Mowa o coraz popularniejszych hotelach dla owadów, zwłaszcza dzikich pszczół. Wyjaśnia Katarzyna Jagiełło z Greenpeace Polska.
- Wiosną zeszłego roku dzięki wsparciu kilku tysięcy Polek i Polaków postawiliśmy 100 takich hoteli w 16 miastach Polski. Stanęły w publicznych, otwartych dla każdego miejscach, w parkach, na zieleńcach, na skwerach, przy ogrodach botanicznych - wyjaśnia rozmówczyni.
Dzikie owady potrzebują ochrony
- Chronimy wszelkie owady pszczołowate. Pszczoła miodna ma swoich strażników, opiekunów w postaci pszczelarzy. Natomiast niewiele osób wie, że w Polsce żyje ponad 470 gatunków pszczołowatych. Większość z nich to pszczoły samotnice. I właśnie takie hotele są dla dzikich zapylaczy - dodaje Katarzyna Jagiełło.
Owadzie hotele powstają często z budżetu partycypacyjnego - co znaczy, że życzą ich sobie sami mieszkańcy.
Aleksandra Tycner, abo