Rekordowy rok dla biur podróży: zarobiły na czysto 80 mln zł
Polacy wracają do biur podróży. Po czterech latach strat, branża turystyczna odrabia wreszcie chude lata i zamknie rok zyskiem. W 2013 roku biura podróży mogły zarobić na turystyce wyjazdowej netto nawet ponad 80 mln złotych. A przyszły rok może okazać się jeszcze lepszy.
2014-01-01, 15:15
Posłuchaj
Po czarnym roku 2012, kiedy byliśmy świadkami serii bankructw biur podróży, mijający rok był zdecydowanie lepszy. – Rok 2013 był pod względem wyniku finansowego branży najlepszym w historii. Nastąpiło zrównoważenie podaży wycieczek oferowanych przez biura podróży z popytem, który zgłaszali klienci.
Biura zarobiły, bo bez last minute
Przede wszystkim oznacza to, że biura dosyć ostrożnie zaplanowały sezon, i dlatego też to, co jest bardzo lubiane przez klientów, czyli głęboko przecenione last minute, w ostatnim sezonie prawie nie występowało.
A trzeba wiedzieć, że w turystyce są bardzo niewielkie marże i w dużej mierze wynik jest kształtowany w zależności od ilości właśnie tych last minute. Przecenione o 20 – 30 proc. wycieczki są imprezami sprzedawanymi ze stratą. - Jeżeli ich nie ma lub prawie nie ma, tak jak w 2013 roku, to branża ma duże zyski i jej kondycja ulega zasadniczej poprawie – wyjaśnia Andrzej Betlej, ekspert rynku turystycznego, współzałożyciel firmy consultingowej Travel Data.
Niebywałe zyski i lepsze gwarancje
Ten rok branża zakończy się zyskiem w wysokości ok. 80 – 100 mln zł. Będzie to lepszy wynik niż dotąd najwyższy, zanotowany w 2008 roku, w wysokości ok. 78 mln zł.
REKLAMA
Czy wprowadzenie podwyższonych gwarancji wpłynęło na układ sił na rynku? – Zapewne zyskali wielcy touroperatorzy, ponieważ z różnych powodów, także ze względu na podwyższone gwarancje, nie mieliśmy do czynienia z dużą liczbą małych podmiotów. A ponieważ te małe podmioty niekiedy bardzo silnie konkurują w zakresie cen wycieczek, w związku z czym duzi touroperatorzy mieli lepszą sytuację i mogli sprzedać swoje produkty po nieco wyższej cenie – tłumaczy Andrzej Betlej.
Turyści wybrali nowe kierunki
Przebojem ostatniego roku była Grecja, gdzie ruch turystyczny wzrósł o 25 proc., ale trzeba pamiętać że było to odbicie po bardzo dużym spadku w roku 2012. Nieźle poszło również w Bułgarii, która zyskała 7 proc. turystów. Natomiast pozostałe kierunki straciły. Bardzo niewiele straciła Turcja, troszkę więcej straciła Hiszpania, a największymi ofiarami braku turystów był Egipt i Tunezja.
Prognoza bardzo optymistyczna
Rok 2014 powinien być rokiem powrotu do wzrostów. Mogą one przekroczyć 10, a nawet przekroczyć 15 procent. – Ważnym wydarzeniem jest powołanie do życia Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego. Mogą na tym zyskać także mniejsze biura, ponieważ klienci obawiają się niekiedy zakupu wycieczek w takich biurach, gdyż w ich mniemaniu łączy się to z większym ryzykiem. Dzięki Funduszowi to poczucie ryzyka zapewne zmaleje – podkreśla ekspert Andrzej Betlej.
Klienci będą więc zapewne chętniej korzystali z usług biur podróży i jeśli sytuacja polityczna będzie ustabilizowana, to prawdopodobnie Egipt i Tunezja znów będą się cieszyły największa popularnością.
REKLAMA
Elżbieta Szczerbak/MB
REKLAMA