Morawiecki był pytany w TVN24, czy chciałby, by PGZ podlegała ministerstwu rozwoju. - Nie, myślę, że to jest bardzo dobra podległość (obecna, w MON - PAP). Przede wszystkim ze względu na to, że ogromna większość wydatków ze strony ministerstwa obrony narodowej na sprzęt, idzie właśnie przez PGZ. I PGZ jest tym instrumentem polityki obronnej, polityki przemysłowo-obronnej, który jest w rękach ministra obrony narodowej - dopowiedział Morawiecki.
Zapewnił, że z szefem MON bardzo dobrze współpracują "i oby było tak dalej".
PGZ, utworzona w ramach konsolidacji przemysłu zbrojeniowego zapisanej w Strategii Rozwoju Systemu Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej z 2013 r., skupia ponad 60 spółek, w których pracuje 17,6 tys. osób; łącznie ma udziały w ponad stu spółkach i roczne przychody na poziomie 5 mld zł.
abo