Ole Hansen (Saxo Bank): ceny surowców spadają w oczekiwaniu na podwyżkę stóp
Po opublikowanym w ubiegły piątek wyjątkowo mocnym raporcie w sprawie zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych, który daje zielone światło podwyżce stóp Fed jeszcze w grudniu tego roku, ceny surowców powróciły do poziomu trzynastoletniego minimum z sierpnia.
2015-11-09, 14:13
Spekulacje dotyczące niemal pewnej podwyżki stóp amerykańskich i wdrożenia dodatkowego programu luzowania ilościowego Europejskiego Banku Centralnego jeszcze w grudniu tego roku spowodowały aprecjację USD, a prawdopodobieństwo rajdu dolara pod koniec roku znacznie wzrosło.
W kontekście utrzymującej się nadpodaży głównych surowców w chwili, gdy globalny wzrost i popyt stoją pod znakiem zapytania, zarówno towary zależne od wzrostu gospodarczego, jak i te skorelowane z inwestycjami, znalazły się pod presją.
W ubiegłym miesiącu zyskał jedynie sektor innych produktów rolnych ze względu przede wszystkim na rosnące ceny cukru. Rajd na rynkach cukru, oleju palmowego i nabiału spowodowały największy skokowy wzrost kosztów światowych produktów żywnościowych od września 2010 r.
Rynki ropy pozostają pod presją w efekcie bieżącej nadpodaży (której końca nadal nie widać, w szczególności w kontekście tygodniowego wzrostu produkcji w Stanach Zjednoczonych).
Na ceny metali szlachetnych negatywnie wpłynęła aprecjacja USD i nowa szansa na podwyżkę stóp Fed w grudniu tego roku, przez co inwestorzy przez cały tydzień zamykali niedawno otwarte długie pozycje w kontraktach terminowych i funduszach notowanych na giełdzie.
Miedź odnotowała miesięczne minimum po tym, jak spadek zamówień w niemieckich fabrykach wywołał obawy dotyczące popytu w tym kraju (będącym trzecim największym konsumentem miedzi na świecie po Chinach i Stanach Zjednoczonych).
Ceny ropy uzależnione od danych amerykańskich
Tygodniowy raport amerykańskiej Agencji ds. Energii (EIA) w sprawie zapasów ropy kolejny raz zawierał dane, które wstrząsnęły rynkiem. Po mocnym rajdzie odnotowanym po ostatnim raporcie ceny ropy zniwelowały nieco najnowsze zyski i zarówno ropa WTI, jak i ropa Brent utrzymywały się w granicach odpowiednich przedziałów. Możliwość jeszcze większej aprecjacji USD po publikacji raportu w sprawie zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych spowodowała dodatkową presję na sprzedaż jeszcze przed weekendem.
Za początkowym spadkiem w tym tygodniu stały dane dotyczące produkcji, które wykazały wzrost o 48 000 baryłek do poziomu 9,16 mln baryłek. W czerwcu tego roku amerykańska produkcja odnotowała maksimum na poziomie 9,6 mln baryłek dziennie, jednak w ujęciu rocznym pozostała niezmieniona, a liczba wiertni spadła o 60%.
W odniesieniu do wzmożonej produkcji w rejonie Morza Północnego, a także polityki OPEC dotyczącej utrzymania wysokiej produkcji w celu zmniejszenia podaży ze strony producentów o wyższych kosztach, pojawiają się dopiero pierwsze oznaki powodzenia.
Spółki naftowo-gazowe w ostatnim sezonie odnotowały relatywnie dobre wyniki ze względu na zdywersyfikowane strumienie zysków z takich obszarów, jak działalność rafineryjna lub chemiczna. Nie uchroniło ich to jednak przed dalszym cięciem kosztów, dlatego w tym sektorze trwa redukcja zatrudnienia i korekty planów inwestycyjnych.
Decyzje te ostatecznie umożliwią wzrost cen i ożywienie w całej branży. W najbliższym czasie jednak produkcja OPEC, dzięki Iranowi, powinna jeszcze bardziej wzrosnąć, wpływając na opóźnienie procesu przywracania równowagi.
Amerykańskie spółki rafineryjne zakończyły prace konserwacyjne wcześniej, niż się spodziewano, co powinno zwiększyć popyt na ropę naftową. Jednak biorąc pod uwagę, iż zima na półkuli północnej to zwykle sezon niewielkiego popytu na benzynę, jedynym efektem może być dalszy wzrost zapasów paliwa. Dopóki nie nastąpi redukcja podaży z odwiertów, potencjał wzrostu cen ropy Brent i WTI pozostaje ograniczony.
Poza regularnym amerykańskim raportem w sprawie zapasów opublikowanym w środę, w nadchodzącym tygodniu wydarzeniami, które mogą wpłynąć na rynki będą publikacje miesięcznych raportów OPEC (11 listopada) i Międzynarodowej Agencji Energetycznej (dzień później). Inwestorzy czekają na ewentualne zmiany prognoz wzrostu popytu i produkcji w 2016 r.
Złoto na krawędzi po brutalnym tygodniu
Na rynkach złota i srebra ten tydzień był najgorszy od roku po tym, jak 28 października po posiedzeniu FOMC wzrosło ryzyko podwyżki stóp jeszcze w grudniu. Mocny raport w sprawie zatrudnienia dał zielone światło podwyżce stóp Fed, a prawdopodobieństwo terminu grudniowego osiągnęło niemal 75%. Raport ten wywołał również presję inflacyjną ze względu na największy od sześciu lat wzrost płacy godzinowej (o 2,5% w ciągu ostatnich 12 miesięcy).
Fundusze hedgingowe, które niecały miesiąc temu przyczyniły się do tego, iż cena złota osiągnęła poziom 1 192 USD, błędnie zinterpretowały agresywną retorykę FOMC i w ciągu ostatnich ośmiu dni nastąpiła gwałtowna likwidacja długich pozycji. Dotyczyła ona zarówno kontraktów terminowych, jak i funduszy notowanych na giełdzie, które w ubiegłym tygodniu odnotowały jedną z największych redukcji w ciągu ostatnich dwóch lat.
Spadek niebezpiecznie blisko minimum z sierpnia tego roku zdecydowanie podważył naszą teorię o rajdzie pod koniec roku. Wcześniej zakładaliśmy, że pierwsza podwyżka stóp stanowić będzie okazję do kupna, jednak ze względu na całkowicie błędne odczytanie ostatniej decyzji Fed przez rynek, odbudowanie zaufania będzie procesem długoterminowym.
W nadchodzącym tygodniu rynek fizyczny będzie pod uważną obserwacją pod kątem oznak ewentualnego wzrostu popytu po osiągnięciu wieloletniego minimum. Niepewność co do reakcji na pierwszą od dziewięciu lat podwyżkę stóp najprawdopodobniej podtrzyma presję na surowce i metale szlachetne aż do posiedzenia FOMC 16 grudnia.
Wzrost światowych cen żywności w październiku
Powrót El Nino wpłynął na warunki klimatyczne na całym świecie. W Azji Południowo-Wschodniej i Australii wywołał suszę, natomiast Ameryce Południowej grożą intensywne opady. Skutki tegorocznego El Nino, który według prognoz ma być najsilniejszym huraganem od dziesięcioleci, wpłynęły w październiku na wzrost światowych cen żywności o 3,9%.
Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) regularnie analizuje koszyk złożony z cen 73 produktów żywnościowych w pięciu różnych kategoriach.
Odnotowany w październiku wzrost cen był już drugim z kolei i największym wzrostem od września 2010 r., jednak w ujęciu ogólnym indeks pozostaje znacznie poniżej poziomu z analogicznego okresu w ubiegłym roku. W swoim komunikacie FAO stwierdziła jednak: „Istnieje zdecydowany potencjał dalszego wzrostu cen w nadchodzących miesiącach”.
Światowe dostawy zbóż utrzymują się na wysokim poziomie, a globalne zapasy pszenicy w latach 2015/16 powinny być rekordowo duże. Niekorzystne warunki pogodowe przyczyniły się jednak do znacznego wzrostu cen cukru, oleju palmowego i nabiału. Cukier odnotował największy skok po okresie stosunkowo niskich wyników w efekcie intensywnych opadów w Brazylii i suszy w Indiach i Tajlandii, które wywołały obawy o podaż.
Po osiągnięciu we wrześniu wieloletniego minimum, cukier rozpoczął rajd. Liczba długich pozycji funduszy hedgingowych odnotowała 16-miesięczne maksimum, a po tym, jak ceny cukru w ubiegłym tygodniu osiągnęły poziom 15,50 centów za funt, nastąpiła realizacja zysków.
Ole Hansen, szef działu strategii rynków towarowych, Saxo Bank