

PKO BP wskazał, że "pewien wpływ" na kolejnych ruchy RPP mogą mieć decyzje innych banków centralnych w regionie. "W Czechach, obejmujący od lipca fotel prezesa CNB A.Michl jest zwolennikiem wstrzymania się z dalszymi podwyżkami stóp" - przypomnieli analitycy. Ich zdaniem RPP "w kolejnych miesiącach" może być bliżej CNB niż MNB (Magyar Nemzeti Bank - węgierski bank centralny), którego prezes po majowej podwyżce o 50 pb podtrzymał deklarację dalszych podwyżek w drugiej połowie br.

"Spodziewamy się dalszych zdecydowanych ruchów ze strony RPP w najbliższych miesiącach i podtrzymujemy nasz scenariusz wzrostu stopy referencyjnej w obecnym cyklu do 8,5 proc. Kolejna podwyżka stóp już w lipcu, kiedy poznamy także najnowszą projekcję NBP" - dodali.

Czytaj także:

IAR/PAP/PR24.pl/mk