E-zwolnienia już działają, ale…
Papierowe zwolnienia lekarskie powoli odchodzą do lamusa. Od nowego roku lekarze mogą wystawić L4 w wersji elektronicznej. Do tej pory z takiej możliwości skorzystano kilkaset razy.
2016-01-07, 09:43
Posłuchaj
- Większych problemów z uruchomieniem systemu nie było - mówi członek zarządu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Radosław Stępień.
- To rozwiązanie testowaliśmy wcześniej, więc od 1 stycznia wystartowaliśmy z tą usługą, zgodnie z zapisami ustawy – podkreśla gość radiowej Jedynki.
Sprawny system
I jak dodaje, korzyści z elektronicznego L4 jest wiele. Dla lekarzy to m.in. oszczędność czasu.
- Zwolnienie wypełnia się szybciej, bo dane identyfikacyjne pacjenta oraz adres płatnika zostaną automatycznie uzupełnione przez system. Z punktu widzenia płatnika to jest szybsza informacja o zwolnieniu i możliwość jego kontroli. Ubezpieczony zaś nie musi dostarczać tego zwolnienia. Jest ono automatycznie wysyłane do ZUS-u i do pracodawcy – wyjaśnia rozmówca.
REKLAMA
Brakuje sprzętu
I choć korzyści wydają się oczywiste, to nie wszyscy są przekonani, że lekarze będą masowo wystawiać e-ZLA - mówi Grzegorz Byszewski, ekspert Pracodawców RP.
- Trudnością jest to, że potrzebny jest dostęp do internetu i komputer. Większość zwolnień wystawiają lekarze rodzinne, a sposób współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia nie zmusza do posiadania komputera na biurku – mówi gość.
Prace trwają
To jednak będzie musiało się zmienić, bo papierowe zwolnienia lekarskie - zgodnie z ustawą - definitywnie znikną z końcem 2017 roku. Tymczasem w przyszłym tygodniu mają ruszyć testy interfejsu, który będzie dostosowywał aplikacje wykorzystywane przez ośrodki zdrowia czy szpitale do systemu ZUS-owskiego - dodaje Radosław Stępień.
- System przekazuje informacja na zewnątrz m.in. do Ministerstwa Zdrowia. Na podstawie tych informacji miały być tworzone interfejsy do aplikacji na potrzeby ośrodków zdrowia, czy też szpitali. Tak się jednak nie wydarzyło. Dlatego my rozpoczęliśmy prace, udostępnimy interfejs dla aplikacji gabinetowych tak, żeby zwolnienie, które jest wystawiane w systemie, było automatycznie drukowane i przekazywane do naszego zusowskiego systemu – dodaje.
REKLAMA
Trudny proces informatyzacji
Interfejs ma być dostępny dla wszystkich najpóźniej do końca lutego. e-ZLA to tylko jeden z elementów informatyzacji służby zdrowia. Ta jednak - jak twierdzi Grzegorz Byszewski - idzie jak "po grudzie".
- Sposób przeprowadzania przetargów nie był przemyślany. Miała powstać tzw. szyna, która miała wszystkie systemy integrować w ramach internetowego konta pacjenta. Jednak finalnie ta szyna nie powstała. Brakowało nadzoru ze strony administracji – przekonuje specjalista.
A minister Zdrowia, Konstanty Radziwiłł poinformował niedawno o czasowym zamknięciu programu. Resort skupi się teraz nad pracami nad elektroniczną receptą, czyli zaledwie wycinkiem projektu...
Błażej Prośniewski, abo
REKLAMA
REKLAMA